Solidarni z TV Trwam
Dziś spotykamy się w Warszawie na ogólnopolskim Marszu w obronie Telewizji
Trwam. Z całej Polski do stolicy od wczesnych godzin rannych przybywają autobusy
z uczestnikami protestu, wielu przyjeżdża koleją, licznie gromadzą się
warszawiacy. Jest i reminiscencja historyczna sprzed 203 lat, bowiem 21 kwietnia
1809 roku Toruń został na blisko trzy tygodnie stolicą Księstwa Warszawskiego,
które w warunkach zaborów było namiastką państwa polskiego…
Jesteśmy uczestnikami i świadkami budzenia się Polski i protestu na skalę
nienotowaną w najnowszej historii. Protestują biskupi i kapłani, świeccy, osoby
wierzące i niewierzące, Polacy z kraju i zagranicy. Dzisiejszą bezprecedensową
manifestację poprzedziły marsze w obronie wolności mediów zorganizowane aż w 33
polskich miastach, w których uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi. Zostało
złożonych ponad 2 mln 100 tys. indywidualnych podpisów pod protestem do Krajowej
Rady Radiofonii i Telewizji, a także liczne protesty różnych środowisk
katolickich oraz innych środowisk zatroskanych o pluralizm medialny w Polsce.
Odbyło się łącznie 10 posiedzeń senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu
oraz sejmowych komisji: Kultury i Środków Przekazu i do spraw Kontroli
Państwowej.
Dlaczego są tak liczne protesty i kto burzy tak potrzebny Polsce pokój
społeczny? Bo Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która winna kierować się
rzetelnością i troską o budowanie pluralizmu medialnego, jest skrajnie
stronnicza i brutalnie dyskryminuje podmiot katolicki, jakim jest Fundacja Lux
Veritatis, a celem tego procederu jest dążenie do wykluczenia cyfrowego, tzn.
drastycznego ograniczenia dostępności do Telewizji Trwam. Ten pluton
egzekucyjny, szczególnie w osobach Jana Dworaka i Krzysztofa Lufta, jest głównym
wykonawcą wyroku, który został wydany w centrach decyzyjnych odpowiedzialnych za
sytuację Polski. Ci dwaj członkowie KRRiT, podlizując się rządzącym i wykonując
dla nich czarną robotę, liczą na bezkarność, a nawet cieszą się poparciem
niektórych ważnych ludzi Kościoła, którym w niesmak było przesłanie Ojca
Świętego Benedykta XVI odczytane 3 grudnia 2011 roku podczas XX rocznicy Radia
Maryja, jednoznacznie wspierające toruńskie dzieła ewangelizacyjne.
W dzisiejszym proteście nie idzie tylko o Telewizję Trwam. Jesteśmy poddani
presji laicyzacji oraz prądów ideologicznych, których istota polega na
wykorzenieniu i pozbawianiu współczesnego człowieka jego tożsamości religijnej,
kulturowej, narodowej. Celem tego działania jest przemodelowanie świadomości
społecznej i doprowadzenie do metanoi, czyli – odwołując się do greckiego
źródłosłowu – do "zmiany usposobienia". Metanoia polega na zatarciu różnicy
między prawdą a kłamstwem i akceptowaniu sprzeczności jako reguły poprawnego
myślenia. Nowy człowiek ukształtowany na ideologicznych wzorcach wtłaczanych w
"politycznie poprawnych" mediach, ale także w szkole pozbawionej historii zło
będzie uznawał za dobro, kłamstwo za prawdę i będzie mówił "tak, ale nie". W
dzisiejszym proteście chodzi zatem o obronę możliwości głoszenia przez Kościół
orędzia Ewangelii poprzez środki przekazu, a także o obronę fundamentów, na
których jest zbudowana chrześcijańska tradycja kultury polskiej.
Jan Maria Jackowski
