„Wierni do końca”

„Módlmy się, aby osoby, które w różnych częściach świata ryzykują życie dla Ewangelii, zarażały Kościół swoją odwagą i swoim misyjnym zapałem. Odwaga męczenników, świadectwo męczenników, jest błogosławieństwem dla wszystkich” – rozważał Ojciec Święty Franciszek w przesłaniu do papieskiego wideo na marzec. Film jak zawsze promuje Światowa Sieć Modlitwy, a ten najnowszy wyprodukowany został we współpracy z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International), które – poprzez informację, modlitwę i działanie – wspiera chrześcijan wszędzie tam, gdzie są prześladowani, dyskryminowani lub w potrzebie.

Niewielu z nas jest świadomych tego, że miliony chrześcijan na całym świecie żyją w krajach, w których wolność religijna nie jest szanowana i gdzie doświadczają dyskryminacji oraz prześladowań. W marcowym przesłaniu wideo Papież wspomniał te wspólnoty wyznawców Chrystusa i przytoczył przykłady odwagi, takie jak pierwszy Sługa Boży Pakistanu – Akash Bashir. Mężczyzna zginął 15 marca 2015 r. w wieku zaledwie 20 lat, zatrzymując terrorystę wyposażonego w ładunki wybuchowe przed wejściem do wypełnionego wiernymi kościoła w Lahore. Świadkowie zapamiętali jego ostatnie słowa, wypowiedziane tuż przed eksplozją: „Umrę, ale nie wpuszczę cię do środka”.

„Bracia, siostry, zawsze będą wśród nas męczennicy. To znak, że jesteśmy na właściwej drodze” – mówił papież Franciszek w swoim przesłaniu.

Fakt, że żyją pośród nas męczennicy, oznacza, że są ludzie, którzy zaryzykowali swoje życie, aby podążać za Jezusem, żyć zgodnie z Jego przesłaniem i wcielać w życie Jego Ewangelię miłości, pokoju i braterstwa. Nie zaparli się Go ani nie zapomnieli o Nim, ale pozostali mocni w wierze, pokazując w ten sposób swoją wierność Jezusowi Chrystusowi.

„Ktoś kompetentny powiedział mi, że w dzisiejszych czasach jest więcej męczenników niż na początku chrześcijaństwa” – zauważył w rozważaniu papież Franciszek, podkreślając, że kwestia prześladowanych chrześcijan i tych, którzy oddają życie za wiarę, jest dziś bardzo aktualna.

Tylko w 2023 r. Pomoc Kościołowi w Potrzebie otrzymała raporty o osobach z 40 krajów, które zostały zamordowane lub uwięzione z powodu wiary. Najwyższą liczbę zabójstw odnotowano w Nigerii. W Pakistanie, w diecezji Faisalabad, zaatakowano kościoły i domy chrześcijan w Jaranwala. Z kolei w Burkina Faso katolicy w Débé zostali wyrzuceni ze swojej wioski, a jedynym powodem była wyznawana przez nich wiara. To tylko kilka przykładów z ubiegłego roku. Nie potrzebujemy jednak sięgać aż tak daleko w przeszłość. Pod koniec lutego br. zabito lub porwano prawie 30 chrześcijan w trzech różnych krajach: w Burkina Faso, na Haiti oraz w Etiopii.

W diecezji Dori w Burkina Faso zginęło piętnastu chrześcijan, a dwóch zostało rannych w ataku na katolików w Essakane. Wydarzenie miało miejsce w niedzielę 25 lutego. Terroryści wzięli na cel wspólnotę katolicką podczas niedzielnej modlitwy. Według informacji, jakie otrzymała Pomoc Kościołowi w Potrzebie od diecezji, podczas samego ataku zginęło dwanaście osób, a trzy inne zmarły w miejscowej klinice na skutek odniesionych ran. Lokalny Kościół wydał oświadczenie, w którym prosił o modlitwę za ofiary i ich rodziny, ale także za przestępców.

„W tym bolesnym czasie zapraszamy do modlitwy za tych wiernych, którzy zginęli, aby mogli odpocząć w Panu; o uzdrowienie rannych i pocieszenie tych, którzy są w żałobie. Módlmy się także o nawrócenie tych, którzy nadal sieją śmierć i spustoszenie w naszym kraju. Niech wysiłek naszej pokuty i modlitwy w tym błogosławionym okresie Wielkiego Postu przyniosą pokój i bezpieczeństwo całej Burkina Faso” – zaznaczono w komunikacie.

W ciągu ostatnich kilku lat bezpieczeństwo w tym afrykańskim kraju dramatycznie spadło, a chrześcijanie stali się szczególnym celem grup terrorystycznych inspirowanych islamskim ekstremizmem. Tutejsza przemoc może być postrzegana jako część szerszego konfliktu, który obejmuje kilka krajów w regionie Sahelu, w tym Mali, Czad, Niger i Nigerię.

Do masakry w Essakane doszło po niepokojących wiadomościach z Haiti na Karaibach, gdzie w piątek 23 lutego w stolicy Port-au-Prince w dwóch oddzielnych incydentach porwano sześciu zakonników i jednego księdza. Członkowie Zgromadzenia Braci Najświętszego Serca zostali uprowadzeni w drodze do prowadzonej przez nich szkoły im. Jana XXIII. Porwany został również towarzyszący im nauczyciel.

„W związku z tym bolesnym wydarzeniem, placówka Jana XXIII zamyka do odwołania swoje podwoje. Pozostałe szkoły Braci Najświętszego Serca w innych częściach kraju będą kontynuować swoją pracę nad podnoszeniem świadomości wśród młodego pokolenia na temat wartości wspólnego życia w harmonii, w celu wyłonienia się nowego społeczeństwa, które będzie bardziej humanitarne, bardziej opiekuńcze i bardziej zjednoczone” – czytamy w oświadczeniu Zgromadzenia przesłanym do PKWP.

Zaledwie kilka godzin później w Port-au-Prince porwano również diecezjalnego księdza. Krótko po zakończeniu odprawiania porannej Mszy św. na oczach kilku wiernych został zabrany ze swojej parafii. Według lokalnych źródeł wszyscy porwani zostali uwolnieni tego samego dnia.

Sytuacja w zakresie bezpieczeństwa na Haiti jest bardzo zła, ponieważ całe społeczeństwo boryka się z całkowitym rozpadem państwa i jego instytucji. Pomimo niestrudzonej pracy wykonywanej przez Kościół, duchowni i osoby konsekrowane nie uniknęli przemocy ze strony uzbrojonych gangów. Ostatnie porwania miały miejsce niecały miesiąc po uprowadzeniu grupy sześciu sióstr zakonnych, które na szczęście po tygodniu zostały uwolnione. Z kolei ks. bp Pierre André Dumas z diecezji Anse-à-Veau/Miragoâne został ciężko ranny w eksplozji domu, w którym przebywał podczas pobytu w stolicy. Nie jest jasne, czy była ona spowodowana działalnością przestępczą, czy wyciekiem gazu. Biskup wraca do zdrowia, jego stan jest stabilny. Leczy się w szpitalu w Stanach Zjednoczonych.

„Głęboko wierzymy, że nasz współczujący Bóg przemieni serca z kamienia tych, którzy sieją spustoszenie, w serca z ciała dla rewolucji miłości na Haiti. Od kilku lat absurdalna i nieuzasadniona przemoc dotyka spokojnych Haitańczyków i nie oszczędza nawet tych, którzy poświęcają swoje życie sprawie najbardziej bezbronnych. Niech cywilizowany świat zjednoczy się z Haitańczykami, którzy cierpią, wierzą, modlą się i mają nadzieję na odrodzenie solidarności na naszej planecie!” – napisało Zgromadzenie Najświętszych Serc w swoim oświadczeniu po porwaniu sześciu jego członków.

W ostatni weekend lutego PKWP otrzymało także wiadomość o kolejnej tragedii, która wydarzyła się w czwartek 22 lutego w Etiopii, gdzie uzbrojeni mężczyźni porwali i zamordowali czterech mnichów. Duchowni należeli do etiopskiego ortodoksyjnego klasztoru Zequala, położonego zaledwie 50 km od stolicy kraju, Addis Abeby. Ta smutna wiadomość została potwierdzona przez Departament Relacji Publicznych Etiopskiego Ortodoksyjnego Kościoła Tewahedo. Atak na klasztor miał miejsce w kontekście gwałtownych walk etnicznych między rządem federalnym a grupą bojowników w regionie Oromia, choć PKWP nie jest w stanie niezależnie zweryfikować, kto był bezpośrednio odpowiedzialny za zabójstwa.

„Wolność religijna, uznana w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, jest niezbywalnym prawem. Żaden chrześcijanin korzystając z niego nie powinien tracić życia” – podkreśliła Prezydent Wykonawcza Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International), Regina Lynch.

Aby bronić tego podstawowego prawa, PKWP publikuje co dwa lata Raport o Wolności Religijnej na Świecie. Jest to jedyne tego typu opracowanie przygotowywane przez instytucję katolicką, które bada i analizuje sytuację dotyczącą wolności religijnej we wszystkich 196 krajach świata. Opracowanie obejmuje wszystkie religie i jest dostępne w sześciu językach. Regina Lynch potwierdziła, że intencja papieża Franciszka na marzec br. jest „bardzo ważna, aby zachęcić do modlitwy za ofiary prześladowań, a także do wspierania tych, którzy są dyskryminowani ze względu na swoją wiarę”.

„Módlmy się, aby ci, którzy w różnych częściach świata ryzykują życie dla Ewangelii, zapalili cały Kościół swoją odwagą i misyjną gorliwością” – mówił Papież w marcowym nagraniu wideo.

Kinga Waliszewska/ACN Polska

drukuj