fot. pixabay.com

„Nasz Dziennik”: Firmy, które nie chcą wycofywać się z Rosji, w Polsce unikają od lat płacenia podatków

Choć w ciągu minionego miesiąca – od napaści Rosji na Ukrainę – dziesiątki dużych koncernów zdecydowały się na opuszczenie rynku rosyjskiego, inne, nie bacząc na jakąkolwiek etykę działalności, wciąż decyzji w tej sprawie nie podjęły, często tłumacząc się np. „troską o swoich rosyjskich pracowników”. A de facto wypełniają lukę po konkurencji, która Rosję opuściła, i płacąc podatki w Rosji, realnie finansują wojnę na Ukrainie. Wśród nich są także zagraniczne firmy funkcjonujące również w Polsce – czytamy w „Naszym Dzienniku”.

Największym echem odbiła się decyzja o pozostaniu na rynku rosyjskim francuskiej Grupy Adeo, w skład której wchodzą sieci sklepów Auchan, Leroy Merlin, czy Decathlon. Niedawno ta ostatnia sieć ogłosiła wyjście z Rosji, ale tłumaczyła ten krok niemożliwością spełnienia warunków dostaw.

– Decyzje firm, które wciąż pozostają w Rosji – a są to firmy z różnych krajów – to kalkulacja czysto biznesowa, bo raczej niepolityczna ani nie dotyczy wizerunku – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Marian Szołucha z Instytutu Prawa Gospodarczego.

Nasz rozmówca zaznacza, że w długim okresie wyłamanie się z powszechnego bojkotu rynku rosyjskiego nie wyjdzie tym firmom na dobre.

 – Uważam, że kalkulacja, którą te firmy się kierują, na dłuższą metę okaże się chybiona. Z każdym dniem przedłużającej się wojny na Ukrainie, z każdą kolejną ofiarą, zwłaszcza ofiarą cywilną, po pierwsze, rośnie presja na te firmy, by jednak z Rosji się wycofały, po drugie – rośnie ryzyko, że ich reputacja, jeśli nie legnie w gruzach, to zostanie poważnie nadwątlona. Reputacja w oczach oczywiście społeczeństw zachodnich, która budowana była latami, a nawet całymi wiekami, bo mówimy o firmach z Zachodu z naprawdę długimi tradycjami – zaznacza dr Marian Szołucha.

Unikanie CIT-u

Firmom pozostającym na rynku rosyjskim przyjrzał się dokładniej Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, który zaprezentował raport „Ile CIT płacą firmy, które zostały w Rosji?”. Kamila Sotomska z ZPP podczas prezentacji raportu zwróciła uwagę, że kwestia decyzji o pozostawaniu na rynku rosyjskim jest złożona. Część firm nie miała w ogóle wyboru i, niezależnie od swoich chęci, musiała dostosować się do sankcji unijnych, np. firmy działające w bankowości, energetyce czy high-tech, ale część – w tym przede wszystkim firmy handlowe czy produkcyjne, mogły podjąć decyzje swobodnie.

Większość z nich podjęła, naszym zdaniem, jedynie słuszną decyzję o opuszczeniu kraju agresora. Jednak nie wszystkie – zaznaczyła Kamila Sotomska.

Z raportu wynika, że wśród firm, które zdecydowały się pozostać w Rosji, a które funkcjonują również w Polsce, prym wiodą takie, które akurat w naszym kraju – porównując płacony przez nie podatek dochodowy do osiąganych przychodów – unikają płacenia podatków. Nie można jednak powiedzieć, że tak samo postępują w Rosji.

Oczywiście Rosja jest krajem znacznie większym pod względem ludności, ale potencjał rynku konsumenckiego pozostaje niższy ze względu na niższą zamożność Rosjan. W efekcie znajdujemy się w sytuacji, w której spółki, które podjęły decyzję o pozostaniu na rynku rosyjskim, płacą wielokrotnie więcej do budżetu rosyjskiego w ciągu jednego roku, niż decydują się odprowadzać do polskiego fiskusa na przestrzeni wielu lat – zauważyła Kamila Sotomska.

Przekazała, że np. Leroy Merlin w 2020 r. zapłacił prawie trzy razy tyle podatku dochodowego w Rosji co w Polsce przez 9 lat. Auchan w 2020 r. zasilił rosyjski budżet kwotą pięć razy wyższą, niż wpłacił do polskiego budżetu w latach 2012-2021, a Astra Zeneca odprowadziła w 2020 r. w Rosji 45 razy więcej podatku niż w Polsce w latach 2015-2020.

Powód do poważnej rozmowy

Spośród firm działających w Polsce i pozostających do końca marca w Rosji, np. Leroy Merlin zapłacił w 2020 r. w Rosji 335 mln USD podatku, a w Polsce w latach 2012-2020 – 132 mln USD. Astra Zeneca zapłaciła w Rosji w 2020 r. 90 mln, a w Polsce w latach 2012-2020 – 2 mln, Metro (m.in. Macro Cash and Carry) zapłacił w Rosji w 2020 r. 193 mln USD, a w Polsce w latach 2012-2020 – 7,6 mln, a Auchan w Rosji w 2020 r. zapłacił 167 mln, a w Polsce w latach 2012-2020 – 32 mln USD.

„Analiza wskazuje na pewną tendencję do płacenia przez poszczególne podmioty niewielkiego podatku CIT. Mogłoby się zatem wydawać, że podmioty z tych samych grup kapitałowych postępują podobnie w innych jurysdykcjach po to, by globalnie wypracować jak najwyższy zysk netto oraz by odprowadzić jak najmniej podatku na każdym poziomie struktury kapitałowej. Okazuje się jednak, że podmioty z tych samych grup płacą w Rosji nominalnie znacznie wyższy podatek korporacyjny” – stwierdzają autorzy raportu.

Jak wyjaśnia dr Marian Szołucha, tego typu analiza skłania nas także do przyjrzenia się uważnie polskiemu prawu, które daje możliwości unikania opodatkowania.

Musimy traktować swoje prawo, także prawo podatkowe, i swoje interesy poważnie. I poważnie z przedstawicielami tych koncernów, ale nie na szczeblu polskim, ale na tym decyzyjnym – w ich macierzystych siedzibach, albo nawet z politykami w tych krajach poważnie porozmawiać. Tak ta sytuacja nie powinna bowiem wyglądać. Jeśli ktoś chce w Polsce być obecny, w Polsce zarabiać, musi się liczyć z naszym prawem i z naszymi interesami – dodaje rozmówca „Naszego Dziennika”.

Artur Kowalski/”Nasz Dziennik”

drukuj