fot. PAP/Marcin Bielecki

A. Wawrzyniak: Mamy do czynienia z tworzeniem sztucznych barier do rozwoju produkcji rolnej, dlatego protestując, zawalczymy o naszą przyszłość

Tworzy się coś dobrego. Idziemy w kierunku, kiedy po raz pierwszy europejscy rolnicy tworzą solidarność przeciwko temu, co nam się narzuca. Wspólna polityka rolna mówi o wygaszaniu produkcji, likwidacji gospodarstw, przechodzeniu na ekologię. Proponuje się nam ideologię, a nie rentowność, opłacalność i produkcję. Mamy do czynienia z tworzeniem sztucznych barier do rozwoju produkcji. Dlatego też m.in. w środę będziemy walczyć o naszą przyszłość – powiedział Adrian Wawrzyniak, rzecznik rolniczej „Solidarności”, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

24 stycznia w ponad 150 miejscowościach odbędzie się protest rolniczej „Solidarności” pod hasłem: „Europa = uprawiać i hodować”. Demonstracje mają być wyrazem sprzeciwu wobec niekontrolowanego napływu ukraińskich zbóż i produktów do krajów unijnych oraz pogarszającej się sytuacji rolnictwa. Rolnicy nie zgadzają się także m.in. na przedłużenie do czerwca przyszłego roku bezcłowego handlu z Ukrainą oraz realizację Europejskiego Zielonego Ładu. [czytaj więcej] 

– Występujemy w związku z sytuacją rolników w Polsce, a przede wszystkim w związku z decyzjami Komisji Europejskiej, które są dla nas negatywne. (…) Główny postulat mówi wprost: „Stop niekontrolowanemu importowi towarów rolno-spożywczych z Ukrainy i krajów pozaunijnych, niespełniających norm Unii Europejskiej”. Dla nas jest to bardzo istotne. Jako Polacy wytwarzamy wysokiej jakości produkty rolne, które są rozpoznawalne na całym świecie. Nasz eksport jest bardzo wysoki. Nie będziemy dziś pozwalać na to, by jakiekolwiek produkty, które są niezgodne z normami UE, spływały na nasz rynek i rujnowały go – zaznaczył Adrian Wawrzyniak.

Mapę z oznaczeniem miejsc, w których odbędzie się ogólnopolski protest polskich rolników, można znaleźć [tutaj].

https://twitter.com/szczepan_wojcik/status/1748017220603515308

Problemem jest także Europejski Zielony Ład. Decyzje podejmowane przez unijnych polityków w tych ramach będą miały wpływ na pogorszenie się sytuacji europejskich rolników.

– Wspólna polityka rolna mówi o wygaszaniu produkcji, likwidacji gospodarstw, przechodzeniu na ekologię. Proponuje się nam ideologię, a nie rentowność, opłacalność i produkcję. (…) Dzisiaj należy usiąść nad wspólną polityką rolną, zrewidować jej założenia i żądać zmian, które pozwolą nam dalej produkować, a nie ograniczać produkcję – wskazał rzecznik rolniczej „Solidarności”.

– Mamy do czynienia z tworzeniem sztucznych barier do rozwoju produkcji. (…) Walczymy o swoją przyszłość – dodał.

https://twitter.com/PrzeworskaNika/status/1749557806506586360

To nie tylko głos polskich rolników. Masowe protesty, krytykowane przez unijny establishment i okryte zasłoną milczenia przez lewackie i liberalne media, mogą wywołać nagłe zmiany w Unii Europejskiej. W poniedziałek doszło do blokady Berlina. Do stolicy Niemiec – według oficjalnych danych – przyjechało 20 tys. osób. Miasto zostało zablokowane przez 5 tys. ciągników, maszyny rolnicze i ciężarówki. [czytaj więcej] 

– Tworzy się coś dobrego. Idziemy w kierunku, kiedy po raz pierwszy europejscy rolnicy tworzą solidarność przeciwko temu, co nam się narzuca. Prowadzone są rozmowy z wieloma organizacjami. Możliwe, że w przyszłości odbędzie się ogólnoeuropejski protest. Cały czas działamy na arenie międzynarodowej – zapewnił gość Radia Maryja.

Więcej informacji na temat ogólnopolskiego protestu rolników można znaleźć [tutaj]. 

Audycja z udziałem Adriana Wawrzyniaka dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu]

radiomaryja.pl

drukuj