Kurdybanek wzmacnia system odpornościowy

Od dziś w dodatku "Szlachetne zdrowie" Stefania Korżawska będzie
radzić, jak dbać o zdrowie. W cyklicznych artykułach przybliży m.in. dobroczynne
właściwości ziół oraz zasady ich stosowania.

Kurdybanek to nasza polska roślinka – nie było jeszcze majeranku, nie
było kminku ani kopru włoskiego, a płożył się po ziemi polskiej kurdybanek.
Ludzie znali tę roślinę, stosowali w kuchni jako przyprawę, popijali również
herbatki z kurdybanka czy lecznicze nalewki, gdyż wzmacniały system
odpornościowy, chroniły przed przeziębieniami, ale także przed innymi ciężkimi
chorobami, oczyszczały wątrobę i dodawały siły nerkom.

Sławę kurdybankowi jednak przyniósł nie prosty lud, ale sam król Jan III
Sobieski. Wracając nad ranem z polowania, ujrzał wieśniaczkę, która niosła
śliczne zielsko w dłoni. Wziął szczepkę tej rośliny, posadził w królewskim
ogrodzie, a gdy jechał na odsiecz Wiedniowi, miał już cały transport kurdybanka.
Popijali rycerze herbatkę z kurdybanka, by nie chorować, by móc bezpiecznie
dotrzeć pod Wiedeń. Nie tylko dotarli, ale z jaką siłą i energią walczyli, by
pokonać niezwyciężonych.

I teraz trzeba nam nieźle powalczyć o swoje zdrowie, choroby atakują, a
systemy odpornościowe słabe. Kurdybanek jest więc najodpowiedniejszą bronią do
walki, a jest go w Polsce pod dostatkiem. Można go spotkać wszędzie tam, gdzie
rosną inne rośliny, wszak to towarzyska i przyjazna dusza.

W promieniach słońca podskakuje, zakręca i znów sunie po przodu, w melodyjnym
rytmie zdaje się, że tańczy krakowiaczka – żywo, energicznie, a niekiedy nawet z
zawadiackim uśmiechem. Zawsze wesoły, czeka na choć jedno spojrzenie człowieka,
na jego przyjazny gest.

Pewnego dnia mama ze swoją małą córeczką przechodziła obok ogródka, w którym
rósł kurdybanek. Dziewczynka schyliła się, zaczęła klaskać i wesoło wykrzykiwać
– krakowiaczek tańczy w trawie.

Niech tańczy nasz krakowiaczek, niech roztańczonym krokiem wędruje po
organizmie i czyni cuda, niech wzmacnia systemy odpornościowe, niech zadba o
słabe, schorowane ciała, wszak to nasza, patriotyczna, polska dusza.

Warto popijać herbatkę z kurdybanka, by skutecznie chronić się przed
przeziębieniami, a nawet przed grypą.

1 łyżkę kurdybanka zalać 1 szklanką wrzącej wody, zaparzyć 15 minut,
przecedzić. Pić herbatkę ciepłą, można nawet 2-3 szklanki dziennie między
posiłkami.

Zamiast herbatki z kurdybanka można zastosować nalewkę z tego niezwykle
wartościowego zioła – wzmocni system odpornościowy, z dobrym skutkiem podziała
przy reumatyzmie, zregeneruje nadwerężone nerwy, poprawi koncentrację.

2 garście świeżego, drobno pokrojonego kurdybanka lub 10 łyżek ususzonego
wsypać do słoika, wlać 1/2 litra wódki, postawić w kuchni na 10 dni. Codziennie
wstrząsnąć. Stosować 3 razy dziennie po 1 łyżeczce, a nawet po 1 łyżce w
kieliszku ciepłej wody, jeśli organizm potrzebuje szybkiej pomocy.
 

6 garści świeżego, wiosennego kurdybanka, razem z kwiatkami, 4 garście
kwiatów mniszka wraz z łodygami, 4 garście kwiatów bzu czarnego umyć i wsypać do
garnka, wlać tyle wody, by przykrywała zioła, zagotować, a następnie na małym
ogniu ogrzewać około 10 minut. Zdjąć z ognia i zaparzać pod przykryciem pół
godziny. Przecedzić, do wywaru dodać tyle miodu, żeby był bardzo słodki, np. na
2 litry wywaru dodać 1 litr miodu. Zagotować, na małym ogniu ogrzewać około 5
minut. Gorący syrop przelać do słoików. Wstawić pod koc, by zawekować. Stosować
kilka razy dziennie po łyżce, najlepiej dzieciom dodawać do herbatki
mistrzowskiej, która doskonale rozgrzewa organizm.

Stefania Korżawska – autorka licznych książek
ziołoleczniczych, w których podaje wskazówki, jak mądrze budować zdrowie. Cenne
opowieści o ziołach przedstawia również w audycjach radiowych i telewizyjnych.

drukuj