Sztuczne zarzuty wobec ks. Michała Olszewskiego oraz przetrzymywanych urzędniczek
Ks. Michał Olszewski oraz przetrzymywane dwie urzędniczki usłyszeli nowe zarzuty – tym razem przywłaszczenia mienia. Jak wskazują obrońcy przetrzymywanych, to sztuczne zarzuty, które mają na celu jedno: znów wydłużenie tymczasowego aresztu.
Ks. Michał Olszewski i dwie panie urzędniczki z resortu sprawiedliwości w aresztach tymczasowym na warszawskim Służewcu i Grochowie przebywają od siedmiu miesięcy. Dziś zostali przewiezieni do Prokuratury Krajowej. Przed budynkiem zgromadzili się ich obrońcy.
– Uważamy, że on jest dobrym człowiekiem, robił dobre uczynki, dobrze czynił, a ten osąd jest niesprawiedliwy – mówili obrońcy bezprawnie zatrzymanych.
Przyjechali z różnych stron Polski, by powiedzieć głośno: „Jesteśmy z wami”. Przyjechali, by z nadzieją się modlić, by z serca wspierać uwięzionego duchownego.
– Wierzymy w to, że zostanie uniewinniony i wypuszczony z więzienia – zaznaczyła kobieta.
Była też rodzina przetrzymywanego kapłana. Wszystkim ludziom ks. Michał Olszewski za pośrednictwem swoich pełnomocników przekazał słowa podziękowania.
– Obiecał, że w celi będzie odprawiał Mszę św. za wszystkich Państwa. Widział was z tego samochodu, którym go przywieźli, widział rodziców. Prosił serdecznie pozdrowić mamę i uściskać – przekazał mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca ks. Michała Olszewskiego.
Jak mówił mec. Krzysztof Wąsowski, w samej prokuraturze zaskoczenia nie było. Prokuratorzy ks. Michałowi Olszewskiemu postawili zarzut nadużycia zaufania, zmienili na przywłaszczenie powierzonego mienia.
– Nic nowego. Żadnych nowych faktów. U pani Urszuli jest dokładnie to samo, żadnych nowych faktów, dokumentów, świadków, żadnej nowej rzeczy. Jest po prostu to samo międlenie. Tam się nic nie zmieniło. W sensie faktograficznym po prostu zmieniają się numerki artykułów i nic więcej – zaznaczył mec. Krzysztof Wąsowski.
.@KaW1944: Co do zarzutów, nie ma żadnych niespodzianek. (…) Zamiast przestępstwa menadżerskiego mamy przywłaszczenie mienia. Nic nowego. (…) Już brakuje tych przepisów w KK, za które ci ludzie mogliby dostawać nowe zarzuty. pic.twitter.com/ElLtiYuMT4
— Radio Maryja (@RadioMaryja) October 22, 2024
Cała trójka uwięzionych została we wtorek przesłuchana. Nie przyznali się do winy. Pani Urszula i ks. Michał odmówili składania wyjaśnień.
– Już brakuje przepisów w Kodeksie karnym, za które ci lidzie jeszcze mogliby dostawać nowe zarzuty. Wydaje się, że dla ks. Michała najbliżej jest szpiegostwo na rzecz Watykanu. Tutaj nie bójmy się mocnych słów, bo już więcej wyobraźni brakuje – zaznaczył mec. Krzysztof Wąsowski.
Mec. Michał Skwarzyński poinformował, że obrona złożyła wniosek o wyłączenie prokuratorów zespołu śledczego.
– Wskutek tego bałaganu, który wywołali Bodnar z Kornelukiem, fakt jest taki, że to śledztwo nie jest przedłużone, więc się nie toczy. Wnioski o tymczasowy areszt także podpisywali prokuratorzy nieuprawnieni w tej sprawie, a w świetle art. 41 Konstytucji RP pozbawić kogoś wolności można tylko na podstawie procedury, która jest ustawowa. To dotyczy także organów, które o takie zatrzymanie, czy tymczasowe aresztowanie, wnioskują – podkreślił mec. Michał Skwarzyński.
Jedna osoba z rodziny może widywać się z ks. Michałem raz na trzy tygodnie. Mama kapłana na widzeniu z synem była raz.
– Wiem, że mu jest bardzo ciężko. Moje serce nie jest w stanie udźwignąć jego cierpienia. Wierzę, że wiara go trzyma. Wierzę, że Pan Jezus i Matka Boża są z nim i nie zostawią go samego – zaznaczyła Grażyna Olszewska, mama ks. Michała Olszewskiego.
Pani Grażyna Olszewska nie kryła swojej wdzięczności.
– Chciałam podziękować bardzo Ojcu Dyrektorowi za wsparcie, bo tak bardzo dużo słyszę, że cały czas wspomina ks. Michała, broni go. Bardzo dziękuję wszystkim radiosłuchaczom i widzom TV Trwam. Dziękujemy całej Rodzinie Radia Maryja – dziękowała Grażyna Olszewska.
Sytuacją ks. Michała Olszewskiego i uwięzionych kobiet wzburzonych jest wielu ludzi, którzy nie godzą się na bezprawie. Pan Jan na znak protestu od dziewięciu dni prowadzi protest głodowy.
– Nie można milczeć wobec zła, dlatego uznałem, że muszę podjąć coś więcej. Uznałem, że głodówka może być tą formą protestu – wskazał Jan Karandziej.
Ks. Michał Olszewski, pani Urszula oraz pani Karolina decyzją sądu okręgowego w areszcie mają pozostać do 21 listopada. Obrona liczy jednak, że uwięzieni wyjdą na wolność w czwartek – wówczas zebrać ma się sąd apelacyjny.
– Mamy nadzieję, że sąd apelacyjny nie pozwoli lekceważyć swojego poprzedniego życzenia. To jest ten sam sąd, który skrócił areszt do 31 sierpnia. Liczymy na to, a nic się nie zmieniło od tamtej pory. Od 31 sierpnia nie doszły żadne nowe fakty, żadne nowe okoliczności – podkreślił mec. Krzysztof Wąsowski.
Czwartkowe posiedzenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie zaplanowane jest na godzinę 11.40.
TV Trwam News



