Zmiany w przepisach dotyczących ochrony granic
Minister obrony narodowej zapowiedział zmiany w ustawie o Żandarmerii Wojskowej oraz w Kodeksie karnym. To pokłosie ostatniej afery związanej z zatrzymaniem żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w kierunku nielegalnych imigrantów podczas obrony polskiej granicy.
Każdego dnia polską granicę próbuje przekroczyć kilkuset nielegalnych imigrantów, sprowadzanych przez reżimy białoruski i rosyjski. Tylko w tym roku żołnierze użyli broni ponad 1300 razy, by chronić polską granicę – powiedział minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
– To pokazuje, jak eskalował atak na polską granicę i jak bardzo jest on dzisiaj przygotowany, zorganizowany w bandyckich grupach – podkreślił szef MON.
Końcem marca trzech żołnierzy zostało jednak zatrzymanych przez Żandarmerię Wojskową za oddanie w kierunku nielegalnych imigrantów strzałów ostrzegawczych. Szef MON wiedział o zdarzeniu, ale ukrywał ten fakt przed opinią publiczną. Wstawił się on za żołnierzami dopiero po fali krytyki, a teraz zapowiada zmiany w prawie.
– Dodamy do ustawy o Żandarmerii Wojskowej artykuł, w którym doprecyzowujemy zasadność użycia środka przymusu bezpośredniego w postaci użycia kajdanek – oznajmił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Te mają być wykorzystywane wobec żołnierzy tylko w ostateczności. Zmianie mają ulec także przepisy dotyczące użycia broni przez wojsko w sytuacji hybrydowego ataku na granicy. Żołnierz, który w takiej sytuacji wykorzysta środki przymusu bezpośredniego z naruszeniem zasad, nie popełni przestępstwa.
– „Odparcie bezpośredniego, bezprawnego zamachu na nienaruszalność granicy państwowej przez osobę, która wymusza przekroczenie granicy państwowej przy użyciu pojazdu, broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu” – to doprecyzowuje sytuacje, w których szczególnie chroniony będzie żołnierz – zaznaczył minister obrony narodowej.
Szef MON zapowiedział także biuro pomocy prawnej dla żołnierzy. Jednak z drugiej strony stoi minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Adam Bodnar. To jego nominaci utworzyli w Prokuraturze Okręgowej w Siedlcach specjalny zespół śledczy, który bada nieprawidłowe zachowania funkcjonariuszy wobec nielegalnych imigrantów.
– Problemem jest to, że postawione zostały zarzuty dwóm żołnierzom – skutym zresztą w kajdanki – po tym, jak bronili granicy. Najpierw Tusk wywołał pożar, a teraz próbuje go gasić retorycznie – stwierdził były minister obrony narodowej, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Błaszczak.
W środę w Sejmie zaplanowane jest pierwsze czytanie prezydenckiego projektu ustawy, która dotyczy działań państwa w przypadku zewnętrznego zagrożenia. W ustawie mają znaleźć się przepisy regulujące użycie broni przez żołnierzy w czasie pokoju.
TV Trwam News



