Straż Graniczna: Od początku roku deportowaliśmy 53 cudzoziemców
Od początku roku Straż Graniczna zorganizowała przymusowe powroty dla 53 cudzoziemców, w tym dla 38 obywateli Iraku. Cudzoziemcy wrócili do krajów pochodzenia lub do krajów, w których mieli legalny pobyt – poinformowała dziś Straż Graniczna.
„Od początku tego roku Straż Graniczna zorganizowała przymusowe powroty dla 53 cudzoziemców, w tym dla 38 obywateli Iraku. Cudzoziemcy wrócili do krajów pochodzenia lub do krajów, w których mieli legalny pobyt. Wśród tych osób było 9 organizatorów nielegalnego przekraczania granicy” – napisała na Twitterze Straż Graniczna.
Od początku tego roku Straż Graniczna zorganizowała przymusowe powroty dla 53 cudzoziemców, w tym dla 38 ob.Iraku. Cudzoziemcy wrócili do krajów pochodzenia lub do krajów, w których mieli legalny pobyt.
Wśród tych osób było 9 organizatorów nielegalnego przekraczania granicy. pic.twitter.com/9biQbjy0X6— Straż Graniczna (@Straz_Graniczna) February 2, 2022
Poza tym w grupie osób, które w tym roku zostały deportowane do krajów pochodzenia, byli też obywatel Indii i obywatel Libanu.
Por. Anna Michalska, rzecznik Straży Granicznej, wyjaśniła ponadto, że organizatorzy nielegalnego przekraczania granicy przekazywani są głównie do Niemiec, gdzie np. mają lub ubiegają się o status uchodźcy.
Por. Anna Michalska przypomniała, że rok temu odesłano łącznie 756 osób, w tym 659 do krajów pochodzenia. W tej grupie było ok. 200 Ukraińców, ale spośród migrantów, którzy przybyli z Białorusi, dominowali Irakijczycy. Łącznie odesłano ok. 130 obywateli Iraku.
Od początku roku funkcjonariusze Straży Granicznej odnotowali ponad tysiąc prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. W zeszłym roku było to 39,7 tys. prób.
W związku z presją migracyjną, wywołaną działaniami reżimu Aleksandra Łukaszenki, w 183 miejscowościach przylegających do granicy z Białorusią od września do grudnia obowiązywał stan wyjątkowy. Na tym samym terenie od grudnia 2021 roku do marca br. obowiązuje zakaz przebywania. Z restrykcji wyłączeni są m.in. mieszkańcy i miejscowi przedsiębiorcy.
PAP



