Rynek telewizyjny w 2013 roku

Wypowiedź poseł Elżbiety Kruk na posiedzeniu sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, 15.02.2012.

Panie przewodniczący!

Wysoka komisjo!

Panie ministrze!

Nawiązując do tego, co mówiła pani poseł Barbara Bubula, trzeba podkreślić, że sytuację taką jaką mamy z tym problemem cyfryzacji w Polsce, wynika z zaniechania również i przede wszystkim tego rządu (mówię oczywiście nie tylko o tym roku, ale o poprzedniej kadencji). Dlaczego jesteśmy o to w takiej właśnie sytuacji, bowiem w Polsce inaczej niż we wszystkich krajach, gdzie cyfryzacja, gdzie ten bardzo przecież społecznie ważki i trudny. Skomplikowany, wieloaspektowy proces był prowadzony. Wszędzie w tych krajach opracowano bądź strategie bądź też w formule aktów prawnych docelowy plan tego procesu. My dzisiaj mówimy cały czas o okresie przejściowym. Zapowiadamy już w tym roku mają być pierwsze wyłączenia analogu. Zapowiadamy wyłączenie telewizji analogowej w 2013 r. i do dziś nie wiemy jaki ostatecznie będzie miła kształt rynek telewizyjny, bo mówimy jak na razie tylko telewizyjnym, na radiowy przyjdzie czas jak wiemy w terminie późniejszym. Jaki sposób więc, zarówno nadawcy, zarówno podmioty, które chciały uczestniczyć w tej formule, w tym rynku – odbiorcy mają się przygotować i zaakceptować ten proces jeśli nie wiedzą w co wchodzą tak naprawdę. My w poprzedniej kadencji domagaliśmy się od pana premiera powołania pełnomocnika, który byłby takim centralnym miejscem podejmowania kluczowych decyzji w tym zakresie. Dlatego, że jest to proces za który odpowiada oczywiście w znacznym zakresie KRRiT, ale nie jedynie. Bo przecież już sam proces koncesyjny, który dzisiaj prowadzi w sposób oczywisty jest dokonywany w porozumieniu z prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej nadzorowanemu przez premiera. I tego typu decyzje, jak docelowy kształt rynku, cele jakie chcemy osiągnąć, czyli kształt i programowy i konkurencyjny. Ile w ogóle przeznaczamy na nadawanie telewizyjne, ile na inne usługi. To są decyzje, które powinny być podejmowane na poziomie prezesa rady ministrów, a nie urzędnika podległego premierowi, ale nie odpowiadającego przed parlamentem i w zasadzie pełniącego swoją funkcję w sposób nieczytelny i niemożliwy do kontroli społecznej.

Więc jest, tak jak powiedziała pani poseł Bubula tutaj zadanie dla pana ministra, aby zakreślił swoje kompetencje w tym zakresie jakoś bardzo dziwnie, bo z tego co zrozumiałam, tylko do telewizorów. Wydaje mi się ( ale może się mylę, bo to są moje informacje tylko medialne), że w kompetencji pana ministra jest realizowanie obowiązku premiera, nadzoru nad urzędem komunikacji elektronicznej i w związku z tym w tym zakresie też pan minister posiada te kompetencje. To pan mógłby pełnić tę rolę pełnomocnika, którego domagaliśmy się w tamtej kadencji, akurat w sposób rzadki. Wszyscy jednomyślnie ( znaczy wszystkie kluby parlamentarne, wszystkie siły polityczne wówczas w tym sejmie). Ponieważ nic się takiego nie stało, ponieważ ustawa cyfryzacyjna, która przeszła przez sejm przeszła w bardzo szczątkowym zakresie regulując tylko zakres przejściowy i to nie w pełni, bo dziś KRRiT skarży się i na wszystkich zgania, że nie ma podstawy do przeprowadzenia tego procesu, ale uczestniczyła przecież w procedowaniu tej ustawy w sejmie i nic nie przeszkadzało jej wprowadzić tam odpowiednich do tego zapisów. Ja już nie wspomnę, że myśmy się tu w sejmie domagali całą ówczesną, poprzednia kadencję tej ustawy, którą utrzymaliśmy dopiero w 2011 r. Rezultat jest taki, że cały proces ten jest nieczytelny, nieakceptowany społecznie i w związku z tym o czym mówiła pani poseł Bubula przede wszystkim w zakresie jakim prowadzone jest postępowanie koncesyjne dla czterech nowych podmiotów na pierwszym multipleksie przez KRRiT, który to proces jest już kompletnie nieczytelny, nieuzasadniony.

Analiza dokumentów wskazuje, że KRRiT złamała w sposób rażący zapisy wielu ustaw, przede wszystkim ustawy o Radiofonii i Telewizji i na podstawie analizy tej decyzji i materiałów, które analizowaliśmy już na kilku posiedzeniach komisji sejmowych, komisji kultury oraz połączonych komisji kultury i kontroli państwowej. Pewne rzeczy w sposób uprawniony mogę podnosić jako zarzuty do KRRiT. To, że jak dziś obserwowaliśmy posłowie PO i członkowie KRRiT bardzo boją się kontroli NIK-u potwierdza jakby to do czego doszliśmy w ramach pracy tych komisji. To tyle co do komentarza pana posła. I teraz panie przewodniczący i panie ministrze to dzisiejsze posiedzenie komisji bez udziału w nim prezes UKE jest dosyć ułomne. Bo jak teraz zadawać pytania zarówno w zakresie postępowania Krajowej Rady w ramach rozszerzenia koncesji przydzielenia prawa nadawania na pierwszym multipleksie prowadzonego właśnie w porozumieniu z prezesem UKE i o to co już pytała pani poseł Beata Kempa, czyli wydania decyzji rezerwacyjnej na współużytkowanie częstotliwości w pierwszym multipleksie dla czterech spółek, które otrzymały te koncesje od KRRiT na podstawie decyzji, która nie była ostateczna, bo w momencie kiedy to Krajowa Rada nie rozpatrzyła odwołań 5-ciu spółek. To jest sytuacja dosyć skandaliczna i oczekiwalibyśmy tutaj wyjaśnienia na jakiej podstawie decyzję rezerwacyjną prezes UKE podjął, ale tez oczekujemy od pana, panie ministrze oceny tej sytuacji. Podobnie jeśli chciałabym zadać pytania szerzej w zakresie już tego procesu, to też potrzebna byłaby mi odpowiedź prezesa UKE. Zadam panu pytania, panie ministrze, jeśli nie otrzymam odpowiedzi to mam nadzieję, że otrzymam je później. A chodzi mi tutaj już o kwestię bardzo podstawową tzn. ten jeden z ważnych celów cyfryzacji telewizji naziemnej, czyli dywidendę cyfrową. I przechodzę już do szczegółowych pytań w zakresie informacji. Mamy tutaj w punkcie 6 informację, że w związku z przeznaczeniem zakresu 790 do 862 MHz na potrzeby dywidendy cyfrowej pozostało do wykorzystania dla DVBT 6 kanałów w zakresie poniżej 790 MHz. I teraz mam pytanie tzn. jakiej dywidendy cyfrowej?

Cały uzysk, który mamy ponad to co było wykorzystywane na nadawanie cyfrowe- to jest dywidenda. Co to jest ta dywidenda cyfrowa, o której tu jest mowa ? I kiedy dowiemy się jakie przeznaczenie uzyska dywidenda cyfrowa w ramach tych 6-ciu kanałów DVBT. Dzisiaj mówimy, że uruchomione zostały 3 multipleksy. Gdzieś tam zapowiada UKE i Krajowa Rada, ze jest tam rozważane 2 następne, bądź jako płatne, bądź 1 jako na nadawanie lokalne, My nie jesteśmy panie ministrze w tym momencie procesu kiedy nie wiemy na co chcemy przeznaczyć tę dywidendę cyfrową. Jeszcze raz powtórzę! Ile na nadawanie, ile na inne usługi. To jest z resztą decyzja, która powinna być podjęta na zdecydowanie wyższym poziomie rządowym, nie przez prezesa UKE, to po pierwsze. I szerokich konsultacjach społecznych, powrócę do akceptacji rozumienia społecznego procesu. I jeszcze mam jedno pytanie. Tu pozostało do wykorzystania 6 kanałów. Chciałam się zapytać, czy te częstotliwości, które w 2009 r. prezes UKE przydzielił spółce Info Tv Fm na tzw. telewizję mobilną. To jest cały multipleks, który ma zasięg ogólnopolski. On ma tam czasowe ograniczenia, żeby było śmiesznie i on miał nadawać do 2015 r. w 31 miastach, ale te miasta gdzie miały być mistrzostwa świata miały po dwa pokrycia, czyli było to 38 kanałów częstotliwości. Jakaś kuriozalna konstrukcja, ponieważ Info Tv Fm, co wielu obserwatorów tego procesu przewidywało, oczywiście nie udało się uruchomić tego multipleksu. Po roku prezes UKE mimo, że wcześniej zapewniał tutaj oczywiście, że to do końca życia będzie DVBH żadne inne możliwości, zmienił tę decyzję. Mimo wielu protestów środowiskowych. Mimo skarg kierowanych m.in. przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji zmienił tę decyzję wykreślając DVBH umożliwiając więc nadawanie również w systemie DVBT. I dziś ten multipleks z zasięgiem ogólnopolskim nie należy już oczywiście do TV Fm.

Bo pod koniec ubiegłego roku został zakupiony przez PolSat. I teraz mam kolejne pytanie! Za te częstotliwości w 2009 r., przynajmniej tak podają media Info Tv Fm zapłaciło 15 mln zł. Dziś PolSat za te same częstotliwości zapłacił 30 mln zł. Pytam się pana panie ministrze; czy nie należy uznać, że te 15 mln zł. to jest strata skarb państwa, kto za to odpowiada i kto tak naprawdę zarabia na tej cyfryzacji i o co w tej cyfryzacji chodzi. Tutaj mówimy i spieramy się z przewodniczącym Krajowej Rady o decyzje na jedno miejsce na cyfrowym multipleksie. A tu cały multipleksie sobie poszedł nie winem gdzie panie ministrze. Nie wiem na jakiej zasadzie, nie wiem kto podjął taką decyzję, gdzie są decyzje. Dlaczego poza całą dyskusją o cyfryzacji dywidendy cyfrowej. Bardzo proszę o to pytanie. I jeszcze ostatnie pytanie. W ustawie cyfryzacyjnej wyznaczony jest ten termin lipiec 2013 r., a pierwsze wyłączenia już w tym roku. I w informacji jest to zawarte i pan minister mówił, że zostały w końcu, czego się domagaliśmy przez całą poprzednią kadencję i dawno zamówione te badania dostępności także przygotowania społeczeństwa i nie tylko jaki ma to zasięg przy przygotowaniu społeczeństwa. Panie ministrze pan powiedział, ze chyba do końca roku będziemy wiedzieli jak to wychodzi. A jeśli się okaże, że ta dostępność jest daleka od 90 %, a w każdym kraju przynajmniej w większości krajów było przyjęte min. 95%, to co będzie? Nie ma żadnej gwarancji w ustawie. W tym roku zaczynają wyłączenia, co wtedy będzie. Czy nawet jeśli pan wtedy przewidzi większe środki również na pomoc społeczną w 2013 r. Czy to już nie będzie za późno na przygotowanie społeczeństwa do odbioru TV po wyłączeniu telewizji w 2013 r. Do tych wszystkich argumentów pani poseł Barbary Bubuli dostaje jeszcze jeden. W tej sytuacji wąsko zakrojonej akcji informacyjnej bez pomocy społecznej socjalnej w tym zakresie śmiem twierdzić, że wyłączenie jeśli rzeczywiście do tego nastąpi w 2013 r. wg mnie niemożliwe, jeśliby do niego doszło, doprowadziłoby do katastrofy społecznej. Bo doprowadziłoby do odcięcia milionów gospodarstw domowych w Polsce od dostępu do telewizji, a co za tym informacji. Dziękuję bardzo.

Poseł Elżbieta Kruk,
była przewodnicząca KRRiTV

drukuj