Dość walki z krzyżem

Marginalizacja i wrogość do Kościoła to droga donikąd, a przyszłości
Polski nie można budować na hasłach antyklerykalnych. Podkreślali to wczoraj
księża biskupi w kazaniach wygłoszonych z okazji Święta Niepodległości.
Stanowczo wybrzmiał też apel: Dość tej walki z krzyżem, która kładzie się
cieniem na polskim "dziś".

– Dość walki z krzyżem, dość negowania wartości chrześcijańskich, dzielenia
obywateli na awangardę i tych, co stoją przy Kościele i przy tym, co Polskę
stanowi. Niech zwycięża rozum, miłość, dobro, duch służby narodowej – apelował
ks. abp Sławoj Leszek Głódź, który przewodniczył wczoraj Mszy św. w bazylice
Mariackiej w Gdańsku. Jak zaznaczył metropolita gdański, walka z krzyżem kładzie
się cieniem na obchodach tegorocznego Święta Niepodległości. Ubolewał też, że
dziś polskość jest tak często wyszydzana i krytykowana, z łatwością i
niesprawiedliwością stawiana pod pręgierzem. – Jesteśmy tymi, którzy wiedzą, że
Naród i Ojczyzna pozostają rzeczywistościami nie do zastąpienia, którzy wiedzą,
że szacunek do przeszłości historycznej pomaga dokonywać dobrych wyborów i
formuje dumę z tego, że jesteśmy Polakami – podkreślił metropolita gdański. Jako
haniebną określił awanturę o obecność krzyża w sferze publicznej ks. bp
Krzysztof Zadarko w czasie Mszy św. w koszalińskiej katedrze. A ordynariusz
bydgoski ks. bp Jan Tyrawa w katedrze w Bydgoszczy zwracał uwagę, że za
postulatem usunięcia krzyża z przestrzeni publicznej stoi nie tyle próba
egzekwowania rozdziału państwa od Kościoła, ile próba rozdziału społeczeństwa od
chrześcijaństwa.
Z kolei ks. bp Grzegorz Kaszak w czasie Mszy św. za Ojczyznę w katedrze
sosnowieckiej zwracał uwagę, że antyklerykalizm był jednym z haseł wojującego
ateizmu, który miał przynieść Polsce prawdziwą wolność i dobrobyt. – A co nam
przyniósł? Nie dajmy się zwieść! Hasła antyklerykalne, których realizacja
poprawiłaby rzekomo kondycję, także gospodarczą, naszego kraju, to populizm!
Historia Polski jest tego przykładem. Niech Polak Polakowi będzie bratem! –
apelował ordynariusz sosnowiecki.
11 listopada to dzień, w którym w sposób szczególny dziękujemy za wolność
Ojczyzny oraz modlitwą ogarniamy wszystkich, którzy jej bronili. – Patriotyzm w
czasie pokoju najpełniej wyraża się przez pracę podejmowaną na rzecz dobra
wspólnego, któremu na imię Polska. Ten, kto solidnie wypełnia obowiązki
wynikające z powołania i zawodu, kto jest uczciwy, kto zabiega o dobre imię
kraju, zasługuje na miano patrioty. Tak rozumiało swoją miłość do Ojczyzny wielu
naszych rodaków nawet w czasie zaborów – podkreślał ks. bp Józef Guzdek w
katedrze polowej WP. Na Mszy św. sprawowanej przez ordynariusza polowego obecny
był prezydent RP Bronisław Komorowski.
O tym, że wielką mądrością Narodu jest umiejętność czerpania z przeszłości,
mówił w bazylice garnizonowej św. Elżbiety we Wrocławiu ks. abp Marian
Gołębiewski. Zwracał uwagę, że niektórzy chcieliby usunąć z życia Narodu to, co
jest chrześcijańskie. Przeszkadza im krzyż w miejscach publicznych, ten krzyż, z
którym Naród wędrował przez ponad 1000 lat swojej historii. – Jako ludzie
Kościoła i obywatele Polski nie spodziewamy się żadnych przywilejów, ale nie
pozwolimy się zaszczuć przez kłamliwe oskarżenia pod adresem Kościoła –
akcentował metropolita wrocławski.
Apel o zaprzestanie niszczenia duszy Narodu i jego tradycji popłynął także z
katedry na Wawelu. – Niszczenie bowiem duszy Narodu jest zagrożeniem dla jego
wolności – przestrzegał w czasie Mszy św. za Ojczyznę ks. kard. Stanisław
Dziwisz. – Dzień święta narodowego uświadamia nam bowiem, że aby przetrwać
chwile kryzysu i sporów wewnętrznych, musimy pamiętać o naszej tożsamości i
korzeniach narodowych, z których wyrośliśmy – dodawał metropolita krakowski.

 

Małgorzata Bochenek
Współpraca Marek Zygmunt

drukuj