PAP/Piotr Nowak

Związek Nauczycielstwa Polskiego ponownie planuje protest

Nauczyciele zapowiadają protest, przedstawiciele rządu odpowiadają, że podwyżki zostały zrealizowane. Rok szkolny już w toku, czy ponownie czeka nas paraliż szkół?

Związek Nauczycielstwa Polskiego znów dochodzi do głosu. Po ostrym majowym strajku nauczyciele zapowiadają kolejny. Ten ma być jednak łagodniejszy. Jak podkreślił Sławomir Broniarz, nauczyciele mają robić to, co do nich należy. W związku z tym, nie będą organizowali wycieczek, zielonych szkół ani organizować zajęć poza lekcyjnych.

– Nauczyciele otrzymali podwyżkę. Na tle innych grup zawodowych to była wysoka podwyżka, blisko 20 proc., jeżeli mówimy o okresie ostatniego roku. Oczywiście ta podwyżka nie odpowiadała oczekiwaniom sformułowanym przez ZNP jakiś czas temu, ale to było to, co jest możliwe do udźwignięcia budżetu – przypomniał w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Michał Dworczyk, szef kancelarii prezesa Rady Ministrów.

Michał Dworczyk podkreślił, że zarobki nauczycieli powinny być większe. Obecna sytuacja jest jednak wynikiem rządów PO-PSL, które teraz nadrabia Zjednoczona Prawica.

– Gdyby nie to, że weszliśmy w tę kadencję z tak niskimi wynagrodzeniami nauczycieli, z takimi zaległościami wygenerowanymi przez te 8 lat, pewnie ten problem byłby dzisiaj trochę mniejszy – powiedział szef kancelarii prezesa Rady Ministrów

Tę trudną sytuację, zdaniem Michała Dworczyka, próbuje wykorzystać Sławomir Broniarz, który chce wciągnąć w polityczny konflikt cały Związek Nauczycielstwa Polskiego.

TV Trwam News

drukuj