Obraz autorstwa Freepik

Co z emeryturami stażowymi?

W koalicji rządowej nie ma obecnie porozumienia w sprawie przyjęcia emerytur stażowych. Mówił o tym na łamach jednej z gazet wiceminister rodziny, Sebastian Gajewski.

Wiceszef resortu przekazał, że rozmowy na ten temat są dopiero planowane. Polityk dodał, że nawet jeśli emerytury stażowe wejdą w życie, to obejmą wąską grupę osób z długim stażem.

Świadczenie miałoby wówczas przysługiwać osobom, które nie mają prawa do emerytury szczególnej, pomostowej oraz renty z tytułu niezdolności do pracy.

Ekonomista Sławomir Horbaczewski zwrócił uwagę, że taki scenariusz w sprawie emerytur stażowych był do przewidzenia.

Jest to zbyt duży konglomerat różnych ugrupowań i nic dziwnego, że w prostej i potrzebnej sprawie nie ma porozumienia. Prędzej czy później można się było spodziewać, że będą różnego rodzaju różnice zdań i brak możliwości dojścia do porozumienia nawet w tak kluczowej sprawie. To jest sprawa bardzo mocno oczekiwana przez społeczeństwo także pod tym względem. Szkoda, że jest taka sytuacja, ale to nie jest nic, czego nie można się było spodziewać i to nie jest pewnie ostatnia taka sytuacja – powiedział Sławomir Horbaczewski.

W lutym w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ws. emerytur stażowych i od tego czasu nie jest on dalej procedowany.

Wdrożenia regulacji domagała się „Solidarność”. Przewidują one możliwość przejścia na emeryturę po 35 latach pracy w przypadku kobiet i po 40 latach w przypadku mężczyzn.

RIRM

drukuj