fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. prof. J. Perszon: Śmierć stała się społecznym tabu, czymś obscenicznym, wstydliwym. To jest neopogaństwo

Śmierć stała się społecznym tabu, czymś obscenicznym, wstydliwym, czymś, co jakby kala człowieka, który ma obowiązek być zdrowy, młody, bogaty i szczęśliwy. To jest oczywiście neopogaństwo. W społeczeństwach, gdzie usycha żywa wiara w Chrystusa, nie ma modlitwy, nie ma kultu nie ma ofiary – dostrzegamy straszliwą dehumanizację i podeptanie człowieczeństwa – podkreślił ks. prof. Jan Perszon z UMK w Toruniu podczas „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych to dzień, który zwraca uwagę na tematykę przemijania. Obecnie, gdy obserwujemy rzeczywistość, śmierć jest mocno wymazywana z naszej świadomości. Dlaczego tak się dzieje i do czego to może prowadzić? Tłumaczy ks. prof. Jan Perszon.

– To niewątpliwie wpływ cywilizacji, kultury, która postawiła sobie za cel uszczęśliwić człowieka tutaj na ziemi przy pomocy środków, które sami jesteśmy w stanie sobie wyprodukować i dostarczyć, odsuwając zupełnie pytanie o sens życia, miłości, cierpienia, wysiłku i o Pana Boga żywego. To ostatnie jest decydujące, dlatego że w społeczeństwach, gdzie usycha gwałtownie żywa wiara w Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, nie ma modlitwy, nie ma kultu nie ma ofiary, nie ma żywej wiary – w tych społeczeństwach dostrzegamy (…) straszliwą dehumanizację, podeptanie człowieczeństwa, jakiegokolwiek szacunku do człowieka – tłumaczył teolog.

Rozmówca Radia Maryja wskazał, iż taki stan rzeczywistości pokazują np. statystyki w Szwecji. Tam ponad 30 proc. zmarłych nie jest przez nikogo odbieranych.

– Osoba starsza umiera w domu opieki, hospicjum czy w szpitalu i nikt się po nią nie zgłasza. Wtedy władze miejskie mają obowiązek coś z tym ciałem, z tym trupem zrobić. Wtedy jest kremacja, spalenie i gdzieś tam zsypywanie bez żadnych obrzędów, bez żadnego szacunku dla człowieka – mówił kapłan.

Ludzie nie chcą słyszeć ani o swoim umieraniu, ani o czyjejś śmierci, nie przeżywają, nie uczestniczą, nie są w stanie porządnie, tradycyjnie przeżyć żałoby po swoim zmarłym – wskazał ks. prof. Jan Perszon.

 – Jest zakłamanie, ucieczka. Śmierć stała się społecznym tabu, czymś obscenicznym, wstydliwym, czymś, co jakby kala człowieka, który ma obowiązek być zdrowy, młody, bogaty i szczęśliwy. To jest oczywiście neopogaństwo – akcentował teolog.

Kapłan przypomniał, że od 1 do 8 listopada możemy uzyskać odpust zupełny za zmarłych. [czytaj więcej] 

Cała rozmowa z ks. prof. Janem Perszonem dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj