Biskupi o cyfryzacji
Problem pomijania w procesie przyznawania miejsca na cyfrowym
multipleksie katolickiej Telewizji Trwam będzie jednym z tematów obrad Rady
Stałej Konferencji Episkopatu Polski. Gremium to spotka się w poniedziałek, 16
bm., w Warszawie.
Rada Stała, która koordynuje prace całego Episkopatu Polski i kierowana jest
przez przewodniczącego KEP ks. abp. Józefa Michalika, w czasie obrad omówi
zagadnienia związane z Rokiem Wiary w Kościele. Jego rozpoczęcie 11 października
br. – z okazji pięćdziesiątej rocznicy otwarcia Soboru Watykańskiego II,
zapowiedział Ojciec Święty. Tydzień temu Kongregacja Nauki Wiary wydała notę
zawierającą konkretne wskazania duszpasterskie na Rok Wiary.
Księża biskupi podejmą także zagadnienia związane z przyznawaniem miejsca
katolickim mediom na multipleksie, na naziemnych platformach cyfrowych.
Refleksję Episkopatu na ten temat zapowiadał już sekretarz generalny KEP ks. bp
Wojciech Polak, komentując pominięcie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji
w procesie koncesyjnym Telewizji Trwam. Chodzi o to, aby rozgłośnie katolickie
były traktowane na równi z innymi.
Wśród tematów, którymi zajmie się Rada Stała, znajdą się również problematyka
bioetyczna oraz sprawa reformy finansowania Kościoła.
Małgorzata Bochenek
Działaniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która odrzuciła
wniosek Fundacji Lux Veritatis o koncesję na nadawanie programu Telewizji Trwam
na multipleksach cyfrowej telewizji naziemnej, zamierza przyjrzeć się Episkopat
Polski.
Ksiądz Józef Kloch, rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski, zwraca
uwagę, że sprawa nieprzyznania koncesji Telewizji Trwam wymaga wyjaśnienia.
Uważa, że należy bliżej przyjrzeć się tej kwestii: co mówi prawo, jakie są
wymagania wobec kandydatów i dlaczego Telewizja Trwam nie otrzymała
częstotliwości. – To zaskakujące, bo stacje, które otrzymały miejsce, są
przeróżnymi telewizjami, więc trzeba przeanalizować, dlaczego tak się stało –
ocenił rzecznik KEP.
Decyzją KRRiT, która częstotliwość przyznaje innym, o wiele mniejszym stacjom
nadawczym, a odrzuca wniosek Telewizji Trwam, jest oburzony ks. bp Wojciech
Polak, sekretarz generalny KEP. Uważa on, że zarówno problem cyfryzacji, jak i
przyznawania koncesji związanych z cyfryzacją, nie tylko Telewizji Trwam i Radiu
Maryja, powinien być jednym z przedmiotów refleksji biskupów. – Na Radzie ds.
Środków Społecznego Przekazu KEP powinna zostać przeprowadzona i kompleksowo
ujęta analiza samego problemu, później przedstawimy ją księżom biskupom, czy to
na Radzie Stałej, czy na Konferencji, jak ks. abp Sławoj Leszek Głódź zadecyduje
– mówi "Naszemu Dziennikowi" sekretarz KEP. Uważa, że jest to poważny problem,
nad którym trzeba się zastanowić, by rozgłośnie katolickie były traktowane na
równi z innymi. Zaznacza, że nie chodzi o przywileje dla katolickich mediów,
lecz o przyznawanie równych praw mediom w ogóle. Zauważa, iż dyskusja o tym
problemie jest ważnym krokiem, który trzeba podjąć w obliczu restrukturyzacji,
czyli przechodzenia na platformy cyfrowe. Dodał, że liczy na to, iż przez
Krajową Radę Radiofonii i Telewizji zostaną dostrzeżone wszystkie środowiska i
zostanie im umożliwione włączenie się w platformę cyfrową.
Swojego zaniepokojenia decyzją KRRiT dotyczącą Telewizji Trwam nie kryją
również inni polscy biskupi. Jest nią zaskoczony ks. bp Edward Frankowski. –
Decyzję KRRiT przyjmujemy z wielkim bólem i wstydem, gdyż dyskryminuje ona
katolickie media. Jednocześnie apelujemy do Krajowej Rady (której siedziba
znajduje się w budynkach należących do Episkopatu Polski), aby pozytywnie
ustosunkowała się do próśb tysięcy Polaków i przyznała Telewizji Trwam miejsce
na multipleksie – stwierdza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" biskup pomocniczy
diecezji sandomierskiej.
Zaznacza, że uroczystość Objawienia Pańskiego uświadomiła nam, jak bardzo
gorąco powinniśmy dziękować Bogu za media katolickie. Ojcu Tadeuszowi Rydzykowi
CSsR, dyrektorowi Radia Maryja, oraz wszystkim pracownikom Radia Maryja i
Telewizji Trwam zaś za to, że tak starannie i z całą mocą głoszą Objawienie
Boże.
Dlaczego Rada odmówiła koncesji?
Wołanie z "polskiego Nazaretu"
Dodaje, iż Polacy na całym świecie noszą wielką wdzięczność w sercach za to,
że dzięki tym mediom mogą pogłębiać swoją wiarę. Ksiądz biskup zachęca do
włączenia się w zbieranie podpisów pod prośbą do KRRiT. – Rozmawiałem z ludźmi i
wszyscy mówią zgodnie, że są przerażeni obojętnością i złą wolą członków KRRiT,
która powinna zabiegać o to, aby ta Telewizja mogła nadawać. Jej znaczenie jest
ogromne. W Radiu Maryja i Telewizji Trwam wielu ludzi pokłada ogromną nadzieję.
Nie wyobrażają sobie życia bez tych mediów. Nieprzyznanie miejsca Telewizji
Trwam na multipleksie byłoby katastrofą, niesprawiedliwością i klęską dla
katolików w Polsce – dodaje ks. bp Frankowski.
Rozczarowanie postanowieniem KRRiT wyraził również ks. bp Stanisław
Napierała. Podczas comiesięcznego spotkania w sanktuarium kaliskim apelował do
tej instytucji o przyznanie Telewizji Trwam należnych jej praw: – Szanowny panie
przewodniczący KRRiT, rado, wszyscy jej członkowie (…), wołam razem ze
wszystkimi tu zgromadzonymi, dajcie miejsce Telewizji Trwam i Radiu Maryja. Na
multipleksie musi się znaleźć miejsce.
Ordynariusz kaliski pytał z wyrzutem, czy może komuś zależy na tym, by wartości,
takie jak obrona sakramentalnego związku mężczyzny i kobiety, obrona człowieka,
jego życia, przekazywane przez tę Telewizję nie docierały do ludzi.
Również sam twórca Telewizji Trwam o. Tadeusz Rydzyk stwierdza, że zabranie
koncesji oznaczałoby wykluczenie tego medium z życia. Nie kryje zdziwienia, iż
tę decyzję podejmuje zaledwie pięć osób, bo właśnie tylu członków liczy Krajowa
Rada Radiofonii i Telewizji. Dyrektor Radia Maryja zwrócił uwagę, że do dzisiaj
nie ma żadnej odpowiedzi na złożone 23 sierpnia 2011 r. odwołanie.
Małgorzata Pabis
Współpraca Piotr Czartoryski-Sziler
***
Przeciw dyskryminacji
O wsparcie Telewizji Trwam w jej staraniach o uzyskanie miejsca na platformie cyfrowej zaapelował do swoich diecezjan ks. bp Stefan Regmunt, ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. „Proszę Was o składanie swoich podpisów pod apelem, który zostanie przesłany do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji” – napisał w specjalnym przesłaniu.
Jak podkreślił w komunikacie ks. bp Stefan Regmunt, dla wielu osób oglądanie programów Telewizji Trwam jest formą kontaktu z katolicką kulturą i światem chrześcijańskich wartości. Telewizja ta wspiera również duchowy rozwój, służy pomocą w pielęgnowaniu więzi z Kościołem katolickim, jest także źródłem formacji patriotycznej. Pasterz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zwrócił ponadto uwagę, że technologia naziemnego przekazu cyfrowego umożliwiłaby Telewizji Trwam dotarcie do większej liczby odbiorców i pełnienie misji ewangelizacyjnej w jeszcze szerszym zakresie. Wyraził przekonanie, że wspólne działanie pomoże w sprawiedliwym potraktowaniu widzów Telewizji Trwam i wszystkich, którzy identyfikują się z katolicką kulturą i chrześcijańskim światem wartości.
– Jesteśmy świadkami dyskryminowania, eliminowania telewizji katolickiej w Polsce – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ordynariusz zielonogórsko-gorzowski. Zwrócił uwagę, że nie jest jasne, dlaczego Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie przyznała miejsca Telewizji Trwam na multipleksie. Biorąc pod uwagę fakt, komu te miejsca zostały przyznane, podawane oficjalne powody są niewystarczające.
Małgorzata Bochenek
***
APEL W SPRAWIE TELEWIZJI TRWAM
Drodzy Diecezjanie
Zwracam się do Was w sprawie Telewizji TRWAM, której nie przyznano jak dotąd miejsca na platformie cyfrowej. Technologia naziemnego przekazu cyfrowego umożliwiłaby Telewizji TRWAM dotarcie do większej liczby odbiorców i pełnienie misji ewangelizacyjnej w jeszcze szerszym zakresie. Na złożoną w tej sprawie prośbę do Urzędu Komunikacji Elektronicznej i do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Fundacja Lux Veritatis nie otrzymała dotychczas żadnej odpowiedzi. Nie ustosunkowano się również do odwołania, jakie fundacja ta przedłożyła w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Odpowiedzią na prośby Telewizji TRWAM jest milczenie, natomiast inni nadawcy już otrzymali miejsce na platformie cyfrowej.
Dla wielu osób, w tym dla licznej grupy naszych Diecezjan, i to nie tylko dla chorych, oglądanie programów Telewizji TRWAM jest formą kontaktu z katolicką kulturą i światem chrześcijańskich wartości oraz wsparciem duchowego rozwoju, pomocą w pielęgnowaniu więzi z Kościołem katolickim, jego pasterzami i wiernymi, a także źródłem formacji patriotycznej.
Zwracam się więc do Was, Drodzy Duszpasterze i Wierni, o wsparcie Telewizji TRWAM w jej staraniach o uzyskanie od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji miejsca na platformie cyfrowej. Proszę Was o składanie swoich podpisów pod apelem, który zostanie przesłany do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ufam, że nasze wspólne działanie pomoże w sprawiedliwym potraktowaniu widzów Telewizji TRWAM i wszystkich, którzy identyfikują się z katolicką kulturą i chrześcijańskim światem wartości.
+Stefan Regmunt
Biskup Zielonogórsko-Gorzowski
