fot. pixabay.com

Komisja Europejska znowu atakuje Polskę

Komisja Europejska neguje funkcjonowanie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Unijni urzędnicy wszczęli procedurę naruszeniową wobec Polski.

Zarzuty Komisji Europejskiej dotyczą dwóch orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o wyrok z 14 lipca, w którym Trybunał orzekł, że stosowanie unijnych środków tymczasowych wobec polskiej władzy sądowniczej jest niezgodne z polską konstytucją oraz o wyrok z 7 października, w którym Trybunał wskazał, że działanie unijnych organów wobec Polski poza przyznanymi im kompetencjami jest niezgodne z naszą konstytucją.

– Uważamy, że to orzecznictwo narusza ogólne zasady niezawisłości, nadrzędności, skuteczności i jednolitości stosowania prawa unijnego oraz wiążących skutków orzeczeń TSUE – poinformował unijny komisarz do spraw gospodarczych, Paolo Gentilioni.

Unijny komisarz podważył jednocześnie niezależność Trybunału Konstytucyjnego.

Uważamy również, że Trybunał Konstytucyjny nie spełnia już wymogu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego na mocy prawa, czego wymaga traktat – mówił Paolo Gentilioni.

Premier Mateusz Morawiecki nie zgodził się z podstawą wniosku Komisji i zarzutami wobec polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

– Oczywiście nie tylko spełnia wszelkie wymogi niezależności, niezawisłości, ale jest to Trybunał Konstytucyjny, który dba rzeczywiście o konstytucję, żeby realnie była najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej – powiedział Mateusz Morawiecki.

Minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, wskazał, że działania Komisji prowadzą do federalizacji Unii Europejskiej – stworzenia jednego, wielkiego superpaństwa.

Ministerstwo Sprawiedliwości mówi twardo:nie!”. Nigdy się na to nie zgodzimy, nie zaakceptujemy takiego stanowiska i podejmiemy wszelkie działania prawne, aby się temu skutecznie przeciwstawić – zaakcentował Zbigniew Ziobro.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że unijne instytucje przekraczają swoje uprawnienia.

– Sądzę, że coraz więcej państw członkowskich UE dostrzega to, że gdzieś musi być granica kompetencji, o czym może decydować UE, a o czym państwo polskie – oznajmił premier.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł wczoraj w wyroku dotyczącym Rumunii, że sądy krajowe nie muszą wykonywać orzeczeń krajowego sądu konstytucyjnego. To powoduje dwójprawie – wskazał profesor Artur Ławniczak z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Tego typu sytuacja powoduje, że mamy do czynienia z niepewnością, brakiem elementarnego ładu jurydycznego – powiedział prof. Artur Ławniczak.

Niektórzy sędziowie mogą nie wiedzieć, do którego prawa – europejskiego czy polskiego – się stosować, mimo że nie powinno być żadnych wątpliwości.

– Wszystkie państwa członkowskie, które przystępowały do traktatów europejskich i wchodziły w skład organizacji międzynarodowej, jaką jest Unia Europejska, przystępowały w ramach własnych porządków konstytucyjnych – podsumował dr Michał Skwarzyński, adwokat.

Polska ma dwa miesiące, by formalnie odnieść się do zarzutów stawianych przez Komisję Europejską.

TV Trwam News

drukuj