Kto kupi „Polski Cukier”

Zagrożona jest prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej "Polski Cukier"
poprzez sprzedaż jej udziałów pracownikom i plantatorom buraków. Dlatego
posłowie z komisji rolnictwa wystosowali dezyderat do premiera Donalda Tuska, w
którym domagają się zmian w programie prywatyzacji KSC

Wiceminister skarbu Tomasz Lenkiewicz, nadzorujący prywatyzację KSC,
poinformował posłów, że nie udało się z sukcesem zakończyć zapisów na pakiet
akcji preferencyjnych (32 proc.), bo rolnikom i pracownikom brakuje pieniędzy na
ich zakup. Krzysztof Jurgiel (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i
Rozwoju Wsi nie kryje, że proces prywatyzacji KSC jest poważnie zagrożony. –
Istnieje realne niebezpieczeństwo utraty przez KSC charakteru
plantatorsko-pracowniczego. To z kolei stwarza niebezpieczeństwo, że może być
ona przejęta przez bardzo wąską grupę osób nieuprawnionych, które nie są
bezpośrednio związane z uprawą i przerobem buraków cukrowych – mówi Jurgiel.
Chodzi tu m.in. o wykupywanie akcji spółki przez osoby podstawione, tzw. słupy.
Problemem tym powinno zająć się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Jak zapewniał
wiceminister Lenkiewicz, CBA zlecono nadzór nad tą prywatyzacją. Co więcej,
ministerstwo poprosiło, by Biuro informowało o każdym niepokojącym sygnale
związanym z prywatyzacją. Dotąd jednak takiego sygnału nie było.

Poseł Jurgiel zarzuca ponadto ministerstwu skarbu, że nie przygotowało umowy
zabezpieczającej dla osób, które chcą brać kredyty na wykup akcji KSC, a to z
kolei sprawia, że wiele z nich wciąż nie zadeklarowało zakupu akcji. Wprawdzie
wiceminister Lenkiewicz zapowiedział, że umowa taka zostanie przygotowana,
jednak nie podał konkretnego terminu. Tymczasem przypomnijmy, że zapisy na zakup
akcji preferencyjnych zakończyły się 20 grudnia, a więc po trzech miesiącach od
tego czasu wciąż nie ma takiej umowy. – W mojej ocenie, wyjaśnienia ministra
Lenkiewicza są dość pokrętne. Odwlekanie tej sprawy oraz szereg innych
niejasności to działania, które – w mojej ocenie – mają doprowadzić do tego że,
żeby KSC, jako kolejny podmiot, nie była jednak własnością plantatorów i
pracowników. W ten sposób wiele podmiotów przetwórczych zostało doprowadzonych
do fatalnej sytuacji ekonomicznej i zapaści – dodaje szef sejmowej komisji
rolnictwa.

Wobec niejasnej sytuacji wokół prywatyzacji "Polskiego Cukru" posłowie
sejmowej komisji rolnictwa skierowali do premiera Donalda Tuska dezyderat, w
którym domagają się zmiany rozporządzenia Rady Ministrów z 30 listopada 2004 r.
w sprawie programu prywatyzacji KSC oraz trybu zbywania akcji spółki plantatorom
buraków cukrowych i pracownikom. Chodzi o taką zmianę, która umożliwi
pracownikom i plantatorom nabycie 40 proc. akcji z transzy preferencyjnej (teraz
jest 32 proc.). Stanisław Lubaś, przewodniczący Sekcji Krajowej NSZZ
"Solidarność" Pracowników Przemysłu Cukrowniczego, jest przekonany, że to
właśnie brak jasnych reguł wykupu akcji preferencyjnych sprawił, że tylko 60
proc. uprawnionych zdecydowało się na zakup. – Szczerze mówiąc, sam zastanawiam
się, jak bez umowy zadeklarowałem zakup akcji. Zależy nam na przedłużeniu
terminu deklaracji zakupu akcji o kilka miesięcy, co umożliwiłoby decyzję
osobom, które dotychczas nie zdecydowały się na ten krok – ocenia Lubaś.

Mariusz Kamieniecki

drukuj