Niech żyje „MiedPut”!
Na tydzień przed wyborami do Dumy Państwowej w Moskwie odbył się zjazd
rządzącej Jednej Rosji. Ugrupowanie oficjalnie ogłosiło Władimira Putina swoim
kandydatem w wyborach prezydenckich rozpisanych na 4 marca 2012 roku. Na razie
Władimir Władimirowicz ma tylko jednego rywala.
Do Centralnej Komisji Wyborczej utworzenie komitetu wyborczego zgłosił mało
znany Nikołaj Lewaszow, uzdrowiciel oferujący usługi medycyny niekonwencjonalnej
na odległość. Zjazd przebiega w atmosferze przypominającej amerykańskie
konwencje przedwyborcze. Program, a w rzeczywistości scenariusz obliczonego na
widzów politycznego show, skonstruowany jest zgodnie z wymogami dramaturgii
telewizyjnych widowisk. Są flagi, światła, muzyka, na ogromnych ekranach
wyświetlają się obrazy, ton przemówień dopasowuje się do zasady stopniowania
napięcia. Zwyciężymy i za tydzień, i na wiosnę ogłosił na początek stojący
na czele rady naczelnej partii przewodniczący Dumy Borys Gryzłow. Sukces w
wyborach Jednej Rosji określił mianem konieczności”. Przeciwnicy żądający
radykalnych zmian stawiają na szali porządek i bezpieczeństwo w kraju. W obliczu
kryzysu ekonomicznego konieczna jest jedność narodu i konsolidacja perorował.
Wcześniej znany reżyser Stanisław Goworuchin skrytykował nadmierną swobodę”.
Miała ona, jego zdaniem, przynieść nieszczęście państwu, tak jak w lutym 1917
roku i jak w 1991″. Na zakończenie wystąpienia Gryzłow ogłosił jako decyzję
najwyższych organów statutowych Jednej Rosji wybór Putina na kandydata
ugrupowania w wyborach 4 marca.
Putin, Putin! skandował 11-tysięczny tłum delegatów zgromadzonych w hali
sportowej na Łużnikach. Wszyscy mamy taką samą, tylko jedną myśl. Aby
kandydatem na prezydenta był Władimir Władimirowicz Putin powtórzył Gryzłow.
Putin, Putin! krzyczała sala. To przewodniczący i założyciel naszej partii.
Najlepszy możliwy kandydat dodał Gryzłow i zaprosił na mównicę prezydenta
Dmitrija Miedwiediewa. 24 września, na poprzednim zjeździe, obecny prezydent
Rosji ogłosił, że nie będzie kandydował na najwyższe stanowisko w państwie po
raz drugi i zaproponował powrót Putina na Kreml. Putin to najpopularniejszy,
najlepiej przygotowany i najbardziej doświadczony polityk współczesnej Rosji
stwierdził Miedwiediew. W swoim przemówieniu bardzo długo opowiadał o sukcesach
władzy w ostatnich latach, wskazał również na szereg problemów do rozwiązania.
Miedwiediew jest kandydatem do Dumy, liderem listy Jednej Rosji i ma z ramienia
tej partii zostać wkrótce premierem, zatem jego przemówienie miało jednocześnie
charakter programowy. Nasza siła leży w tym, co zrobiliśmy. Temu nikt nie może
zaprzeczyć. Także nasi oponenci przeciwstawiający oczywistym sukcesom jedynie
demagogiczną retorykę mówił prezydent. A 4 grudnia idźcie do wyborów,
głosujcie na Jedną Rosję wezwał obywateli. JedRosMiedPut zakrzyknął tłum
Rosja, Rosja, Rosja! W przemówieniu samego Putina więcej było elementów
spektakularnych. Gdy skandujecie MiedPut”, nie musicie krzyczeć, ale na słowa
Rosja” niech zadrżą ściany tego budynku skromnie zaczął premier, co delegaci
oczywiście podchwycili. Wystąpienie kandydata” na prezydenta było w porównaniu
z przemówieniem Miedwiediewa bardziej wizjonerskie. Putin mówił o Rosji XXI
wieku, o rozwoju i modernizacji, czyli rzucał hasła typowe raczej dla obecnego
prezydenta. Jako główny cel obozu władzy wymienił obronę sprawiedliwości.
Prawda musi rządzić w stosunkach między państwem i obywatelem, a każdy nasz krok
musi służyć absolutnej większości Rosjan oświadczył premier. Problem w tym, że
większość Rosjan właśnie nadużywanie władzy, korupcję i alienację wobec
społeczeństwa zarzuca rządzącej formacji. Putin tymi oskarżeniami jakby się nie
przejmował. Zapowiedział długofalowy program wzmacniania państwa. Według niego,
Rosja powinna w przyszłości opierać się na klasie średniej, a w społecznym
awansie ma pomóc coraz lepsza edukacja. Tak jak wszyscy przedmówcy, Putin wezwał
do jedności. Przestrzegał przy tym przed próbami wpływania na wybory przez
ośrodki zagraniczne. Chcą one, zdaniem rosyjskiego premiera, opłacając znaczące
osoby w Rosji, kształtować nastawienie wyborców. Ale to pieniądze rzucane na
wiatr”, podobnie jak wszelkie działania opozycji uważa Putin. Rosja nieraz
zwyciężała. A działo się to wtedy, kiedy się jednoczyła wskazał. Podczas
zjazdu podkreśla się wciąż związek partii z Wszechrosyjskim Frontem Narodowym.
To federacja tysięcy organizacji przypominająca nieco Front Jedności Narodu lub
PRON z czasów PRL. Należą do niego m.in.: młodzieżówka Jednej Rosji, Rosyjski
Związek Przemysłowców i Przedsiębiorców, Związek Małego i Średniego Biznesu,
Federacja Niezależnych Związków Zawodowych i Rosyjski Związek Weteranów
Afganistanu. Front oczywiście popiera Jedną Rosję i Putina. Rządząca formacja
jako pierwsza z zarejestrowanych partii dokonała wyboru swojego kandydata na
prezydenta, zaledwie kilka dni po rozpisaniu wyborów. Ale Putin podobnie jak
wtedy, gdy był prezydentem, nie będzie reprezentantem partii ani
Wszechrosyjskiego Frontu Narodu, ale będzie formalnie kandydatem niezależnym. To
oznacza, że jego komitet musi zebrać 2 mln podpisów wyborców. To na pewno nie
będzie żadnym problemem. Jak na razie Władimir Putin ma tylko jednego rywala. Do
Centralnej Komisji Wyborczej zgłosił utworzenie komitetu wyborczego mało znany
Nikołaj Lewaszow, uzdrowiciel oferujący też usługi niekonwencjonalnej medycyny
na odległość. Nie ma on szans nie tylko na jakikolwiek sukces polityczny, ale
nawet na zarejestrowanie kandydatury. Niemniej jednak kilka dni w mediach
pokazujących go jako ciekawostkę pierwszego rywala Putina” zapewne pomoże mu w
kontrowersyjnej działalności. Setki autobusów w centrum Moskwy zmierzały wczoraj
nie tylko na zjazd partii władzy. Większość policja kierowała do katedralnego
Soboru Zbawiciela. Wierni mogą w nim uczcić jedną z najczcigodniejszych relikwii
prawosławia: uważany za cudowny Pas Bogurodzicy przechowywany na co dzień w
monasterze na górze Athos w Grecji. Według tradycji wschodniej, gdy apostołowie
po zaśnięciu Matki Bożej otworzyli Jej grób, nie znaleziono ciała wniebowziętej
Bogurodzicy, a jedynie tę właśnie część Jej ubrania. Wczorajsza niedziela była
ostatnim dniem publicznego wystawienia relikwii w Rosji. Chociaż zdaniem
specjalistów, kawałek sierści wielbłądziej pochodzi naprawdę z IX lub X wieku,
to trwająca od 20 października pielgrzymka niezwykłego przedmiotu po Rosji budzi
ogromne zainteresowanie. W Moskwie trzeba było stać w kolejce nawet 26 godzin,
aby na chwilę dotknąć cudownego pasa. Według Cerkwi, nawiedziło go prawie milion
wiernych.
Piotr Falkowski, Moskwa
