Ewangelia
Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię
wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto
nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć
będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać
będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych
ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został
wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię
wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej
towarzyszyły.
Mk 16,15-20
***
Czas świadectwa
Nasz Dziennik, 2012-05-20
Wniebowstąpienie kończy czas widzialnego przebywania Chrystusa z
uczniami. Chociaż od tej pory nie będą już Go widzieli i słuchali Jego słów, to
jednak jest to wydarzenie radosne! Stanowi przede wszystkim wywyższenie ludzkiej
natury. Niedzielna uroczystość ma dość wyraźne przesłanie: Jesteśmy dziećmi
Boga. Nasze życie jest wędrówką, a jej celem – mieszkanie w Domu Ojca. Droga do
niego wiedzie przez doczesność, którą musimy przemieniać i napełniać duchem
miłości. Nie można spędzić życia na staniu, wzdychaniu i czekaniu na to, że Pan
Bóg zrobi za nas porządek na świecie. Mamy iść i nauczać wszystkie narody.
"Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez
wszystkie dni, aż do skończenia świata" – mówi Pan.
Ostatnie słowa, które Jezus mówi do Apostołów przed
Wniebowstąpieniem, to polecenie dawania świadectwa. I na ich świadectwie opiera
się wiara istniejącego od dwóch tysięcy lat Kościoła: wiara milionów ludzi,
którzy przyjęli głoszoną przez Apostołów naukę, aby ze słuchaczy sami stawali
się świadkami. "Wy jesteście świadkami tego" – mówi dziś Jezus również do nas.
Nasze świadectwo ma być odważne i bezkompromisowe. Gdy wielu ludzi chlubi się
swoim złem i zepsuciem, traktując je jako powód do chwały, chrześcijanie nie
mogą chować głowy w piasek. Nie mogą tylko wzdychać i patrzeć bez końca w niebo.
Moc z wysoka już otrzymaliśmy. Duch Święty działa w Kościele i w naszych
sercach. Teraz pora na nasze świadectwo. Jesus rzeczywiście ma wszelką władzę w
niebie i na ziemi – a Jego obecność sprawia, że nawet najtrudniejsze zadania
stają się możliwe. Z drugiej jednak strony nie można wbić oczu jedynie w ziemię,
zapominając o celu naszego życia. Nie można zapomnieć o obietnicy, którą
słyszymy z ust Chrystusa: "A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę
powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem".
ks. Andrzej Adamski
