50 stron argumentów
Proces przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie pokaże,
czy przydział koncesji na nadawanie cyfrowe na multipleksie 1. odbył się zgodnie
z prawem. Skarżący – Fundacja Lux Veritatis – domaga się od sądu, aby wstrzymał
wykonanie decyzji Jana Dworaka do czasu rozstrzygnięcia postępowania sądowego.
Fundacja Lux Veritatis, nadawca Telewizji Trwam, jako strona pokrzywdzona
decyzją koncesyjną przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka wystąpiła do sądu.
W środę Fundacja złożyła skargę na decyzję, na mocy której Dworak rozdzielił
koncesje pomiędzy cztery komercyjne podmioty, nie przyznając Telewizji Trwam
miejsca na cyfrowym multipleksie naziemnym. Uczestnikami tego postępowania
sądowego będą spółki, którym Dworak przyznał koncesję, czyli ESKA TV SA, STAVKA
sp. z o.o., Lemon Records sp. z o.o. oraz ATM Grupa SA.
Skarga – zgodnie z właściwością sądową i procedurą – złożona została do
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem Krajowej Rady
Radiofonii i Telewizji.
Fundacja Lux Veritatis, która w przeciwieństwie do wspomnianych spółek jest
rzeczywistym nadawcą telewizyjnym od 2003 r., zaskarżyła decyzję koncesyjną, w
całości żądając jej uchylenia. W liczącej blisko 50 stron skardze do sądu
Fundacja wskazuje, że w toku procesu koncesyjnego doszło do licznych poważnych
naruszeń prawa, które miały istotny, a wręcz decydujący wpływ na ostateczną
decyzję o przydziale koncesji.
Gdyby Krajowa Rada prawidłowo przeprowadziła postępowanie, koncesja
przypadłaby właśnie Fundacji Lux Veritatis jako podmiotowi najlepiej
przygotowanemu pod względem programowym, technicznym i finansowym. Na dowód tego
Fundacja zamierza przedstawić w sądzie analizę porównawczą spółek biorących
udział w procesie koncesyjnym.
Fundacja zarzuca Krajowej Radzie m.in. to, że nie przeprowadziła przetargu na
koncesję, mimo iż wnioskodawców spełniających warunki przyznania koncesji było
więcej niż miejsc na multipleksie, że stosowała zmienne kryteria przy ocenie
poszczególnych wnioskodawców. Jest też uwaga, że KRRiT w sposób całkowicie
dowolny i w oderwaniu od stanu faktycznego oceniała ich kondycję finansową i
możliwości nadawcze oraz nie przestrzegała zasady dopuszczenia wszystkich stron
do udziału w postępowaniu. W toku procesu koncesyjnego doszło, zdaniem Fundacji,
do złamania przez KRRiT ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz ustawy
o radiofonii i telewizji, kilkunastu przepisów kodeksu postępowania
administracyjnego oraz… własnego Rozporządzenia Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji, które reguluje proces przyznawania koncesji.
Fundacja Lux Veritatis zarzuca też w skardze, że w postępowaniu koncesyjnym
doszło do złamania prawa materialnego. Naruszona została Konstytucja w zakresie
fundamentalnej zasady równości wobec prawa, a także ustawa o radiofonii i
telewizji, ponieważ koncesje przyznano spółkom, które nie spełniają wymagań i
nie są w stanie wypełniać obowiązków nadawczych. Doszło też do naruszenia przez
KRRiT konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, która
zakazuje dyskryminacji z powodu poglądów i wyznawanej religii. Ponadto decyzja
przewodniczącego KRRiT narusza, zdaniem Fundacji, dyrektywę UE z 2010 r. o
audiowizualnych usługach medialnych, która wymaga od organów kształtujących ład
medialny dbania o różnorodność w zakresie kultury i opinii, wolność i pluralizm
mediów, ich wzajemną konkurencję oraz przejrzystość rynku medialnego.
Fundacja dołączyła do skargi żądanie wstrzymania wykonania decyzji
przewodniczącego Krajowej Rady w sprawie przydziału koncesji. Wniosek ten
zmierza do tego, aby sąd potraktował koncesje jako zawieszone na czas procesu i
nie dopuścił do rozpoczęcia przez koncesjonariuszy nadawania do czasu
rozstrzygnięcia, czy weszły w posiadanie koncesji w sposób zgodny z prawem.
Chodzi o to, aby zapobiec sytuacji, że Fundacja po kilku latach postępowania
otrzyma wyrok sądu o unieważnieniu decyzji koncesyjnej przewodniczącego Dworaka,
lecz wykonanie wyroku, tj. cofnięcie koncesji wspomnianym podmiotom na
multipleksie 1., okaże się niewykonalne lub niezwykle kosztowne dla Skarbu
Państwa. Jeden z wybranych przez Dworaka koncesjonariuszy – spółka STAVKA –
niemal nazajutrz po przyznaniu koncesji weszła w alians z koncernem ITI i
telewizją TVN, a następnie związała się z tą firmą kapitałowo, sprzedając jej
połowę udziałów. Podobne zmiany kapitałowe w spółkach koncesjonariuszach mogą
spowodować, że odebranie koncesji przyznanych decyzją Dworaka narazi Skarb
Państwa na gigantyczne roszczenia odszkodowawcze wobec osób trzecich, kosztem
podatnika.
Milczenie Tuska
Co ciekawe, podczas spotkania Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska z
premierem Donaldem Tuskiem w ramach tzw. konsultacji na temat podniesienia wieku
emerytalnego poseł Beata Kempa poruszyła sprawę nieudzielenia Telewizji Trwam
koncesji na nadawanie programów na multipleksie cyfrowym naziemnym. Kempa
zaapelowała do rządzących, aby "przestali dzielić Polaków i aby także ci, którzy
walczyli przed 1989 rokiem, uzyskali dostęp do multipleksu".
Tusk najpierw nie udzielił żadnej odpowiedzi, a gdy poseł Kempa ponownie
podniosła tę kwestię, zdystansował się od całej sprawy. – Może mi pani wierzyć
lub nie – mnie jest zupełnie obojętne, czy Telewizja Trwam jest na satelicie czy
w multipleksie, czy na antenie stacjonarnej. Nie mam żadnego osobistego ani
politycznego powodu, by wpływać na decyzje ciał konstytucyjnych, które miałyby
ograniczyć dostęp do czegokolwiek Telewizji Trwam i Radiu Maryja – oświadczył w
odpowiedzi premier, wpisując się w narrację Krajowej Rady. – Zgodnie z ustawą o
KRRiT premier (…) kreuje politykę w tym zakresie – zwróciła uwagę Beata Kempa.
Twierdzenie, jakoby nie było różnicy między miejscem na multipleksie a
nadawaniem drogą satelitarną – powracające w wypowiedziach członków KRRiT i
sugerowane przez premiera – jest z gruntu nieuczciwe. Chodzi nie tylko o
przemilczenie różnic w dostępności, ale także pominięcie aspektu finansowego.
Nie wszyscy, którzy chcieliby oglądać Telewizję Trwam, mogą sobie na to
pozwolić. Odbiór telewizji satelitarnej dla części osób nadal jest znacznym
wydatkiem.
Małgorzata Goss
