Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Zginęło 12 osób
Tragiczny wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Pojazdem jechali pielgrzymi – wraz z kierowcą 44 osoby. 12 osób nie żyje, 19 jest w stanie ciężkim.
Była godz. 5.40, autostrada A4 w kierunku Zagrzebia. Autokar, którym podróżowali polscy pielgrzymi, zjechał z drogi i wpadł do rowu. Rozpoczęła się walka z czasem, by uratować jak najwięcej osób.
W związku z tragicznym wypadkiem polskiego autokaru w Chorwacji, w wyniku którego zginęło 11 osób a 34 są ranne, we współpracy z chorwackimi służbami ratowniczymi i władzami podejmujemy wszelkie możliwe działania aby pomóc naszym Rodakom. Rodzinom Ofiar składam wyrazy współczucia
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) August 6, 2022
„We współpracy z chorwackimi służbami ratowniczymi i władzami podejmujemy wszelkie możliwe działania aby pomóc naszym Rodakom. Rodzinom Ofiar składam wyrazy współczucia” – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.
Służby poinformował polski obywatel, który był w autobusie. Na miejsce udało się 16 zespołów ratowniczych, strażacy i policja. W kolejnych godzinach dyplomatom udało się ustalić więcej szczegółów. Pielgrzymkę zorganizowało Biuro Bractwa św. Józefa. Autokar, który wyruszył w piątek wieczorem, jechał do Mediugorje. Wśród pielgrzymów były m.in. z osoby z okolic Sokołowa, Konina i Jedlni k. Radomia. Większość z województwa mazowieckiego.
„Z diecezji włocławskiej w feralnym autokarze znajdowało się 10-12 osób. Nie wszyscy przeżyli wypadek” – taki komunikat ukazał się na stronie Diecezji Włocławskiej.
Ze wszystkich stron płyną słowa wsparcia. O ofiarach i rannych pamiętali też uczestnicy Dziękczynienia w Rodzinie, jakie odbywało się w Toruniu.
– W imieniu wszystkich pielgrzymów składamy rodzinom bardzo serdecznie wyrazy współczucia. Jesteśmy z wami w myśli i modlitwie – podkreśliła Grażyna Ignaczak-Bandych, szef Kancelarii Prezydenta RP.
Pierwsze szacunki wskazywały na 11 ofiar śmiertelnych. Dwunasta osoba zmarła w szpitalu. Wielu jest ciężko rannych. Poszkodowani przebywają w kilku szpitalach.
– Zgodnie z informacjami, które otrzymujemy od personelu szpitala, mamy wielu pasażerów z ciężkimi urazami wielonarządowymi – przekazał wicepremier Chorwacji, który udał się na miejsce wypadku.
Polski rząd nie czekał. Postanowił wspomóc akcję ratunkową. Napisał o tym na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.
Do Chorwacji na moje polecenie udają się dziś Minister @MZ_GOV_PL @a_niedzielski, Wiceminister @MSZ_RP @marcin_przydacz, a także medycy i psychologowie z Zespołu Pomocy Medycznej.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) August 6, 2022
„Do Chorwacji na moje polecenie udają się dziś Minister @MZ_GOV_PL @a_niedzielski, wiceminister @MSZ_RP @marcin_przydacz, a także medycy i psychologowie z Zespołu Pomocy Medycznej” – napisał Mateusz Morawiecki.
Na miejscu poszkodowanych wspiera też 12 polskich policjantów. Część z nich ma zabezpieczyć bagaże i rzeczy osobiste podróżnych. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ustala, czy część pacjentów można już przetransportować do Polski.
Resort infrastruktury przekazał, że autobus, który uległ wypadkowi, miał wymagane badania techniczne. Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło specjalną infolinię: +385 148 99 414.
– Ta infolinia funkcjonuje. Oczywiście rodziny, wszyscy zainteresowani, mogą dopytywać o konkretne przypadki – poinformował wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Przydacz.
Media w Chorwacji przekonują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy. Szczegóły mają ustalić polscy śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. O modlitwę do wszystkich wiernych zaapelował przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ks. abp Stanisław Gądecki.
W związku z wypadkiem autobusu z polskimi pielgrzymami w Chorwacji proszę, aby w najbliższą niedzielę, podczas Mszy Świętych, modlić się w intencji wszystkich poszkodowanych oraz ich bliskich, prosząc o szybki powrót do zdrowia dla rannych oraz o życie wieczne dla zmarłych.
— Przewodniczący Episkopatu (@Abp_Gadecki) August 6, 2022
„Proszę, aby w najbliższą niedzielę, podczas Mszy Świętych, modlić się w intencji wszystkich poszkodowanych oraz ich bliskich” – podkreślił ks. abp Stanisław Gądecki.
Na razie nie wiadomo, kiedy pierwsi poszkodowani mogliby trafić do Polski.
TV Trwam News



