Wypowiedź prezesa PiS dr. Jarosława Kaczyńskiego przed kancelarią premiera podczas Wielkiego Marszu w obronie TV Trwam w Warszawie.
Szanowni Państwo! Chciałem powiedzieć kilka słów, chociaż po tym co powiedział ks. bp Dydycz, co powiedział o. Tadeusz Rydzyk niewiele jest do dodania. Podziękujmy Bogu za to, że w trudnych czasach mamy wielkich kapłanów. Przyszliśmy tutaj, to wszyscy wiemy po to, żeby bronić TV TRWAM, żeby nie zamykano jej drogi do Polskich domów, ale chcemy także Bronic przyszłości Radia Maryja. Bo przecież wiemy, że te ciosy maja pewnie i w niedalekiej przyszłości dosięgnąć i Radia Maryja. Ci, którzy mówią prawdę mają milczeć, maja być uciszeni.
Chodzi nam wszystkim o prawa Polskich katolików, tych prawdziwych nie koniunkturalnych, tych których próbuje się spychać na margines, eliminować z normalnego życia, z życia publicznego, maja być tymi obywatelami drugiej kategorii. Ale chodzi nam także o prawdę, o ta prawdę najważniejszą, prawdę Słowa Bożego, prawdę nauki Kościoła, ale także o ta prawdę, do której głoszenia nie wszyscy mają odwagę, nie wszystkim starcza odwagi. Chcę Państwu dać w tej chwili jeden przykład, który dotyczy Radia Maryja i TV TRWAM. W Polsce zlikwidowano ogromna część i większość przemysłu. Kto go bronił, kto bronił go często w osamotnieniu? Radio Maryja i TV TRWAM.
Dzisiaj bardzo wielu ekonomistów, publicystów ekonomicznych mówi: nie trzeba było likwidować przemysłu, to był wielki błąd. Pamiętajmy o tych, którzy mieli rację bo dzisiaj bardzo często chce zamykać się im usta, a to jest bardzo ważne. Musimy pamiętać, kto w jakim momencie naszego życia, naszej historii miał rację. Chodzi o polską demokrację, o polską wolność, o pluralizm mediów. Te sprawy są ze sobą bezpośrednio związane. Bez pluralizmu nie ma wolności mediów, nie ma wolności słowa, nie ma demokracji.
Każdy uczciwy człowiek, choćby i niewierzący musi przyznać, że polscy katolicy mają prawo do swoich mediów i musi przyznać także, że media w demokratycznym państwie powinny być zróżnicowane bo bez tego nie są w stanie wypełnić swojej zasadniczej roli. Ale pamiętajcie, dzisiaj wydawało by się te oczywiste prawdy są kwestionowane, nie tylko w Polsce ale i w Europie, kwestionowane w imię poprawności politycznej. Otóż trzeba sobie jasno powiedzieć, dzisiaj właśnie poprawność polityczna jest głównym orężem w walce z wolnością. Jest największym zagrożeniem dla wolności i musimy mieć odwagę powiedzieć poprawności politycznej nie. W Polsce nie. Niech będzie, wszędzie, w całej Europie, ale w Polsce to my jesteśmy gospodarzami, my decydujemy i tu ma jej nie być.
Nikomu nie wolno zamykać ust dlatego, że ma inne poglądy. Powtarzam musimy temu odważnie, zdecydowanie, tak jak nas wzywano od ołtarza, tak jak o tym mówił o. Dyrektor, mówić nie i bronić naszej wolności. Ale musimy także bronić w Polsce innej bardzo ważnej wartości, tą wartością jest praworządność, przestrzeganie prawa przez władzę. Ta władza prawa nie przestrzega, można powiedzieć nagminnie. Decyzja KRRITV, była decyzją całkowicie bezprawną, do której nie było jakichkolwiek podstaw. Jeśli ja podjęto to właśnie w imię poprawności politycznej i z nienawiści do prawdy.
Powtarzam, bez praworządności nie ma normalnie funkcjonującego państwa, nie ma praw obywatelskich, nie ma dobrze funkcjonującego rynku. Jest dzicz i także dlatego musimy zdecydowanie powiedzieć: nie i mówimy nie. Dziś jest czas, który jest określany niekiedy jako czas marszów, dziś w tym uczestniczymy, jeśli spojrzeć na tą ulice, spojrzeć wokół mnie, największy, tak jest rzeczywiście, czas marszów. Ale to są marsze, które maja bardzo jasno określony cel. Tym celem jest Niepodległa Polska, demokratyczna Polska, Polska prawa, Polska sprawiedliwa, Polska solidarności i wreszcie Polska dumna.
Idziemy w tym marszu i w setkach innych z podniesionymi głowami, idziemy dumni bo nie mamy czego się wstydzić. Niech wstydzą się ci, których tutaj mamy w tym gmachu, którzy podnoszą rękę na polski Kościół, na demokrację, na wolność, na suwerenność, którzy wreszcie podnoszą rękę, co najlepiej pokazuje sprawa Smoleńska, na godność naszego Narodu, na godność każdego Polaka. Bo tu nie chodzi o tych, którzy tracili rodziny, tracili przyjaciół. Tu chodzi o każdego, kto czuje się Polakiem, kto ma poczucie polskiej godności. Ta godność jest dzisiaj deptana. Powtarzam, ci którzy tak czynią maja powód się wstydzić, maja powód do tego by nosić spuszczone głowy i niech noszą i niech się wstydzą.
My powtarzamy, maszerujemy z podniesionymi głowami i wiemy, że jest wiosna. I wiemy, że po wiośnie przyjdzie lato, że przyjdzie sierpień, tak przyjdzie sierpień. Musimy tylko wierzyć, musimy być głęboko przekonani, że zwyciężymy, że nie ma innej drogi, tylko zdecydowanie, odwaga a zwycięstwo przyjdzie, tak jak przyszło już prawie 32 lata temu, przyjdzie i tym razem -zwyciężymy. Ale jest jeszcze jedna potrzeba w tej chwili i tez była o tym mowa w trakcie tych pięknych wystąpień wielkich duszpasterzy, to jest potrzeba jedności. Sądzę, że jest dobra okazja, zwracam się do wszystkich, zwracam się do Ciebie Zbyszku, zapomnijmy. Zapomnijmy o tym, co było złe, o co mamy pretensje, idźmy razem, wracajcie.
To jedyna droga do zwycięstwa, a to zwycięstwo jest naprawdę w zasięgu ręki. Musimy być razem, musimy zwyciężyć, wtedy nie będzie problemu praworządności bo my udowodniliśmy, że potrafimy być praworządni nawet wtedy, jeśli to trafia w nas samych, w naszych współpracowników. Nie będzie problemów z demokracją bo z całą pewnością media nas będą krytykowały. Nie będzie problemów z godnością bo my, tak jak śp. Prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński o polską godność będziemy potrafili walczyć. Zwyciężymy.
Szanowni Państwo, serdecznie dziękuję tym wszystkim, którzy przeszli w tym marszu i wszystkim, którzy nas obserwują a szczególnie tym, którzy to zorganizowali. Dziękuje strażom porządkowym PiS, Solidarności- którzy są na każdej demonstracji a szczególności stoczniowcom bo ich najlepiej znam, ale też wszystkim oczywiście bardzo dziękuję. Dziękuje z całego serca również tym, którzy w tym wielkim dziele uczestniczą i jeszcze raz powtarzam: jedność po pierwsze, jedność po drugie i jedność po trzecie.
Jarosław Kaczyński
