Solidarność w obronie najuboższych

NSZZ „Solidarność” protestuje przeciw oszczędnościom budżetowym, które będą dokonywane kosztem najuboższych. Chodzi o rozwiązania zapisane w ustawach związanych z realizacją ustawy budżetowej na przyszły rok. „To przenoszenie skutków złego zarządzania budżetem na osoby najuboższe” – alarmują związkowcy.

W stanowisku Komisja Krajowa „Solidarność” sprzeciwia się m.in. planom zamrożenia wynagrodzeń w sferze budżetowej, wzrostowi akcyzy na oleje napędowe i biokomponenty, a także zmniejszaniu dofinansowania wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników. Kazimierz Grajcarek z Komisji Krajowej Solidarność powiedział, że oszczędzanie kosztem najuboższych jest rozwiązaniem złym. Dodał, że rząd sprzedaje wszystko co jest możliwe tymczasem właściwym rozwiązaniem byłoby pozyskiwanie środków z dochodów spółek Skarbu Państwa.

 

Z podwyżką podatków wiąże się także jeden z wariantów budżetu na przyszły rok., o których w ubiegłym tygodniu poinformował minister finansów Jacek Rostowski. O spowolnieniu gospodarczym, czy recesji nie było jednak mowy pod koniec września, kiedy rząd przyjął projekt budżetu na 2012 r., w którym zakładał, wzrost PKB na poziomie 4 proc. Jak powiedział Kazimierz Grajcarek to był budżet wyborczy, który miał pokazać rzekomo dobrą sytuację państwa. Teraz próbuje się oszukać społeczeństwo podając nierealne dane – dodał Kazimierz Grajcarek.

 

Pełny tekst komunikatu „Solidarności” na stronie internetowej związku kliknij:

http://www.solidarnosc.org.pl/pl/aktualnosci/komisja-krajowa-w-obronie-najubozszych.html

Tymczasem jeszcze bardziej radykalne zapowiedzi mają zostać przedstawione w piątkowym exposé premiera Donalda Tuska – zapowiedział wicepremier Waldemar Pawlak. Grzegorz Schetyna poinformował z kolei, że „trzeba być przygotowanym na trudne scenariusze”.

Jak napisał

Nasz Dziennik [kliknij]
premier Donald Tusk może ogłosić ograniczenie ulg na dzieci oraz plan podwyżek podatków. Propozycje działań będą zależeć od wzrostu PKB. Adam Hofman rzecznik klubu parlamentarnego PiS powiedział, że za kryzys nie powinni płacić najubożsi. Przypomniał, że miały być reformy, a nie cięcia. Przypomniał także o niezrealizowanych obietnicach Donalda Tuska dotyczących polityki prorodzinnej. Adam Hofman wyjaśnił, że inwestowanie w rodzinę, jest inwestycją w Państwo.

Z kolei Mariusz Błaszczak przewodniczący klubu parlamentarnego PiS zwrócił uwagę, że założenia budżetowe rządu nie są wiarygodne.

 

 

 

RIRM


drukuj