Z Maryją na krawędzi dziejów

W ciągu dwudziestu lat Radio Maryja osiągnęło pewnego rodzaju dojrzałość
duchową i pełnię świadomości. Dla kilku milionów słuchaczy jest ono umocnieniem.
Stanowi wielką siłę i jest tworzone z ogromną determinacją. Szczególną rolę
odgrywa w obecnym czasie, kiedy rozpadają się wszystkie wartości. Radio Maryja
jednoczy, uczy wierności i daje siłę do tego, aby się nie załamywać. Musimy
nieustannie dawać świadectwo naszej przynależności do Ojczyzny. Inne media
rzadko mówią o wartościach patriotycznych, Radio Maryja natomiast nieustannie
przypomina nam, kim jesteśmy, jaka jest nasza historia i nasza tradycja. Mówi o
przywiązaniu do Kościoła, do krzyża, ukazuje nam ścieżkę maryjną, która pozwala
nam wierzyć, że koncentracja na miłości jest najważniejsza. Znajdujemy się na
krawędzi dziejów i musimy się wzajemnie wspierać, a Radio Maryja właśnie taką
drogę nam pokazuje. Jest to niezwykle piękne i stanowi źródło siły dla tych,
którzy potrzebują takiego wsparcia.

W 2012 r. minie 17 lat mojej obecności w Radiu. Praca w toruńskiej rozgłośni
jest dla mnie rodzajem służby i dawania świadectwa. Jest wielkim umocnieniem.
Mam także poczucie, że mam swój udział w tworzeniu Radia, w jego rozwoju i
osiąganiu przez nie dojrzałości. Dzięki temu, że codziennie o godzinie 15.00
mogłam mówić na antenie Radia Maryja słowami Świętej Faustyny o trzech
elementach, które są nam dane, to znaczy o czynie, słowie i o modlitwie. Te trzy
elementy starałam się – w sposób może nieudolny – przekazywać innym. Dzięki
pełnionej posłudze ja także mogę się umocnić duchowo i poczuć, że nie jestem
sama, że to Radio jest częścią mojego życia.
Radio Maryja i osoby z nim współpracujące są poddawane nieustannej krytyce. Mnie
również to spotkało. Ataki są często bardzo brutalne. Jednak powtarzam ciągle,
że wcale nie chcę być modna i nie chcę stać w jednym szeregu z tymi, którzy
głośno krzyczą o tym, że Boga nie ma. Wręcz odwrotnie – przypominam, że Kościół
to nie jest moda, że nasza wiara także nie jest sprawą mody. Obecność w Radiu
Maryja wiąże się z wyborem pewnego rodzaju niezłomnej postawy zakładającej, że w
tę posługę wpisane jest także cierpienie i że dzięki niemu radość, która potem
przychodzi, będzie pełniejsza. Do tego rodzaju świadomości trzeba jednak dojść
stopniowo, nie dzieje się to automatycznie. Wspólne podążanie szlakiem maryjnym
dla wielu ludzi jest bardzo ważne. Ja biegnę razem z nimi. Cieszę się bardzo, że
mogę włączyć Radio i razem z nimi odmawiać Różaniec, który jest doświadczeniem
pokoleń Polaków, nie tylko tych dwudziestu lat istnienia Radia. Mieliśmy
przecież wielkich przodków, którzy uczyli nas podążania ścieżką maryjną – takich
jak bł. Jan Paweł II, święty Maksymilian Kolbe czy kardynał Stefan Wyszyński,
który mówiąc o Polsce, powtarzał, że "kocha Ojczyznę bardziej niż własne serce".
Te wszystkie słowa wciąż są ze mną.
Nagrałam dla Radia Maryja już tysiące metrów taśmy, na których zapisane są słowa
naszych wielkich pisarzy, wieszczów i mistyków. Droga, jaką pokazuje Radio
Maryja, jest wybraną przez wielu ścieżką prowadzącą pod górę, o której Jan Paweł
II w "Tryptyku Rzymskim" mówił: "jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do
góry, pod prąd". Z wielką radością mogę powiedzieć, że lata pracy w Radiu nie
były czasem zmarnowanym. Uważam też, że jeśli inni mówią o nas z pogardą i
nienawiścią, to właściwie można im za to podziękować. Umocniło to nie tylko nas,
ale przede wszystkim Ojca Tadeusza, który zaczął to dzieło, nie mając nic! Teraz
mogę tylko pochylić przed nim czoła i powiedzieć: "Dziękuję". Chcę podziękować
wszystkim Ojcom za to, że sami byli wytrwali i tej wytrwałości nauczyli także
nas. A nad tym wszystkim jest Miłość. Miłość, którą otrzymujemy od Matki Bożej.
I Jej jesteśmy winni taką samą miłość. A przynajmniej winniśmy zbliżać się do
tej miłości, jaką Ona nam okazała. Zygmunt Krasiński wołał w jednym ze swoich
wierszy do Królowej Aniołów:
My jedni tylko, paląc się na stosie,
Wciąż ślemy modły w Twój bezmiar daleki –
Poznasz, Królowo, poddanych po głosie;
Bądź nam Aniołem teraz
i na wieki!

Halina Łabonarska aktorka
 

drukuj