Wypłyń na głębię – DUC IN ALTUM „Świeccy w starożytnym Kościele”
Kreśląc kontekst życia duchowego chrześcijan pierwszych wieków, przed tygodniem
wspomniałem o męczeństwie, które wywarło mocny wpływ nie tylko na duchowość
tamtych czasów. Wśród męczenników, obok duchownych: papieży, biskupów i kapłanów,
była ogromna rzesza ludzi świeckich, mężczyzn i kobiet, a nawet dzieci. Zanim
wytworzyły się specyficzne formy pobożności i duchowości monastycznej oraz
kapłańskiej, ludzie świeccy w swoich rodzinach tworzyli zręby chrześcijańskiej
duchowości w Kościele pierwszych wieków.
O tym, że ich obecność w Kościele świętym jest niezwykle ważna – wprost nieodzowna,
przypomniał za Soborem Watykańskim II Sługa Boży Jan Paweł II w posynodalnej
adhortacji apostolskiej Christifideles laici. Papież zaznacza tam, że świeccy
są pełnoprawnymi członkami Kościoła objętymi jego tajemnicą i obdarzonymi
specyficznym powołaniem, którego celem w sposób szczególny jest <<szukanie
Królestwa Bożego zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej>>"
(ChL
9).
Nieco dalej w tymże dokumencie Papież podkreśla, że świeccy "winni uświadamiać
sobie coraz wyraźniej nie tylko to, że należą do Kościoła, ale że sami są Kościołem,
to znaczy wspólnotą wiernych żyjących na ziemi pod jednym przewodnictwem papieża
oraz pozostających z nim w łączności biskupów. Oni są Kościołem" (ChL 9)…
