Dar dla ratowania Ojczyzny
Z ks. infułatem Czesławem Walą, kustoszem sanktuarium Bolesnej
Królowej Polski Pani Ziemi Świętokrzyskiej w Kałkowie-Godowie, rozmawia
Małgorzata Bochenek
W sanktuarium w Kałkowie-Godowie co tydzień gromadzą się wierni na
modlitwie w intencjach Ojczyzny. Jakie sprawy szczególnie polecane są Bogu?
– Nasza modlitwa jest wyrazem troski o Ojczyznę. Prosimy o to, aby Polska
była wierna Krzyżowi, by była wierna Świętej Ewangelii. Wszelkie momenty trudne,
bolesne dla Polski są omadlane w naszym sanktuarium, powierzane Bogu przez Serce
Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski. Ostatnio gorąco polecamy Bogu sprawę
przyznania przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji miejsca na multipleksie
cyfrowym Telewizji Trwam. Bardzo nam bliskie sprawy powierzamy Matce Bożej. W
niedzielę gorąco prosiliśmy Boga o wsparcie dla wszystkich poszkodowanych w
katastrofie pod Szczekocinami, o pociechę dla rodzin, zwłaszcza tych, które
straciły najbliższych. Będziemy o nich pamiętali w sposób szczególny również
podczas najbliższego sobotniego czuwania.
Modlitwa za Ojczyznę, która tak konsekwentnie trwa w
Kałkowie-Godowie, stała się impulsem do powstania przed laty tego sanktuarium…
– Wciąż odczytuję, doświadczam wiele znaków świadczących o tym, że nasze
sanktuarium jest prawdziwym darem złożonym Matce Bożej dla ratowania Ojczyzny.
Tydzień po ogłoszeniu przez władze komunistyczne w Polsce stanu wojennego, gdy
wracałem z rekolekcji, zastanawiałem się, co czynić, aby wspierać ludzi
doświadczonych tak bolesnym wydarzeniem. Myślałem, w jaki sposób mogę pomóc
naszej Ojczyźnie. Już wówczas byłem proboszczem parafii w Kałkowie-Godowie,
przyszła myśl, aby zachęcać wiernych, przyjaciół do uczestniczenia w
cotygodniowych nabożeństwach i Mszach św. w intencjach trudnych spraw dla
Polski. Nasze sanktuarium wówczas dopiero się rodziło, ale na zaproszenie na
modlitwę w intencji Ojczyzny już w pierwszą sobotę po ogłoszeniu przez władze
stanu wojennego odpowiedziało wiele osób. Zgromadziliśmy się w prowizorycznej
kaplicy. Na Eucharystii modliliśmy się za Polskę. Do dzisiaj w każdą sobotę trwa
szczególna modlitwa w intencji Ojczyzny. To z modlitw za Ojczyznę narodziła się
duchowa potrzeba, myśl o budowie sanktuarium poświęconego Bolesnej Królowej
Polski.
Budowa dwupoziomowej świątyni w stanie surowym trwała jedynie 153 dni
i nie było na to zezwolenia ówczesnych komunistycznych władz…
– Nie mieliśmy zezwolenia władz, jednak przy ogromnym zaangażowaniu ludzi
udało się nam w tak krótkim czasie wznieść kościół. To z pomocą Maryi stało się
możliwe. W 1983 r. sprowadziłem do sanktuarium kopię słynącego łaskami obrazu w
Licheniu – Bolesnej Królowej Polski z orłem na piersiach. To przed Jej
wizerunkiem prosiliśmy w intencji wolności, w intencji internowanych. Od tamtego
czasu nieprzerwanie trwają cotygodniowe czuwania w naszym sanktuarium. Od wielu
lat również w miesiącach od maja do października odbywają się Jerycha Fatimskie,
siedmiodobowe czuwania w intencji Ojczyzny, które kończą się Mszą św. sprawowaną
trzynastego dnia miesiąca.
Golgota – Martyrologium Narodu Polskiego to miejsce bardzo wymowne w
sanktuarium. Wewnątrz monumentalnego pomnika znajduje się kilkadziesiąt
oratoriów i kaplic upamiętniających męczeńską historię Narodu Polskiego. Jakie
znaczenie ma to miejsce dla pielgrzymów?
– Zachęca do jeszcze gorliwszej modlitwy w intencji Polski. Jako przykład
podam, że już dwa miesiąca po katastrofie smoleńskiej przygotowane zostało także
miejsce pamięci dedykowane parze prezydenckiej i tym, którzy zginęli, lecąc w
imieniu wszystkich Polaków do Katynia. Tamte wydarzenia pozostają bolesne w
naszych sercach. W tym roku 10 kwietnia centralna Msza św. w intencji Ojczyzny
będzie sprawowana o godz. 18.00. Otwarta zostanie wystawa poświęcona śp.
Przemysławowi Gosiewskiemu, który bardzo wspomagał działające na terenie naszego
sanktuarium hospicjum.
Dziękuję za rozmowę.
