Ewangelia na niedzielę: Co najbardziej liczy się na modlitwie?
Jezus powiedział do Nikodema: „Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu”.
J 3,14-21
* * *
Nikodem to postać historyczna. Cieszył się autorytetem jako członek Sanhedrynu – Najwyższej Rady kierującej życiem religijnym narodu żydowskiego. Z nocnej rozmowy Nikodema z Jezusem wynika, że boi się on sądu Bożego. Jezus uspokaja go, że Bóg posłał swego Syna na świat, aby świat zbawić, a nie potępić. Ten aspekt pogłębia dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, ks. Krzysztof Wons, w komentarzu do Ewangelii na IV niedzielę Wielkiego Postu, 10 marca.
Bóg umiłował świat
Od stworzenia Adama aż po dziś dzień istnieje jakby dziedziczny, powszechny opór, by uwierzyć w miłość Boga do nas. Ten opór przełamuje się w obliczu krzyża – umiera stary człowiek i rodzi się nowy. Dla Nikodema rozmowa z Jezusem była całkowitym przewartościowaniem jego dotychczasowego myślenia.
Czy wierzę w bezgraniczną życzliwość Boga wobec mnie?
Kto zbliża się do światła
Jan ewangelista przekazuje prawdę teologiczną. Ciemność – to kłamstwo szatana. Światło – to prawda o Bogu. Jan nie wyjaśnia zła, stwierdza po prostu, że ono istnieje i je ukazuje. Droga wychodzenia z ciemności zła do światła jest zazwyczaj długa. Warto pozwolić Słowu Bożemu na konfrontację ze swoim stanem ducha, by poznać, co jest prawdziwe, a co zafałszowane w mojej relacji z Bogiem.
Czy na modlitwie jestem wobec Boga szczery?
Kto w Niego wierzy
Nikodem w rozmowie z Jezusem był jak małe dziecko. Nie wstydził się najprostszych pytań i nie bał się pytań najtrudniejszych. Oto cechy prawdziwej modlitwy. Na modlitwie nie liczy się stanowisko, wykształcenie, nie liczą się piękne słowa i sztuka mówienia. Na modlitwie z Bogiem liczy się serce.
Modlitwa jest dla wszystkich, bo wszyscy mają serce.
Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów, Kraków



