W Zakroczymiu odsłonięto tablicę upamiętniającą Stefana Szmakfefera, pośmiertnie otrzymał order i awans
W Zakroczymiu (woj. mazowieckie) odsłonięto w niedzielę tablicę upamiętniającą Stefana Szmakfefera, odznaczonego pośmiertnie przez prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz awansowanego decyzją ministra obrony na stopień podpułkownika.
Uroczystość – jak przekazał w niedzielę Instytut Pamięci Narodowej – rozpoczęła się Eucharystią w kościele pw. św. Wawrzyńca w Klasztorze Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Zakroczymiu. Po Mszy św. odsłonięto tablicę, a rodzinie przekazano order i akt mianowania na stopień podpułkownika.
W uroczystości – jak podał IPN – udział wzięli przedstawiciele Instytutu, Kancelarii Prezydenta RP, Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, a także rodzina Stefana Szmakfefera, ojcowie kapucyni i mieszkańcy Zakroczymia.
Prezydent Andrzej Duda w liście skierowanym do uczestników uroczystości
wskazał, że Stefan Szmakfefer to „jedna z najwybitniejszych, a zarazem najbardziej tajemniczych postaci zbrojnego ruchu oporu w okupowanej Polsce i powojennej konspiracji niepodległościowej”.
„W imieniu Rzeczypospolitej oddaję hołd Jego dokonaniom. Na zawsze pozostanie On wzorem wiernej służby Ojczyźnie, nieugiętości i heroizmu” – oznajmił Andrzej Duda.
Stefan Szmakfefer to – jak kontynuował prezydent – bohater, który symbolizuje dramatyczne polskie losy i niezłomność naszego narodu w walce o wolną Polskę.
„Wychowany w duchu patriotycznym, po przeszkoleniu wojskowym pełnił misję w administracji państwowej, powiązaną ze służbą wywiadowczą. We wrześniu 1939 roku podczas zmagań w obronie Warszawy współpracował z prezydentem stolicy Stefanem Starzyńskim. Po ucieczce z niemieckiej niewoli zmuszony był ukrywać się – a schronienia udzielili mu bracia kapucyni w zakroczymskim klasztorze” – wskazał prezydent.
„Obchodzimy w tych dniach 80 rocznicę powołania Armii Krajowej. Stefan Szmakfefer pełnił funkcję komendanta w mazowieckich strukturach ZWZ–AK, a następnie organizował sieć wywiadu sięgającego terenów Prus Wschodnich i Pomorza. Pamiętamy, jak znaczącą rolę w zwycięstwie obozu alianckiego nad III Rzeszą odegrały informacje wywiadowcze napływające z okupowanej Polski” – kontynuował Andrzej Duda w liście.
Zaznaczył, że po rozwiązaniu AK Stefan Szmakfefer był jednym z głównych organizatorów niepodległościowego podziemia skierowanego przeciwko sowieckiemu okupantowi i komunistycznym władzom na północnym Mazowszu.
„Wielokrotnie aresztowany, ocalał dzięki swemu konspiracyjnemu mistrzostwu. Mimo ciężkiego śledztwa władze komunistyczne nie były w stanie udowodnić stawianych mu zarzutów. Jednak i tak wydano na niego wyrok podwójnej kary dożywocia. Załamanie się reżimu stalinowskiego pozwoliło Stefanowi Szmakfeferowi wyjść na wolność. Nigdy nie zdołano odkryć prawdy o jego podziemnej działalności. Zmarł w 1976 roku, zabierając tę prawdę do grobu” – napisał prezydent.
„Dzisiaj wspólnie oddajemy Mu cześć. Był mężnym żołnierzem i wybitnym Polakiem. Pozostaje Jego legenda nieugiętego, nieuchwytnego konspiratora o stu twarzach. (…) Chylimy czoła przed bohaterem naszej historii” – podkreślił.
Tablica upamiętniająca postać i zasługi Stefana Szmakfefera została zamontowana na murach klasztoru oo. Kapucynów w Zakroczymiu, w którym po kapitulacji Warszawy w 1939 r. mężczyzna ukrywał się przez blisko dwa lata. Tablica została ufundowana ze środków Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Warszawie.
PAP



