fot. flickr.com

Mieszkańcy Zaporoża przygotowują środki ochronne w razie radioaktywnego skażenia

Rosyjskie rakiety niszczą kolejne obiekty cywilne. Napięcie narasta także wokół Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, która po raz kolejny została ostrzelana przez armię Władimira Putina.

Rosjanie nie mają litości. Chcą zrównać Ukrainę z ziemią.

– Na tym podwórku stał dom. Tam, gdzie mężczyzna dogasza ogień. Właśnie tam stał duży dom. Ten krater jest wynikiem eksplozji. To pocisk spowodował całe zniszczenie. Dzięki Bogu, w momencie wybuchu nikogo nie było w pobliżu. Były tu tylko dwa psy, ale przeżyły – mówił Ievhen, mieszkaniec Słowiańska.

Ulice Charkowa także zostały zniszczone przez rakiety.

Jak widać, to historyczna dzielnica Charkowa. Nie ma tu żadnych obiektów wojskowych, żadnego sprzętu wojskowego. Są tylko budynki mieszkalne ze zwykłymi mieszkańcami, a mimo to doświadczyliśmy ataku – powiedział Andrii Sharnin, charkowski policjant

Mieszkanka Charkowa zaznaczyła, że to, co dzieje się w ich mieście, jest koszmarem.

– Przerażenie i koszmar. Rosjanie torturują nasze miasto. Niekończące się ostrzały wyczerpują wszystkich. Najważniejszą rzeczą jest to, że żyjemy – oznajmiła Tetiana Zviahintseva, sprzedawca.

Coraz niebezpieczniej robi się także w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze.

„W miniony piątek rosyjskie wojska kilkakrotnie ostrzeliwały teren Zaporoskiej Elektrowni Atomowej” – poinformowała spółka Enerhoatom, operator ukraińskich siłowni jądrowych.

Kreml kontynuuje swą kłamliwą propagandę, zrzucając winę za ostrzał na Ukrainę.

– Reżim kijowski kontynuuje akty terroryzmu nuklearnego w Zaporożu. W ciągu ostatnich 24 godzin artyleria ukraińskich sił zbrojnych trzykrotnie ostrzeliwała elektrownię. W sumie wystrzelono 17 pocisków – stwierdził Igor Konashenkov, rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji.

Narastające niebezpieczeństwo wokół elektrowni niepokoi mieszkańców regionu zaporoskiego.

– Oczywiście, że się boję. Wszyscy się boją, nie wiemy co będzie dalej, co czeka nas w każdej kolejnej minucie, każdej kolejnej sekundzie – rzekła Maria Varakina, mieszkanka Zaporoża.

Mieszkańcy Zaporoża przygotowują zapasy środków ochronnych w razie uwolnienia się szkodliwego promieniowania jądrowego.

Kupiliśmy maseczki ochronne i jodek potasu, mając nadzieję, że na wszelki wypadek to pomoże. Niedługo planujemy wyjechać, ponieważ sam rząd powiedział, że w przypadku awarii konieczna będzie ewakuacja – powiedział Oleksandr Slyva, mieszkaniec Zaporoża.

Tabletki z jodem, dystrybuowane na terenie obwodu zaporoskiego, pomagają chronić tarczycę przed promieniotwórczym jodem, który mógłby uwolnić się do środowiska w wypadku awarii nuklearnej.

TV Trwam News

drukuj