Dr K. Nawrocki skrytykował obecne władze za brak działań ws. reparacji wojennych od Niemiec

Obywatelski kandydat na prezydenta, dr Karol Nawrocki, w mocnych słowach odniósł się do kwestii wypłaty reparacji wojennych i postawy obecnych władz. Kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość był pytany w tym tygodniu podczas spotkania w Leżajsku o sprawę odszkodowań od Niemiec za straty poniesione w czasie II wojny światowej.

Rząd Zjednoczonej Prawicy rozpoczął starania o należne Polsce pieniądze. Dr Karol Nawrocki pochwalił poprzednie władze za przygotowanie raportu ws. reparacji. Podkreślił, że na jego podstawie także obecne władze powinny domagać się odszkodowań.

– Niestety, tak się nie stało. To był zbyt ciężki gatunek odpowiedzialności za Polskę dla nowego premiera, aby wziąć owoc pracy swoich poprzedników i zachować się jak człowiek, który służy państwu polskiemu, czyli wziąć rachunek wystawiony Niemcom i przekazać kanclerzowi Olafowi Scholzowi – zaznaczył dr Karol Nawrocki.

Kandydat na prezydenta Polski jako skandaliczną ocenił też postawę niemieckich władz. Przypomniał jedno z wystąpień Olafa Scholza.

– Na pierwszym spotkaniu wokół reparacji Olaf Scholz ubliżył nam, Polakom. Powiedział, że może nam dać 200 mln euro za to, co się wydarzyło w czasie II wojny światowej. Na podstawie czego, za sprawą czego? Kto to wyliczał? Mamy wyliczenie sporządzone przez trzydziestu naukowców. Ono było przygotowywane przez tyle lat za nasze publiczne pieniądze. Kanclerz Niemiec mówi do nas, że nie 6 bilionów 200 mld zł, tylko 200 mln euro. Wiecie, jak się poczułem? 200 mln to można dać bezdomnym w Hamburgu albo Berlinie, a nie nam, narodowi polskiemu! – powiedział.

Według władz Niemiec sprawa reparacji i odszkodowań pozostaje zamknięta, a rząd niemiecki nie zamierza podejmować negocjacji w tej sprawie.

RIRM

drukuj