Bruksela: problem obsady stanowisk w UE
Obsada unijnych stanowisk po wyborach do Parlamentu Europejskiego cieszy się w Brukseli zawsze wielkim zainteresowaniem mediów. Chodzi o wybór liderów najważniejszych unijnych instytucji, który jest przed nami. Niektórzy politycy mają szansę na reelekcję, ale są i tacy, którzy pożegnają się ze swoimi funkcjami.
Brukselska klasa polityczna analizuje układ sił w Parlamencie Europejskim, który wyłonił się po eurowyborach 10 czerwca i obmyśla strategię, jak utrzymać, a nawet zwiększyć swoje wpływy w Unii Europejskiej. Przed nami m.in. wybór szefa Europarlamentu, przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz kolegium unijnych komisarzy. To właśnie w tzw. unijnym rządzie mają być spore przetasowania. Wielu ludzi w Europie chce wymiany składu Komisji Europejskiej wraz z Ursulą von der Leyen. Przypomnieć należy, że co pięć lat kolegium unijnych komisarzy, po jego akceptacji przez Parlament na sesji plenarnej, wygląda inaczej. Zmiany personalne w unijnych instytucjach są niezwykle istotne, gdyż – jak mówi się na korytarzach Europarlamentu – to jacy ludzie będą prowadzić brukselski okręt przełoży się na propozycje aktów legislacyjnych, które tak często mają wpływ na politykę prowadzoną w poszczególnych krajach członkowskich UE.
Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, europoseł Ryszard Czarnecki, podkreślił, że najbliższy unijny szczyt wyłoni kandydatów na cztery kluczowe stanowiska w UE.
– Chodzi o szefa Komisji Europejskiej, szefa Rady Europejskiej. Kandydatką na szefa Europarlamentu będzie ponownie Roberta Metsola z Malty. Trzecia kobieta z tej czwórki to premier Estonii, Kaja Kallas, która ma szansę zostać szefem unijnej dyplomacji. Z tych osób wydaje się, że najwięcej kontrowersji budzi obecna przewodnicząca Komisji Europejskiej i to właśnie ona może mieć największe trudności z wyborem. Najmniej kontrowersyjna jest w mojej ocenie Roberta Metsola, która cieszy się poważaniem wśród wielu europosłów – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.
Akty ustawodawcze Unii są przyjmowane na wniosek Komisji i zatwierdzane przez Parlament Europejski. Tym bardziej ważne jest, aby kluczowe funkcje w instytucjach unijnych sprawowali ludzie odpowiedzialni.
Dawid Nahajowski/RIRM



