Wieczny odpoczynek …

Wspomnienia to taka część ludzkiego życia, która nigdy nie umiera. Gdzieś, w zakamarkach domów, pozostanie już na zawsze delikatny zapach babci, która opowiadała piękne bajki na dobranoc. Z sąsiedniego pokoju słychać jak dziadek gra na skrzypcach, które leżą zakurzone na półce, na którą odłożył je ostatni raz – wiele lat temu.

Przypominam sobie te smaki życia, które już nigdy się nie powtórzą. Myślę o ludziach, których już, w tym życiu, nigdy nie zobaczę. To chwila … na co dzień nie ma czasu na spokojne myśli, pełne muzyki i zabaw. Nie ma czasu na wspomnienia kolorów dzieciństwa. Jesteśmy tacy zajęci.

Jasne światło znicza rozświetla zdjęcie wmurowane w kamienną tablicę. Młoda kobieta uśmiecha się do mnie. Jakie miała życie? Kto przychodzi na jej grób? Kto pamięta? Każdy człowiek to osobna historia.

Zaduszki to TEN moment, gdy sięgamy w głąb swoich serc. Nie każdy korzysta z tej możliwości – może powodem jest pędzący świat, natłok obowiązków, powodem może też być smutek, który często towarzyszy wspomnieniom. Jednak brak refleksji w życiu jest brakiem życia. Jeśli nie będziemy pamiętać o bliskich, kto będzie o nas pamiętał?

Często przechodząc obok cmentarza myślę o tajemnicy egzystencji. Wszystko przemija, płynie jak rzeka, która po drodze napotyka na kamienie, urwiska – ale też mija zielone łąki, podziwia dostojne góry, szumi pod rozgwieżdżonym niebem. Gwiazdy mrugają do nas i odbijają się w rzekach naszego ziemskiego pielgrzymowania. Im więcej dajemy z siebie, tym piękniejsi jesteśmy, nasze wody rozlewają się na coraz to nowe obszary i użyźniają glebę ludzkich serc.

Wszystkie te rzeczy daje nam Bóg. Każda chwila szczęścia jest uśmiechem zbliżającym nas do siebie. Gdy patrzę na twarz mojego taty, który wspomina swoich rodziców, widzę takie piękno, którego nikt nie jest w stanie podrobić. To wzruszenie nazywa się miłością. Gdybym tego nie znała, byłabym biedna. Nie wolno pozwolić sobie zapomnieć o ludziach, którzy nas kształtowali, którzy nas kochali i którzy nas przygotowywali do podejmowania dojrzałych decyzji.

Zapalenie tego jednego znicza, położenie tego jednego bukietu kwiatów, powiedzenie tego jednego „Ojcze Nasz…” nie jest sprawą powinności, wypełnienia obowiązku – jest, a raczej powinno być – sprawą miłości.

Błogosławiony Jan Paweł II często mówił nam o tym, czym jest nasze życie. Jedno zdanie szczególnie utkwiło mi w pamięci, a brzmiało tak: „Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się – na próbę.” Czasem o tym zapominamy, a przecież to takie oczywiste, to takie proste i takie – często – niewygodne. Jednak ponad wszystko – to prawda.

 

Urszula Koszarek

drukuj