fot. PAP/Jacek Turczyk

Prorządowa stacja włącza się w pogłębianie chaosu prawnego w Polsce

Stacja TVN włącza się w pogłębianie chaosu prawnego w Polsce. Sędzia Sądu Najwyższego, który wydał niekorzystne dla władzy orzeczenie, został poniżony w programie na żywo.

Katarzyna Kolenda-Zaleska z TVN24 przywitała w programie prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego tymi słowami: „Z nami w studio Zbigniew Kapiński. (…) Były sędzia sądu apelacyjnego. Powołany do Sądu Najwyższego przez neo-KRS w procedurze zakwestionowanej przez europejskie trybunały”.

Prorządowa stacja zgodnie z linią koalicji rządzącej uważa Zbigniewa Kapińskiego za neo-sędziego. Sędzia, który jest autorytetem prawnym, odniósł się do tego przywitania.

– Uważam, że jest niewłaściwe – zwrócił uwagę sędzia Zbigniew Kapiński.

Zachowanie prowadzącej program wobec sędziego Sądu Najwyższego jest poniżej standardów dziennikarskich – wskazała dyrektor Centrum Monitorowania Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz.

– Niby jesteśmy w porządku, zapraszamy kogoś do studia telewizyjnego, ale właściwie nie dajemy szansy odbiorcom na to, żeby odebrali pozytywnie albo chociaż neutralnie to, co ma on im do przekazania – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

Izba Karna Sądu Najwyższego, którą kieruje sędzia Zbigniew Karpiński, orzekła jednoznacznie, że Dariusz Korneluk nie jest Prokuratorem Krajowym. To nie podoba się rządzącym.

Opozycja oczekuje od marszałka Sejmu cofnięcia procedury uchylenia immunitetów Marcina Romanowskiego i Michała Wosia, ponieważ wnioski podpisywał nielegalny nominat Adama Bodnara. Szymon Hołownia odrzuca apel Prawa i Sprawiedliwości.

– Ta decyzja pozostaje w mocy. Nie widzę żadnej przestrzeni i żadnego powodu, dla którego Sejm miałby ją teraz weryfikować – stwierdził marszałek Sejmu.

Marszałek Sejmu łamie prawo – zaznaczyła konstytucjonalista, prof. Anna Łabno.

– Powinien wszcząć procedurę od początku i przeprowadzić ją zgodnie z zasadami, które wynikają z przepisów prawa w Polsce – podkreśliła prof. Anna Łabno.

Rządzący pogłębiają chaos w sądownictwie. Cały czas podważają status sędziów powołanych przez prezydenta po reformie Krajowej Rady Sądownictwa. Nie zmienimy zdania – zadeklarował szef sejmowej komisji sprawiedliwości, Paweł Śliz z Polski 2050.

– To, co się wydarzyło w 2017 roku, czyli wprowadzenie niekonstytucyjnego organu, jakim jest obecna Krajowa Rada Sądownictwa, nie pozwala, żeby ci sędziowie mogli mieć prawidłowy status – zwrócił uwagę Paweł Śliz.

Padają nawet propozycje ręcznego ustalania składów sędziowskich. Witold Zembaczyński z komisji śledczej ds. Pegasusa chce, aby wniosek o karę dla byłego szefa CBA, Ernesta Bejdy, który nie stawił się na przesłuchaniu, zbadali konkretni sędziowie.

– Zwracam się z prośbą (…),  żeby przypilnować skład sędziowski orzekający w tej sprawie – mówił poseł PO, Witold Zembaczyński.

Komisja śledcza działa, mimo że za nielegalną uznał ją Trybunał Konstytucyjny. Tymczasem Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Marcin Wiącek, wskazał, że wątpliwości ws. statusu sędziego nie mogą oznaczać, że nie istnieje sąd czy trybunał.

– Uważam, że tego typu podejście jest z prawniczego punktu widzenia błędne – podkreślił prof. Marcin Wiącek.

Rządzący deprecjonują Trybunał Konstytucyjny oraz zasiadających w nim sędziów. Równocześnie dążą do jego reformy. Budzi ona jednak poważne wątpliwości, czy jest zgodna z konstytucją. Dlatego prezydent Andrzej Duda skierował dwie ustawy przyjęte przez parlament do Trybunału Konstytucyjnego. Koalicja krytykuje za to głowę państwa.

– Chciałoby się, żeby pan prezydent współpracował, a nie tworzył podwójne prokuratury czy psuł sprawy związane z Trybunałem Konstytucyjnym – zaznaczył poseł Jacek Karnowski z Koalicji Obywatelskiej.

Żadna reforma nie zmieni jednak faktu, że Trybunał ma swoje zadania, a jego decyzje należy respektować – podkreślił prawnik Piotr Gaglik.

– Trybunał Konstytucyjny jest jedyną instytucją do ostatecznego orzekania o zgodności z prawem określonych przepisów – zwrócił uwagę Piotr Gaglik.

Władza, sprzyjające jej media i upolitycznione stowarzyszenia sędziowskie rozważają odcięcie od państwowego finansowania Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego.

TV Trwam News

drukuj