Rada chce nazwisk pielgrzymów
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chce, by Radio Maryja udostępniło jej
nazwiska i telefony do pielgrzymów, którzy byli świadkami i uczestnikami zajścia
sprowokowanego przez ekipę Polsat News na Jasnej Górze. Tłumaczy to
"rozbieżnościami w ocenie zajść podczas lipcowej pielgrzymki Rodziny Radia
Maryja na Jasną Górę".
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zwróciła się do dyrektora Radia Maryja o.
Tadeusza Rydzyka o podanie ich nazwisk i kontaktu do nich. Chodzi o wydarzenia z
10 lipca. Dziennikarze oskarżyli, jak się później okazało – niesłusznie,
uczestników pielgrzymki o agresję wobec ekipy telewizji Polsat, jej reporterka
Ewa Żarska miała zostać uderzona w twarz. Inaczej sprawę opisują pielgrzymi,
którzy wskazują, że to oni byli ofiarami dziennikarskiej prowokacji. Nie
pozwolono im w spokoju wysłuchać świadectw członków rodzin ofiar katastrofy
smoleńskiej. Jedna z osób odmówiła komentarza, zarzucając ekipie Polsatu, że nie
ma akredytacji. Mężczyzna został kopnięty. Sprawę bada policja w Częstochowie.
Jak poinformowała wczoraj rzecznik Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
Katarzyna Twardowska, do dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka zwróciła się
też o przedstawienie stanowiska nadawcy w tej sprawie oraz opisu całego
wydarzenia.
– Krajowa Rada po uzyskaniu tych informacji spotka się ze wskazanymi przez
dyrektora rozgłośni osobami, aby szczegółowo omówić zaistniałe wydarzenia –
poinformowała Twardowska.
KRRiT podjęła decyzję o spotkaniu się z uczestnikami zajść na pielgrzymce po
tym, jak otrzymała rozbieżne opinie posłów i senatorów na ten temat.
Przypomnijmy, że w opinii sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, wydanej
pod koniec lipca, napisano, iż utrudnianie pracy dziennikarzom godzi w
konstytucyjne normy wolności słowa i prawa do informacji. Z kolei senatorowie z
komisji kultury uznali, że "ekipa Polsatu zakłóciła przebieg pielgrzymkowej Mszy
św. z zastosowaniem przemocy fizycznej wobec jej uczestnika, a następnie
dokonała nieodpowiadającego rzeczywistości przedstawienia przebiegu zdarzenia".
W piśmie skierowanym do szefa KRRiT Jana Dworaka senatorowie wyrazili wolę, by
ten zdyscyplinował "sprawców tego godnego ubolewania nadużycia prawa do
pozyskiwania informacji". Tę opinię komisja przegłosowała głosami PiS.
Rada już 15 lipca, zanim ustaliła fakty, zabrała głos w sprawie zajść na
pielgrzymce. W wydanym wówczas oświadczeniu napisano, że zastosowanie siły wobec
dziennikarzy i tym samym uniemożliwianie im wykonywania pracy jest "nie do
pogodzenia z obowiązującymi w Polsce standardami". Krajowa Rada wydała swoje
stanowisko, zanim ustaliła podstawowe fakty i zrekonstruowała przebieg
zdarzenia.
MWA
