PAP/Jakub Kamiński

Będzie strajk nauczycieli?

Ministerstwo Edukacji Narodowej z dużym zaniepokojeniem przyjmuje działania Związku Nauczycielstwa Polskiego o planowanym strajku. Miałby się on zacząć 8 kwietnia i zakłóciłby egzaminy zewnętrzne wymagane podczas rekrutacji uczniów do kolejnych szkół.

25-go marca ma być przeprowadzone referendum strajkowe w tych szkołach i placówkach oświatowych, gdzie zostały złożone wnioski z żądaniem wzrostu wynagrodzenia. Strajk jest możliwy o ile w referendum weźmie udział co najmniej połowa uprawnionych i większość z nich wypowie się za strajkiem.

– Wszędzie tam gdzie, do dyrektora szkoły, do dyrektora przedszkola, kierownika jednostki organizacyjnej funkcjonującej w oświacie, takie wnioski dotyczące sporu zbiorowego z żądaniem wzrostu wynagrodzenia o tysiąc złotych zostały złożone, tam będzie przeprowadzone referendum strajkowe – mówił Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Jestem przekonany, że nauczyciele nie będą dostarczać dodatkowego stresu dzieciom i ich rodzicom. I że nauczyciele nie przystąpią do destrukcji systemu – podkreślił wiceminister edukacji Maciej Kopeć.

– Jakikolwiek przypadek zakłócenia egzaminu strajkiem byłby czymś absolutnie wyjątkowym. Trudno powiedzieć, o jakich konsekwencjach można powiedzieć, że w zasadzie prawo oświatowe takich możliwości nie przewiduje – powiedział Maciej Kopeć.

Resort oświaty podkreślił, że ZNP nie chce prowadzić rzeczowego dialogu.

– Możemy się zastanawiać nad tym, czemu tak naprawdę służy to działanie, do którego zmierza Związek Nauczycielstwa Polskiego tymi swoimi postulatami. Dla mnie to jest naprawdę rzecz dziwna – stwierdził wiceminister edukacji.

Nieco inaczej wyglądają rozmowy rządu z oświatową „Solidarnością”. Na tym polu jest nieco spokojniej. Strajk w czasie egzaminów stawia wiele pytań natury etycznej. 19-go marca jeszcze raz spotyka się sztab protestacyjny całego związku – poinformował Wojciech Książek z gdańskiej sekcji Oświatowej Solidarności.

-Powołano dwa zespoły, jeżeli chodzi o rząd i „Solidarność”, w składach czteroosobowych. Liczymy, że być może uda się przygotować pewien rodzaj porozumienia, pewnej mapy drogowej – mówił Wojciech Książek z gdańskiej sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Łagodniejszy ton oświatowej „Solidarności” krytykowała Joanna Kluzik-Rostkowska. była minister edukacji narodowej.

– W moim odczuciu „Solidarność” jest zakładnikiem – takim dobrowolnym zakładnikiem – rządu PiS-u od samego początku. Jest to zawsze problem dla związku zawodowego i myślę, że „Solidarność” jest w takim momencie, kiedy zastanawia się, jak pogodzić te dwa naprawdę sprzeczne światy – powiedziała była szefowa MEN.

Z taką opinią nie zgodziła się sama „Solidarność”. Jak akcentowała Anna Kocik z gdańskiej sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, związek chcą po prostu sukcesywnego przywracania rangi i godności zawodu nauczyciela.

– Nam chodzi przede wszystkim o nasze żądania i o nauczycieli. Nie interesuje nas polityka, nie interesują nas inne sprawy. Nam chodzi o nauczycieli – stwierdziła Anna Kocik.

Rząd jest ofiarą swojego sukcesu gospodarczego. Jednak nauczycielskie pensje nie stoją w miejscu, jak to miało miejsce za rządów PO-PSL. Choć pierwsze podwyżki uruchomił rząd Zjednoczonej Prawicy to ZNP protestuje dopiero teraz – zauważył dr Jerzy Lackowski, dyrektor Studium Pedagogicznego UJ.

– Forma, w jakiej to się ma wszystko odbyć, jest absolutnie niedopuszczalna dlatego, że projektowanie strajku na okres egzaminów to jest jednak czynienie z uczniów zakładników – powiedział dr Jerzy Lackowski.

Wzmaganie napięcia w środowisku oświatowym jest świadomym działaniem w związku ze zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego oraz wyborami krajowymi – mówił senator Jan Maria Jackowski z PiS.

– ZNP tradycyjnie jest związkiem zawodowym, który jednak zajmował stanowiska polityczne w niektórych kwestiach, no więc też oczywiście tę centralę związkową przez ten pryzmat należy oceniać – akcentował senator.

Jeżeli dojdzie do eskalacji w tym zakresie to tak naprawdę najbardziej ucierpi polska młodzież i miliony polskich rodzin – dodał senator Jackowski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj