Polskiej gospodarce grozi stagnacja

Do tej pory przed stagnacją chronił nas inwestycyjny boom przed mistrzostwami Euro 2012. O jej spowolnieniu świadczy m.in. niski poziom wskaźnika koniunktury w sektorze przemysłowym, tzw. PMI. W czerwcu znalazł się on na poziomie 48 pkt. – najniższym od trzech lat. Stąd niekorzystne prognozy ekonomistów.

 

Poseł i ekonomista Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że w drugiej połowie roku, oraz w pierwszej połowie 2013 r. będziemy mieli do czynienia ze spowolnioną koniunkturą, możliwie, że również ze spadkiem PKB.

 

Wszystkie trzy czynniki, które składają się na wzrost PKB, czyli konsumpcja inwestycja i tzw. eksport netto, nie wyglądają obecnie najlepiej. Konsumpcja z pewnością nie będzie rosła z tego powodu, że nie ma wynagrodzeń, wzrostu ani też emerytur i rent. Wszystkie inwestycje były realizowane do Euro 2012. Zaraz po nim nie podjęto żadnych nowych, kończone są tylko te obecne. To może przyczynić się do zaniechania nakładu na wydatki inwestycyjne. Jak tak dalej będzie, te wyraźnie spadną w sektorze publicznym i prywatnym – powiedział   poseł Zbigniew Kuźmiuk.

 


Pobierz Pobierz

 

Coraz wolniej rośnie również eksport. Już w pierwszym kwartale tego roku wzrost PKB zwolnił do 3,5 proc. z 4,3 proc. w końcu 2011 r. Nic nie wskazuje na impuls eksportowy, zwłaszcza, że bezrobocie w krajach eurolandu jest na rekordowo wysokim poziomie 11,1 proc.

 

Skutki tej sytuacji będą widoczne na jesieni w bardzo wyraźnym wzroście poziomu bezrobocia w Polsce – prognozuje ekonomista Zbigniew Kuźmiuk.   Znaczące zwolnienia mogą nastąpić w sektorze budowlanym, czego następstwem jest upadłość wielu firm. To przełoży się na dramatyczną sytuację na rynku pracy. Nie można zapominać o kilkuset tysięcznej grupie absolwentów, którzy wkrótce będą szukać pracy. Ten wzrost bezrobocia będzie bardzo wyraźny –dodaje poseł Zbigniew Kuźmiuk.

 


Pobierz Pobierz

 

W Polsce obecnie stopa bezrobocia wynosi 12.6 proc. Dane te jednak nie uwzględniają osób nie zarejestrowanych w urzędach pracy, a także ponad dwóch mln osób, które wyjechały w poszukiwaniu pracy za granicę. Niepokoi także fakt, że prawie 60 proc. bezrobotnych to ludzie młodzi. Co więcej w najbliższym czasie 110 tys. młodych absolwentów może zasilić grono bezrobotnych.

RIRM/AD

drukuj