Protest przeciwko nowemu prawu autorskiemu
Wydawcy oraz dziennikarze protestują przeciwko nowemu prawu autorskiemu i apelują do polityków: „Nie zabijajcie polskich mediów!”. W akcji uczestniczy ponad 350 tytułów gazet i lokalnych portali. W publikowanym w mediach apelu domagają się od polityków zmian szkodliwych przepisów.
Dziennikarze podkreślają, że oczekiwali wprowadzenia instrumentów mediacji między platformami i wydawcami w przypadku sporu o tantiemy, rekompensaty za ekspozycję treści w sieci oraz ochrony przed ich kopiowaniem. Wskazują, że zlekceważono ich postulaty. W apelu przestrzegają też przed dominacją globalnych gigantów technologicznych.
Z taką sytuacją nie mamy do czynienia od wczoraj – zauważa medioznawca, prof. Hanna Karp z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Przyznaje, że niektórym dziennikarzom i redakcjom opadają „klapki z oczu” wobec działań ludzi rządzących, których wcześniej gorąco promowały.
– Media konserwatywne od dawna alarmowały w tych sprawach. To kończyło się niczym, nie było żadnej reakcji. W tej chwili okazuje się, że wszyscy jedziemy na jednym wózku. (…) Szkoda, że tak mała wyobraźnia była wcześniej. Ja już niczego nie oczekuję od polityków obecnej strony rządowej. To, co działo się chociażby w Krajowej Radzie Sądownictwa, pozbywa nas wszelkich złudzeń. Okazuje się jednak, że wszelkich złudzeń mogą być pozbawione wielkie redakcje, które w tej chwili ciągle decydują o nastrojach opinii publicznej w Polsce. One również mają strach w oczach – zwraca uwagę prof. Hanna Karp.
Protestujący podkreślają, że polskie media są częścią naszego dziedzictwa kulturowego i systemu demokratycznego i jako takie muszą przetrwać. Przestrzegają przy tym, że oddanie tych obszarów w całości globalnym graczom technologicznym nie tylko poważnie zuboży nas jako społeczeństwo, ale może też zagrozić demokracji.
RIRM



