XXI Podlaskie Święto Chleba
Pszenny albo żytni; z ziarnami lub na zakwasie. W Ciechanowcu po raz XXI odbyło się Podlaskie Święto Chleba.
Podlaskie Święto Chleba to jedna z największych imprez organizowanych przez Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. Z roku na rok przyciąga coraz więcej ludzi – szczególnie rodzin z dziećmi – mówiła dyrektor placówki, Dorota Łapiak.
– Zależy nam przede wszystkim na kultywowaniu tradycji, na przypominaniu tego, skąd się wywodzimy, jakie są nasze korzenie – podkreśliła Dorota Łapiak.
Pan Franciszek jest piekarzem. Cheb wypieka razem ze swoją żona już od 20 lat.
– Żeby upiec chleb, trzeba włożyć dużo trudu, to minimum cztery dni, żeby ten chleb elegancko „chodził”. Pieczemy nie w piecu gazowym, węglowym, olejowym, tylko w piecu opalanym drewnem świerkowym bez żadnych konserwantów – wyjaśnił Franciszek Stefańczuk, piekarz.
I m.in. taki wypiek mogli nabyć uczestnicy pikniku. Na miejscu nie brakowało również stoisk z regionalnymi wyrobami, których można było skosztować oraz namiotów promocyjnych. Wśród nich znajdował się ten przypominający o rządowym programie 800 plus.
– Trzeba to, co dobre, zachwalać, prezentować, promować – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Zieliński.
Niemałą atrakcją wydarzenia była parada ciągników. Podczas niej zaprezentowano m.in. różne modele polskiego Ursusa. Nie brakowało również maszyn zagranicznych.
– Te ciągniki po prostu mają duszę, można powiedzieć, że mają magię. Człowiek patrzy i nie może wzroku oderwać od tych maszyn – zaznaczył kierownik działu techniki rolniczej Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, Marek Wiśniewski.
W tym roku Podlaskie Święto Chleba obchodzone było już po raz XXI.
TV Trwam News




