W wielu parafiach możliwa jest spowiedź w samochodzie
Mimo wciąż pojawiających się obostrzeń, wierni nie odkładają spowiedzi na później. Z kolei kapłani szukają sposobów, by wiernym to umożliwić. W wielu parafiach możliwa jest spowiedź w samochodzie.
Coraz więcej księży decyduje się na tzw. spowiedź drive.
– Zainteresowanie jest spore. Widzimy to wśród ludzi, którzy przybywają na parking, żeby skorzystać ze spowiedzi świętej – około 20 osób w ciągu dwóch godzin to całkiem sporo, biorąc pod uwagę dzisiejsze okoliczności – mówił ks. Mateusz Kielarski.
Niestety restrykcje związane z epidemią dotyczą też Kościoła. Jednorazowo we Mszy św. i innych obrzędach nie może uczestniczyć więcej niż 5 osób.
– Ale tutaj można z poziomu swojego samochodu, bezpiecznie przyjść i zadbać o swoją duszę, nie tylko zasłaniając ciało przed zarazkami, w tym szczególnym czasie, podczas Wielkiego Tygodnia, przygotowań do Wielkanocy – tłumaczył ks. Mateusz Kielarski.
Obecną sytuację próbują zaakceptować wierni.
– Niektórzy mogą porównać to z McDonald’s, ale jego istota jest zupełnie inna. Sam nie miałem żadnych problemów, żeby się skupić podczas spowiedzi i nie miałem żadnych głupich skojarzeń. Najważniejsze, że jest taka możliwość – zaznaczył mieszkaniec Warszawy.
Jednocześnie księża podkreślają, że nie można tego porównywać do spowiedzi na telefon czy przez internet. Takie formy spowiedzi nie są możliwe. Rzecznik Episkopatu Polski ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik wskazał, że zgodnie z dokumentem Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, w przestrzeni wirtualnej „nie ma sakramentów”.
TV Trwam News



