Rzecznik bada Dworaka
Z Grzegorzem Matejczukiem, dyrektorem Zespołu Prawa Administracyjnego
i Gospodarczego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, rozmawia Małgorzata Goss.
Mam przed sobą odpowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich na skargę
Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców z Konina, Mazowieckiego
Stowarzyszenia Obrony Lokatorów i Spółdzielców "Nasz Dom" oraz Regionalnej
Sekcji Emerytów i Rencistów NSZZ "Solidarność" Region Śląsko-Dąbrowski w sprawie
dyskryminacji katolików w Polsce w związku z odmową przyznania Telewizji Trwam
miejsca na naziemnym multipleksie cyfrowym. Rzecznik informuje skarżących, że
analizuje, czy są podstawy prawne do kontynuowania działań przez ten organ.
Jakie są przesłanki podjęcia interwencji?
– Podstawowa przesłanka wynika z ustawy o RPO. Ustawa mówi, że rzecznik
podejmuje interwencję w wypadku powzięcia wiadomości wskazującej na naruszenie
praw i wolności człowieka i obywatela, w tym zasady równego traktowania. W
sprawie koncesji dla Fundacji Lux Veritatis rzecznik już na początku roku, zanim
problem został medialnie nagłośniony, wszczął postępowanie wyjaśniające i
wystąpił do przewodniczącego KRRiT o przesłanie dokumentów. Dokumenty
otrzymaliśmy i obecnie analizujemy je pod kątem uprawnień RPO.
Jakie uprawnienia są w tym wypadku brane pod uwagę?
– Spór w tej sprawie jest już na etapie postępowania przed sądem
administracyjnym. W tego rodzaju sytuacjach przepisy ustawy o RPO przyznają
rzecznikowi prawo przystąpienia do postępowania przed sądem administracyjnym na
prawach przysługujących prokuratorowi.
Proces lada chwila się rozpocznie. Rzecznik musi zgłosić przystąpienie
już na początku postępowania?
– Może przystąpić na każdym etapie postępowania, a także może wnosić środki
zaskarżenia od wydanych orzeczeń. RPO ma ponadto prawo wniesienia skargi
kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeśli spełnione są warunki
złożenia skargi kasacyjnej wynikające z kodeksu postępowania cywilnego i kodeksu
postępowania przed sądami administracyjnymi. Rzecznik może wziąć udział w
postępowaniu lub wnieść skargę kasacyjną, jeżeli według jego oceny wymaga tego
ochrona praw człowieka i obywatela. Sprawa Telewizji Trwam jest przez RPO
monitorowana.
Czy niezależnie od procesu rzecznik może też poruszyć problem w
wystąpieniu ogólnym, wskazując na naruszenie praw i wolności bądź dyskryminację
dużej grupy obywateli? W tym wypadku chodzi o ogólną ocenę ładu medialnego przez
RPO.
– Odpowiem ogólnie, abstrahując od tej konkretnej sprawy. Rzecznik Praw
Obywatelskich z dniem 1 stycznia 2011 r. został powołany jako organ
antydyskryminacyjny, tak więc wszelkie skargi, w których podnoszony jest zarzut
dyskryminacji, są badane bardzo szczegółowo. Ustawa daje rzecznikowi m.in. prawo
do występowania do organów, organizacji lub instytucji z własną oceną sytuacji i
wynikających z niej wniosków zmierzających do skutecznej ochrony praw człowieka
i obywatela, a w szczególności rzecznik może występować do właściwych organów o
podjęcie inicjatywy ustawodawczej lub wydanie czy zmianę aktów prawnych
dotyczących wolności i praw człowieka i obywatela. rzecznik wielokrotnie
korzysta z tych uprawnień w trybie wystąpień generalnych do właściwych organów
publicznych. Może przedstawiać swoje własne zastrzeżenia i uwagi, prosząc o
zajęcie stanowiska. Sam rzecznik nie posiada inicjatywy ustawodawczej, ale może
zwracać uwagę innym organom na potrzebę wystąpienia z taką inicjatywą.
Czy konkretna skarga, o której mówimy, jest jedyną wniesioną do RPO w
sprawie Telewizji Trwam?
– Tego rodzaju skarg wpłynęło bardzo dużo.
Jak dużo?
– To jest masowy napływ skarg.
Kiedy zakończy się proces oceny?
– Nie mogę podać konkretnego terminu. Otrzymaliśmy dokumenty, badamy je,
monitorujemy też postępowanie, które podejmują same strony. Niezależnie od tego,
że rzecznik posiada szeroki wachlarz uprawnień – analiza musi być dokonana
gruntownie, aby podjąć konkretne działania. Nie mogę podać konkretnej daty, mogę
tylko zapewnić, że sprawa jest szczegółowo i wnikliwie badana.
Interwencja może być przez RPO podjęta także na podstawie informacji w
mediach. Tylko że w tej szczególnej sprawie media dominujące na naszym rynku nie
informują telewidzów o marszach w obronie wolnych mediów i Telewizji Trwam,
które odbywają się we wszystkich miastach i miasteczkach Polski.
– Rzecznik wielokrotnie podejmuje postępowanie z urzędu na podstawie doniesień
medialnych. W tej sprawie podjął postępowanie na podstawie skarg, które zaczęły
napływać do Biura RPO już pod koniec ubiegłego roku. Rzecznik zna problem i
widzi skalę skarg, które wpływają.
A jednak fakt nierelacjonowania społecznych marszów to jawny dowód na
to, że w przestrzeni medialnej coś szwankuje, co, jak sądzę, wymaga szybkiego
wystąpienia generalnego rzecznika, zanim się cała Polska poruszy…
– Pani redaktor, mogę tylko powiedzieć, że podjęliśmy postępowanie i wnikliwie
badamy sprawę. Podjęliśmy postępowanie właśnie w zakresie procesu koncesyjnego i
wszystkie informacje o działaniach rzecznika były podawane na stronie
internetowej RPO. Rzecznik bada sprawę w aspekcie prawnym. Wiele skarg dotyczy
właśnie wolności mediów, co wskazuje na to, że problem jest szerszej natury. Nie
mogę na tym etapie udzielić bardziej szczegółowych informacji, dopóki nie
zakończy się analiza całości dokumentów zgromadzonych w sprawie.
Dziękuję za rozmowę.
