
Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa w Poznaniu. Fragment uroczystości przed pomnikiem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Widoczni m.in. przy ołtarzu z prawej: siedzą ks. kard. prymas August Hlond (w środku) i ks. prałat Nikodem Mędlewski (siedzi na prawo od ks. prymasa) oraz ks. dr Bolesław Filipiak (stoi na jednym ze stopni ołtarza, na prawo od ks. Mędlewskiego). 19 czerwca 1936 r.; fot. zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego
[TYLKO U NAS] 90. rocznica poświęcenia Pomnika Wdzięczności przez ks. kard. A. Hlonda. Dr J. Hajdasz: Władze Poznania nie chcą rozmawiać o odbudowie Pomnika. Nie ma szans na dialog
Od razu po wkroczeniu Niemców do Poznania Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa został zniszczony. Gdy założono ładunki wybuchowe, Polaków ustawiono rzędem i nakazano, by najmłodszy z nich je odpalił. Padło na harcerza, który odmówił wykonania polecenia. Został za to zastrzelony na miejscu. Obecne władze Poznania nie chcą rozmawiać o odbudowie Pomnika. Nie ma szans na dialog – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja. Dziś przypada 90. rocznica odsłonięcia i poświęcenia „Pomnika Wdzięczności” przez ks. kard. Augusta Hlonda.
Dziś o godz. 10.00 w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu odbędzie się wyjątkowa Msza św., którą będzie sprawował ks. abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański. Transmisję z wydarzenia przeprowadzi TV Trwam.
– Wyjątkowa będzie intencja Mszy świętej – o odbudowę i powrót do przestrzeni publicznej Poznania Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa, zwanego Pomnikiem Wdzięczności. Dziś przypada bowiem 90. rocznica odsłonięcia i poświęcenia przez ks. kard. Augusta Hlonda pomnika, który był największym i najbardziej rozpoznawalnym monumentem przedwojennego Poznania. Był on – obok Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie i Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie – jednym z trzech najważniejszych patriotycznych pomników w II Rzeczypospolitej, czyli przed II wojną światową – wyjaśniła dr Jolanta Hajdasz.
Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wyraziła radość wyrażaną z powodu „rozmachu i determinacji, z jakimi państwo polskie wzięło na siebie ciężar odbudowy Pałacu Saskiego w Warszawie”.
– Mam wielką nadzieję, że w ten sam sposób uda się odbudować coś o wiele mniejszego, ale porównywalnie ważnego dla zachodnich ziem naszej Ojczyzny – zapomniany Pomnik Wdzięczności. Wdzięczności Bogu za cud odzyskania niepodległości po latach zaborów, a przede wszystkim cud przyłączenia do odbudowywanego państwa polskiego ziem byłego zaboru pruskiego – powiedziała.
Autorka felietonu przypomniała historię powstania Pomnika. Inicjatywa jego wybudowania zrodziła się na pierwszym zjeździe tworzącej się w Polsce organizacji katolików świeckich, jaki w 1920 roku odbył się w Poznaniu. To wtedy ustalono, że najlepszym rozwiązaniem architektonicznym będzie ustawienie Pomnika na terenie między zamkiem a budynkiem Filharmonii, czyli w miejscu, gdzie w czasie zaborów stał Pomnik Bismarcka, symbol pruskiego panowania nad Poznaniem i Wielkopolską. [czytaj więcej]
– Miejsce to – jak opowiadali świadkowie epoki – było dla Polaków symbolem zła. Chodząc po mieście, instynktownie starali się je omijać. Pomnik był budowany przez społeczny komitet z datków przedwojennego społeczeństwa. Od idei do odsłonięcia Pomnika minęło ponad 10 lat. Ostatecznie zrealizowano projekt architekta Lucjana Michałowskiego, rzeźbę Chrystusa wykonał Marcin Rożek, a płaskorzeźby Kazimiera Pajzderska. Figura Zbawiciela, odlana z brązu i pozłocona, miała wysokość ponad pięciu metrów. Odlew rzeźby wykonano zaś w poznańskiej Fabryce Cegielskiego. Cały pomnik był ogromny: wysoki na 15 metrów, a szeroki na ponad 22 metry. Do jego budowy wykorzystano niemal 850 ton dolomitu z Libiąża, a szczerozłote serce umieszczone na piersi Chrystusa było darem katolickich matek. Pomnik ten stał się wizytówką Poznania – opowiadała dr Jolanta Hajdasz.

Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa w Poznaniu. Fragment uroczystości przed pomnikiem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Widoczni m.in. przy ołtarzu z prawej: siedzą ks. kard. prymas August Hlond (w środku) i ks. prałat Nikodem Mędlewski (siedzi na prawo od ks. prymasa) oraz ks. dr Bolesław Filipiak (stoi na jednym ze stopni ołtarza, na prawo od ks. Mędlewskiego). 19 czerwca 1936 r.; fot. zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego
Pomnik od razu po wkroczeniu Niemców do Poznania został zniszczony. Rozbiórkę rozpoczęto 18 października 1939 roku. Najpierw zabrano poszczególne elementy, a resztę wysadzono w powietrze. Niemcy ogrodzili teren wokół pomnika wysokim płotem i malowali na nim obelżywe napisy. Wzdłuż ogrodzenia postawili zaś maszty, na których powiewały flagi ze swastyką. Dewastacja trwała kilka dni, figurę Chrystusa Niemcy wlekli na stalowej linie za samochodem, wyrzucili na śmietnik i przetopili na kule armatnie.
„Padł Pomnik Wdzięczności w gruzy, a ze spiżu postaci Chrystusowej wydarto złote serce, wotum wdzięcznej Polski. Straszna jest wymowa tej zbrodni i jakże pouczająca. Wróg wiedział, co jest mocą narodu. Wiedział, że naród bez serca żyć nie może. Wiedział, że serce narodu jest w Sercu Boga. Tu tkwi istotny sens zbrodni. Zabić Polski nie zdoła nikt, kto nie zabije w niej Ducha Bożego i kto nie wyrwie z jej serca Bożego Serca. O, jak wiele nauczyliśmy się na tych gruzach” – napisał w swoim dzienniku w 1943 r. prymas Stefan Wyszyński, gdy dowiedział się, że Niemcy zburzyli Pomnik.
Świadectwa świadków tamtej epoki są poruszające. Jedno z nich opisuje moment wysadzenia Pomnika w powietrze – wskazała dr Jolanta Hajdasz.
– Do usuwania z Pomnika elementów, które mogły się Niemcom do czegoś przydać, zmuszono przypadkowych Polaków. Gdy założono ładunki wybuchowe, Polaków ustawiono rzędem i nakazano, by najmłodszy z nich je odpalił, w przeciwnym wypadku zostanie zabity. Padło na harcerza, który odmówił wykonania polecenia. Został za to zastrzelony na miejscu. Nikt nie zna nazwiska tego chłopca. Pamięć o nim przetrwała jedynie w opowieści lekarki, która przez lata leczyła naocznego świadka tamtego wydarzenia, a on jej o tym opowiedział – powiedziała felietonistka.
Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zaznaczyła, że „po zmianie władz Poznania w wyborach samorządowych w 2014 roku praktycznie nie ma szans na dialog i odbudowę Pomnika”.
– Władze miasta nawet nie chcą rozmawiać o odbudowie, więc naszym zadaniem jest to, by przetrwała pamięć o wielkim wotum wdzięczności narodu polskiego za odzyskanie niepodległości. Władze przemijają, Ci, którzy dziś rządzą miastem, też staną się historią, a słuszna i zacna idea przetrwa – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.
– Jeszcze za naszego życia zobaczymy Pomnik w rzeczywistości. Póki co zapraszam gorąco na uroczystą Mszę św. w dniu 90. rocznicy odsłonięcia i poświęcenia Pomnika – dodała.
Dziś o godz. 10.00 Mszę świętą odprawi i homilię wygłosi JE ks. abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański. Oprawę muzyczną zapewni Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych Wojska Polskiego, a po Mszy św. wszyscy zgromadzą się przy Figurze Chrystusa i odmówią modlitwę w intencji odbudowy Pomnika. Będą też mogli złożyć kwiaty.
Felieton autorstwa dr Jolanty Hajdasz można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



