Polskie Podziemie Niepodległościowe w Parlamencie Europejskim

W Europarlamencie w Brukseli otwarto wystawę zatytułowaną „Zaplute karły
reakcji. Polskie podziemie niepodległościowe w latach 1944-1956”. Znana w
Polsce wystawa poświęcona została żołnierzom wyklętym. Organizacją
przedsięwzięcia zajął się wiceprzewodniczący frakcji Europejskich
Konserwatystów i Reformatorów, prof. Ryszard Legutko we współpracy z prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, dr Łukaszem Kamińskim.

Oglądając ekspozycję odbiorcy mogą dowiedzieć się m.in., że w lipcu 1944r.
Polska nie została wyzwolona, a wręcz znalazła się pod sowiecką okupacją.
Wystawa porusza wiele aspektów dziejów polskiego podziemia w latach
1944-56. Tytuł wystawy „zaplute karły reakcji” nawiązuje do propagandowego
i pogardliwego określenia, jakiego używał aparat Polski Ludowej po II
wojnie światowej wobec tzw. żołnierzy wyklętych. W przestrzeni wystawowej
zamieszczono m.in. *zdjęcia z odczytania wyroku szesnastu przywódców
Polskiego Państwa Podziemnego, jak również sceny z codziennego życia
żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK oraz Okręgu Lublin AK. Byli oni
internowani w obozie filtracyjnym NKWD na Majdanku powstałym w oparciu o
infrastrukturę niemieckiego obozu koncentracyjnego.* Ekspozycja ma na celu
przedstawienie prawdziwej historii Polski oraz podkreślenie dramatycznych
losów polskiej konspiracji niepodległościowej. Jak mówi autor głośnej
publikacji na temat Narodowych Sił Zbrojnych na Lubelszczyźnie, prof.
Mirosław Piotrowski, tzw. wyklętych żołnierzy traktowano po prostu jak
bandytów. -* Żołnierze niepodległościowego podziemia zbrojnego, polscy
patrioci traktowani byli po wojnie przez funkcjonariuszy Urzędu

Bezpieczeństwa i później Służby Bezpieczeństwa jako bandy terrorystyczno –
rabunkowe czyli jako bandyci, rabusie i terroryści. Po ich schwytaniu
torturowano ich, urządzając im w niemal każdym Powiatowym Urzędzie
Bezpieczeństwa Publicznego i Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa swoiste
Guantanamo*.

Wielu z nich poniosło śmierć za Ojczyznę, przeciwstawiając się próbom
sowietyzacji Polski oraz walcząc z reżimem komunistycznym. – *Najbardziej
bestialsko traktowano żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, a także byłych
żołnierzy Armii Krajowej, Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, batalionów  chłopskich, wszystkich którzy przeciwstawiali się władzy komunistycznej. Na
Lubelszczyźnie w 1963 roku poległ ostatni partyzant poakowskiego podziemia – Józef Franczak, pseudonim „Laluś”* – przypomina M. Piotrowski.

Niestety, organizacja wystawy w Parlamencie Europejskim napotkała na
problemy. Podobnie jak w zeszłym roku w przypadku wystawy dot. katastrofy
smoleńskiej kwestorzy Parlamentu tydzień przed planowanym otwarciem
ekspozycji zabronili jej wystawienia. – *Były problemy na początku. Władze
parlamentarne powiedziały „nie”. Powiedziały „nie” tej wystawie z powodów
politycznych.
Nie bardzo wiemy co to znaczy, o jakie powody polityczne chodziło, ponieważ
nie zostało to nigdzie wyjaśnione. Ale po pewnych zabiegach decyzja została
zmieniona z czego się bardzo cieszę* – powiedział współorganizator
wystawy prof. Ryszard Legutko.

Ekspozycja w PE cieszy się sporym zainteresowaniem zarówno Polaków, jak i obcokrajowców. Zorganizowano ją pod patronatem Grupy Europejskich
Konserwatystów i Reformatorów oraz Instytutu Pamięci Narodowej. Wystawa
będzie otwarta w Parlamencie Europejskim do 8 marca.

Dawid Nahajowski, Bruksela

drukuj