Środowiska patriotyczne sprzeciwiają się „potańcówce” w miejscu, gdzie strzelano do stoczniowców
Środowiska patriotyczne protestują przeciwko planom Europejskiego Centrum Solidarności o organizacji „potańcówki” w miejscu kaźni stoczniowców. Chodzi o bramę nr 2, gdzie w 1970 r. wojsko bez ostrzeżenia otworzyło ogień do robotników.
Jak podaje „Nasz Dziennik”, w pobliżu bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej ma się odbyć impreza taneczna organizowana w ramach gdańskich obchodów 44. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych.
Związkowcy i historycy przypominają, że brama nr 2 to miejsce uświęcone krwią stoczniowców, gdzie w grudniu 1970 r. wojsko strzelało do protestujących robotników.
Historyk Piotr Szubarczyk w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja powiedział, że jest to przestrzeń, do której trzeba podchodzi z szacunkiem.
– Urządzanie jakichś infantylnych potańcówek po to tylko, żeby iść pod publiczkę, by zrobić sobie poklask młodego pokolenia, które tamtych wzruszeń, tamtych doświadczeń nie pamięta, to jest próba pokazania Sierpnia w taki sposób, by nie dotknąć istoty, sedna sprawy. To był strajk, ale to była przede wszystkim droga ku wolności, ku niepodległości – zaznaczył Piotr Szubarczyk.
Protest wobec imprezy wyraził m.in. Czesław Nowak, prezes Stowarzyszenia „Godność”. Pismo trafiło do prezydent Gdańska, Aleksandry Dulkiewicz, i szefa Europejskiego Centrum Solidarności, Basila Kerskiego.
Potańcówka pod gwiazdami w pobliżu bramy nr 2 ma się odbyć 31 sierpnia. Swoje niezależne obchody organizuje Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”.
RIRM



