Exodus z policji
Odchodzą najlepsi. Boją się zmian zapowiadanych przez nową ekipę
rządową. Policjantów niepokoi niepewny los ustawy emerytalnej wydłużającej czas
nabywania uprawnień emerytalnych, a także brak podwyżek pensji. – Jeśli choć
jeden funkcjonariusz miałby odejść tylko dlatego, że sprawa jest niejasna,
nieczytelna, a chciałby dłużej pracować, to już jest szkoda dla państwa.
Trzeba bowiem zatrudnić kolejnego policjanta, wyposażyć go, a tego, który
odejdzie na emeryturę, utrzymać. Nie mówiąc już o setkach czy tysiącach – mówi
Józef Partyka, wiceprzewodniczący Zarządu Głównego Niezależnego Samorządnego
Związku Zawodowego Policjantów. Funkcjonariusze czekają na kolejne ruchy rządu,
ponieważ to, co premier zapowiedział w exposé, jest dla nich nieczytelne. Ci,
którzy jeszcze nie odeszli ze służby, mają już przygotowane wypowiedzenia. Złożą
je, jeśli rząd nie podejmie dialogu. Nie zamierzają jednak czekać w
nieskończoność, czego dowodem jest oficjalne stanowisko Prezydium ZG NSZZ
Policjantów z 17 listopada br. skierowane do premiera. "Zwracamy się do Pana
wstrząśnięci skalą nienawiści, z jaką policjanci boleśnie zderzyli się 11
listopada 2011 roku, w dniu naszego narodowego święta w Warszawie. Przeżycia,
których doświadczyli w czasie wielogodzinnych zamieszek na ulicach Warszawy, na
placu Konstytucji, na placu na Rozdrożu, gdzie wielu z nich stanęło w obronie
ładu państwowego, obliguje nas do głośnego wołania o zachowanie praw nabytych,
lepsze warunki dla Policji, o lepsze warunki i wyższy poziom szkolenia, o lepsze
wyposażenie techniczne, o pełne zatrudnienie, o ludzkie warunki służby i pracy,
o godziwe uposażenie pozwalające na godną egzystencję, na życie bez długów, lęku
o zarzuty prokuratorskie" – piszą policjanci. "Nie mamy satysfakcji z faktu, że
wielokrotnie wzywaliśmy, apelowaliśmy, postulowaliśmy, ostrzegaliśmy przed
skutkami wieloletniego, pogłębiającego się z każdym dniem niedoinwestowania
Policji i okazywania jawnej pogardy naszym koleżankom i kolegom zmagającym się
codziennie nie tylko z trudami służby, lecz także w nie mniejszym stopniu z
problemami niskich płac niewystarczających na utrzymanie rodziny. Zwracamy się
do Pana po raz kolejny, mamy nadzieję, że tym razem skutecznie" – czytamy w
liście. W opinii policjantów, kreowany przez polityków obraz tej grupy
pracowniczej jako pasożytniczej i korzystającej z niezasłużonych przywilejów,
jest krzywdzący.
– Jeśli nie będzie czytelnego sygnału od władz, że chcą wysłuchać, co mamy do
powiedzenia, i jeśli nie pojawi się jakiś konsensus i konkretny zapis w ustawie
budżetowej, to do końca lutego 2012 roku kolejne setki czy tysiące
funkcjonariuszy złożą raporty o odejście ze służby – tłumaczy Partyka.
Józef Partyka nie ma wątpliwości, że jeśli policjanci złożą raporty do końca
lutego, to będą mieć rewaloryzację emerytur. – Liczymy na spisanie konkretnej
umowy między środowiskiem służb mundurowych a premierem, bo jedynie to może
powstrzymać falę odejść funkcjonariuszy – dodaje Partyka.
Dialogu nie będzie?
Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, przyznaje,
że do końca października do Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych wpłynęło 6918 wniosków o przyznanie emerytur funkcjonariuszom
zwolnionym ze służby w Straży Granicznej, Policji Państwowej, Straży Pożarnej,
Biurze Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu oraz
Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Podkreśla też, że nowy minister wie, iż
odejścia policjantów to sprawa ważna, ale nie chce rozmawiać o tym z
przedstawicielami związków na łamach gazet. – Pan minister sprawę zna, uważa, że
jest bardzo ważna. Była ona omawiana między nim, ministrem Rapackim i Andrzejem
Matejukiem, komendantem głównym policji. Nie będziemy za pośrednictwem
dziennikarzy rozmawiać z przedstawicielami związków. Będzie się to odbywało –
jeżeli będzie – w inny sposób. Nie chcemy tego robić za pośrednictwem gazet –
powiedziała Woźniak.
Resort przywołuje exposé Donalda Tuska, które – jak mówił Partyka – jest dla
policjantów nieczytelne. – Premier mówił, że od lipca 2012 roku będą podwyżki
dla żołnierzy i policjantów po 300 złotych. Chcę zaznaczyć, że również w
projekcie ustawy budżetowej zostały zapisane pieniądze dla policjantów, którzy
będą pracować w ramach Euro 2012, czyli na nadgodziny – tłumaczy rzecznik
ministerstwa, nie odpowiadając jednak na pytanie, czy resort podejmie rozmowy z
Zarządem Głównym NSZZ Policjantów.
– Liczymy na to, że nowy minister spraw wewnętrznych spotka się jak najszybciej
z naszym środowiskiem, abyśmy mogli nasze wątpliwości jemu przekazać. Po to,
żebyśmy mogli wspólnie – jeśli się da – przeciwdziałać niepokojącym zjawiskom:
masowym odejściom ze służby czy przepisom wewnętrznie nas dotyczącym, które
chcielibyśmy zmienić. Czekamy na zaproszenie ze strony ministerstwa,
chcielibyśmy bowiem dojść do jakiegoś porozumienia, wypracować jakieś konkretne
zasady funkcjonowania – mówi Partyka.
Piotr Czartoryski-Sziler
