Milczenie na Siewiernym

Jest już pewne, że ani w Smoleńsku, ani w Katyniu nie odbędą się w
kwietniu żadne uroczystości w udziałem władz państwowych.

Okazją miało być obok rocznicy zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej
także wmurowanie kamienia węgielnego pod pomnik ofiar tragedii sprzed dwóch lat.
Konkurs na jego projekt zostanie rozstrzygnięty w piątek. Jednak Ministerstwo
Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie planuje na razie żadnych przedsięwzięć.
Minister Bogdan Zdrojewski sugerował nawet udział prezydentów obu państw.
Wszystko wskazuje na to, że 10 kwietnia nie pojawi się nawet sam minister.
Prezydent Bronisław Komorowski stwierdził, że jego wyjazd do Rosji jest
utrudniony, gdyż wybory prezydenckie "nie są do końca, w sensie formalnym,
zakończone i ogłoszone". To mało przekonujące wyjaśnienie, gdyż jakikolwiek nie
byłby wynik głosowania z 4 marca, kadencja Dmitrija Miedwiediewa trwa jeszcze do
7 maja i wykonuje on wszystkie normalne obowiązki głowy państwa, w tym odbywa i
przyjmuje wizyty zagraniczne. Oficjalne wyniki znane są natomiast od 7 marca.
Jednak Komorowski i tak do Smoleńska się nie wybiera.

Podobne informacje uzyskaliśmy także w kancelariach premiera oraz Sejmu i
Senatu. Brak zapowiedzi jakiejkolwiek oficjalnej delegacji z Polski potwierdził
w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" rzecznik gubernatora obwodu smoleńskiego
Andriej Jewsiejenkow. Przewidywane są jedynie skromne uroczystości lokalne.
Gubernator Siergiej Antufjew ma złożyć kwiaty i zapalić znicz na miejscu
katastrofy 10 kwietnia rano. Ma także udać się do Katynia, ale jeszcze nie jest
znany dokładny termin. Swoje plany ma także organizacja smoleńskich Polaków "Dom
Polski". Jak nas poinformowała jego prezes Rościsława Tymań, miejscowa Polania
zbierze się około godziny 10.41 czasu lokalnego przy krzyżu na miejscu
katastrofy polskiego samolotu. Po modlitwie w intencji ofiar i złożeniu wieńców
oraz zniczy udadzą się do Katynia. Tam na terenie Polskiego Cmentarza Wojennego
ma się odbyć krótka uroczystość patriotyczna i ma zostać odprawiona Msza Święta.

Na te wydarzenia zaproszeni są też wszyscy chętni, którzy przyjadą do
Smoleńska. Według Tymań, cały czas pojawiają się w mieście, a także na cmentarzu
katyńskim grupy Polaków, rodziny ofiar zbrodni NKWD, grupy turystyczne i różne
delegacje. – Na pewno ktoś będzie też 10 kwietnia – mówi prezes "Domu
Polskiego". Na pewno swoich przedstawicieli przyśle z Moskwy polska ambasada,
która ma też w kwietniu otworzyć w Smoleńsku agencję konsularną. Będzie pomagała
licznie odwiedzającym Smoleńsk i Katyń naszym rodakom. Dotąd Polaków, którzy
znaleźli się tu w kłopotach, wspierał "Dom Polski", ale po katastrofie
zainteresowanie przyjazdami, zwiedzaniem i odwiedzinami w miejscach narodowej
pamięci znacznie wzrosło i już społeczna praca członków stowarzyszenia nie
wystarcza.

Do Smoleńska łatwo jest dojechać koleją. Wszystkie pociągi z Polski w
kierunku Moskwy zatrzymują się w Smoleńsku. Trzeba pamiętać o wizie rosyjskiej i
tranzytowej białoruskiej. Formalności konsularne zajmują co najmniej tydzień.

Piotr Falkowski

drukuj