J. Kowalski: Solidarna Polska przeciwna bezkarności urzędników; w sprawie zwierząt podejmiemy decyzję
Solidarna Polska konsekwentnie opowiada się przeciwko przepisom wyłączającą odpowiedzialność urzędników, natomiast w sprawie ustawy o ochrony zwierząt jeszcze nie podjęliśmy decyzji, choć Zjednoczona Prawica powinna się liczyć z interesem polskiej wsi – podkreślił w środę poseł Janusz Kowalski.
.@JKowalski_posel o „Piątce dla zwierząt”: Nie ma jeszcze stanowiska @SolidarnaPL. Trwają analizy naszego głównego eksperta @N_Kaczmarczyk. Na pewno będziemy rozmawiać o tym z naszymi przyjaciółmi z @pisorgpl. @RadioMaryja pic.twitter.com/niPGlDX22I
— Zuzanna Dąbrowska (@zuzanna_dab) September 16, 2020
Poseł i wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski (PiS-Solidarna Polska) był pytany przez dziennikarzy w Sejmie, jak posłowie Solidarnej Polski zagłosują w sprawie ustawy o ochronie zwierząt, zgłoszonej przez klub PiS.
Jak dodał, w tej sprawie nie ma ostatecznej decyzji, a posłowie będą się konsultować m.in. z posłem Norbertem Kaczmarczykiem, który jest rolnikiem.
„Poczekajmy do zakończenia rozmów merytorycznych w tej sprawie” – powiedział Janusz Kowalski.
„Po 12 lipca pan minister Zbigniew Ziobro i Solidarna Polska komunikuje, że podstawowym naszym zobowiązaniem jest zobowiązanie wobec naszych wyborców, a więc także kwestia szacunku dla polskiej wsi” – podkreślił poseł.
„Kwestia szacunku dla polskiego rolnika i dbałości o niego jest jednym podstawowych zobowiązań prawicy. Wiemy, że to dzięki wsi PiS i obóz Zjednoczonej Prawicy rządzi” – przekonywał.
Janusz Kowalski był też pytany o stanowisko w sprawie tzw. ustawy bezkarnościowej.
„Jeżeli chodzi o ustawę w sprawie bezkarności, stanowisko Solidarnej Polski, które konsekwentnie komunikujemy od wielu tygodni: jesteśmy do tego projektu nastawieni bardzo sceptycznie” – powiedział.
„Żaden funkcjonariusz publiczny, urzędnik czy przedstawiciel spółki polskiego państwa nie powinien być wyłączany z odpowiedzialności za swoją pracę i służbę” – dodał Janusz Kowalski.
Jak podkreślił, politycy są takimi samymi obywatelami jak inni, a on wręcz uważa, że „od polityków należy oczekiwać więcej”.
„Jako urzędnik powinienem przestrzegać prawa, a jeśli złamię prawo, powinienem ponieść za to surowe konsekwencje” – zaznaczył poseł.
Dodał, że będzie jako przedstawiciel klubu PiS namawiał inne kluby do poparcia uchwały, wzywającej rząd Niemiec do zaprzestania budowy gazociągu NordStream2.
PAP



