Janicki i Miller do prokuratury
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jerzego
Millera, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji, i gen. Mariana
Janickiego, szefa BOR, trafi na ręce prokuratora generalnego.
Chodzi o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w związku z
przygotowaniem wizyty polskiej delegacji w Katyniu w kwietniu 2010 roku. Jak
poinformował "Nasz Dziennik" autor zawiadomienia poseł PiS Antoni Macierewicz,
szef parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, wystąpienie
jest m.in. wynikiem wysłuchania przed zespołem płk. Tomasza Grudzińskiego, b.
wiceszefa BOR, oraz mjr. Roberta Tereli, b. funkcjonariusza tej służby, z 17
lutego br., podczas którego eksperci dokonali krytycznej analizy działań Biura.
– Ich zdanie było jednoznaczne. Stwierdzili, że w działaniach BOR można
wykluczyć przypadek, błąd, niechlujstwo. Uznali, że jeżeli systematycznie
pomijano podejmowanie działań, które są ujęte w aktach prawnych określających
obowiązki BOR, to trzeba przyjąć do wiadomości, że mieliśmy do czynienia z
działaniem świadomym, nakierowanym na obniżenie bezpieczeństwa prezydenta RP i
całej delegacji – podkreślił poseł.
Zdaniem Macierewicza, Miller i Janicki celowo zaniechali zorganizowania
właściwego zabezpieczenia wizyty, na skutek czego doszło do tragedii, w wyniku
której śmierć poniosło 96 osób. Jak zaznaczył poseł, ocena działań BOR dokonana
przez zespół została już przedstawiona w czerwcu 2011 r. i ujawniona w "białej
księdze". – Wskazywaliśmy wówczas ministrowi Jerzemu Millerowi oraz gen.
Marianowi Janickiemu i gen. Pawłowi Bielawnemu [wiceszefowi BOR – red.], że
obowiązkiem BOR było zarówno dokonanie rekonesansu, jak i zabezpieczenie
lotniska, wysłanie na miejsce funkcjonariuszy, którzy oczekiwaliby na przylot
prezydenta RP i ewentualnie interweniowali, gdyby okazało się, że przylot byłby
niemożliwy ze względu na okoliczności mające miejsce na lotnisku. Tego nie
dopełniono. Wówczas jednak nie dysponowaliśmy tak kompetentną i rzeczową
analizą, jak ta przedstawiona przez płk. Grudzińskiego oraz mjr. Terelę – dodał
parlamentarzysta. Jak zapewnił, analiza została dołączona do zawiadomienia,
które zostało skierowane do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
Macierewicz podkreślił, że Janicki i Miller mogli popełnić przestępstwo m.in.
na szkodę rodzin ofiar osób, które zginęły w wypadku samolotu Tu-154M, oraz tych
wszystkich instytucji, których urzędnicy, przedstawiciele czy wręcz szefowie
zginęli w tej straszliwej katastrofie. Podnoszone zaniedbania zagrożone są karą
pozbawienia wolności do lat 10.
Na początku lutego zarzuty niedopełnienia obowiązków w trakcie działań BOR
podczas przygotowań wizyt w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. prezydenta Lecha
Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska oraz poświadczenia nieprawdy w dokumencie
usłyszał gen. Bielawny. Wcześniej – 30 stycznia – prowadząca postępowanie w tej
sprawie Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga ujawniła 20 najistotniejszych
uchybień BOR wskazanych przez biegłych w sporządzonej na potrzeby śledztwa
analizie. Wskazano w niej, że wpłynęły one na obniżenie bezpieczeństwa osób
chronionych.
Marcin Austyn
