Immunitet posła M. Romanowskiego uchylony z naruszeniem prawa?
Uchylenie immunitetu przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zostało przeprowadzone z naruszeniem prawa – powiedział poseł Marcin Romanowski i wskazał na brak możliwości obrony. Jego pełnomocnik podkreślił, że ponowny areszt będzie bezprawny i wskazał na wciąż obowiązujący immunitet krajowy polityka. O jego uchylenie wnioskował bowiem Dariusz Korneluk, który w świetle prawa nie jest Prokuratorem Krajowym.
Za uchyleniem immunitetu posła Marcina Romanowskiego w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy głosowali m.in. delegaci z koalicji rządzącej.
– Naszą rolą jest pozwolić polskiemu sądowi na jego osądzenie – zaznaczyła wicemarszałek Senatu z Lewicy, Magdalena Biejat.
W posiedzeniu nie uczestniczył poseł Marcin Romanowski. W tym czasie przebywał w Polsce, by wraz z prawnikiem przetłumaczyć setki stron dokumentów i przygotować się do obrony. Miał na to zaledwie 18 godzin. Tyle czasu minęło od wpłynięcia wniosku do dyskusji w Zgromadzeniu. Tempo prac nad wnioskiem było ekspresowe.
– Jest pewnym skandalem, że w nocy dostaję informację mailową, którą mam okazję przeczytać dopiero rano, że za chwilę mam się połączyć i przedstawić dokumenty i stanowisko – mówił poseł Romanowski i wskazał, że procedura w Zgromadzeniu została przeprowadzona z naruszeniem przepisów, bo został on pozbawiony prawa do właściwego przygotowania obrony.
Członkowie Zgromadzenia nie byli zainteresowani wyjaśnieniami posła, choć ten informował o przygotowywaniu stanowiska.
– Przedstawiłem tu istotne wątpliwości – mówiąc najdelikatniej. Komisja odrzuciła nawet wniosek o zwrócenie się do polskich władz w kwestii wyjaśnienia, o co chodzi – zwrócił uwagę Marcin Romanowski.
Według politologa Damiana Kuleszy w Strasburgu zapadła polityczna decyzja.
– W oparciu o największych przyjaciół Tuska, czyli Niemcy. To nie jest żadna gra o praworządność, tylko zwykły rewanż polityczny – ocenił Damian Kulesza.
Poseł Marcin Romanowski apelował do komisji regulaminowej Zgromadzenia o zapoznanie się z piątkowym orzeczeniem Sądu Najwyższego, zgodnie z którym to nie Dariusz Korneluk, a Dariusz Barski w świetle prawa pełni funkcję Prokuratora Krajowego. Co ciekawe, pod wnioskiem o uchylenie immunitetu polityka nie ma podpisu Korneluka.
– Być może Dariusz Korneluk tak naprawdę zdaje sobie sprawę, że nie jest Prokuratorem Krajowym i dlatego scedował to na innego prokuratora. Problem w tym, że scedował to na świadka w sprawie, czyli pana prokuratora Piotra Woźniaka, który jako świadek w sprawie także nie powinien podejmować tego rodzaju czynności – tłumaczył prawnik, dr Michał Skwarzyński.
Z tego też powodu również krajowy immunitet posła Romanowskiego pozostaje w mocy – podkreślił pełnomocnik posła, mec. Bartosz Lewandowski.
– Dokument w tej sprawie podpisał pan prokurator Dariusz Korneluk, więc te uchwały Sejmu nie wywołują skutku prawnego – wyjaśnił mec. Bartosz Lewandowski.
Obrona domaga się umorzenia śledztwa. Według politologa Tomasza Synowca rządzący nie zrezygnują jednak z działań, które mają prowadzić do skazania posła Marcina Romanowskiego.
– Rozliczanie PiS jest jednym z głównych tematów, które podejmuje rząd – zauważył Tomasz Synowiec.
Dariusz Korneluk już mówi o możliwym wniosku o areszt, jeśli w sprawie pojawią się nowe dowody lub gdy poseł nie stawi się na wezwanie. Prokurator Generalny, Adam Bodnar, wskazał, że nowych zarzutów nie będzie.
– Nie ma potrzeby stawiania nowych zarzutów. Myślę, że tutaj zostały dopełnione kroki formalne, które były wymagane, czyli zdjęcie immunitetu zarówno przez nasz parlament, jak i przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy i teraz sprawa musi iść do przodu – stwierdził Adam Bodnar.
Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, ponowne zatrzymanie polityka bez spełnienia określonych przesłanek będzie złamaniem prawa. Mówił o tym Rzecznik Praw Obywatelskich, Marcin Wiącek.
– Jeżeli będziemy mieli do czynienia z próbą zatrzymania w oparciu o te same fakty i dowody, rzeczywiście jest to wykluczone – zaznaczył Marcin Wiącek.
Poseł Marcin Romanowski podkreślił, że nie zamierza unikać wymiaru sprawiedliwości.
– To już kwestia do rozważenia z moimi prawnikami. Oczywiście będę stawiał się na wszystkie wezwania, które są zgodne z prawem, pochodzą od uprawnionych podmiotów i to na 100 procent – zapewnił Marcin Romanowski.
Procedura przeprowadzona w Zgromadzeniu Parlamentarnym to dowód, że zatrzymanie i postawienie posłowi Marcinowi Romanowskiemu zarzutów w lipcu było nielegalne.
TV Trwam News



