fot. Monika Tomaszek

[TYLKO U NAS] Nadkom. R. Opas o akcji „Znicz”: Mniej wypadków drogowych i osób poszkodowanych niż przed rokiem, ale więcej zatrzymanych nietrzeźwych kierowców

W czasie trwania akcji „Znicz” doszło do 334 wypadków drogowych. Zginęło w nich 31 osób, a rannych zostało 373. Liczby te są niższe niż ubiegłoroczne, natomiast jedna jest wyższa – zatrzymano 1906 nietrzeźwych kierujących. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to 1717 osób. Jako społeczeństwo jeździliśmy bezpieczniej – powiedział nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji na antenie Radia Maryja w czwartkowej audycji „Aktualności dnia”.

Zakończyły się główne działania w ramach akcji „Znicz”. Trwała ona dłużej niż zwykle, gdyż zaczęła się już 28 października, a zakończyła 2 listopada. Nie obyło się bez poważnych zdarzeń drogowych, choć było ich mniej niż w ubiegłym roku.

– W tym czasie doszło do 334 wypadków drogowych. Zginęło w nich 31 osób, a rannych zostało 373. Liczby te są niższe niż ubiegłoroczne, natomiast jedna jest wyższa – zatrzymano 1906 nietrzeźwych kierujących. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to 1717 osób. Jako społeczeństwo jeździliśmy bezpieczniej. (…) Średnio o bezpieczeństwo podróżujących dbało 5,3 tys. policjantów, natomiast 1 listopada było to ponad 6,5 tys. funkcjonariuszy samego pionu ruchu drogowego – poinformował nadkom. Robert Opas.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że policjanci kończą działania pod nazwą akcja „Znicz”, natomiast przez cały czas są na drogach. Zaapelował przy tym o rozsądek i bezpieczną prędkość dostosowaną do warunków ruchu.

– Do pieszych z kolei apeluję o widoczność na drodze, czyli przede wszystkim o odblaski, które potrafią zmienić nasze postrzeganie na drodze przez kierujących. Nawet jeżeli pieszemu zdarzy się popełnić błąd, to zachowanie za kierownicą powinno pozwolić bezpiecznie zatrzymać pojazd – mówił.

Nadkom. Robert Opas został także zapytany o przyczyny mniejszej ilości wypadków drogowych.

– Jeździmy ostrożniej i bezpieczniej, na co wpływ miała m.in. zwiększona wysokość grzywien i punktów karnych – zauważył.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę na zdarzenia z udziałem pieszych. Jak podkreślił, kiedy dochodzi do potrąceń, to „rzadko mówimy o osobach rannych, natomiast bardzo często jest mowa o ofiarach”.

– Nawet przy prędkości 50 km/h i przy założeniu, że czas reakcji kierującego jest bardzo dobry, droga hamowania wynosi 44 metry – 14 m to czas reakcji kierującego, a 30 m to zatrzymanie samochodu. Bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od tego, co wykonują kierowcy pojazdów – wskazał funkcjonariusz.

Policjant odniósł się także do kwestii poruszania się pieszych w miastach, podnosząc kwestię pierwszeństwa na przejściach dla pieszych.

– Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych i znajdujący się na nim ma pierwszeństwo przed pojazdem. Obserwacja przejścia przez kierujących jest fundamentalnym przyczynkiem do tego, żeby ograniczyć prędkość i być gotowym do zatrzymania. Pieszy z różnego powodu może wejść na jezdnię i to nie tylko w rejonie przejść dla pieszych, i to my jesteśmy jego gwarantem bezpieczeństwa – podkreślił.

Cała rozmowa z udziałem nadkom. Roberta Opasa dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj