Zasady niejasne, więc można je łamać
Francja i Włochy nie naruszyły zasad Schengen w czasie wiosennego sporu o
25 tys. imigrantów z Tunezji – wynika z raportu opublikowanego wczoraj przez
Komisję Europejską. Organ ten zapowiedział jednak, że w związku z wieloma
niejasnymi punktami tego prawa, które mogą być interpretowane na wiele sposobów,
we wrześniu zaproponuje dodatkowe wzmocnienie mechanizmu kontroli strefy
Schengen.
– Nasze analizy potwierdzają, że kontrole policyjne wprowadzone przez władze
francuskie pozostały zgodne z kodeksem granic Schengen. Na podstawie otrzymanych
informacji nie można stwierdzić, że Francja dokonywała systematycznych kontroli
na wewnętrznej granicy z Włochami [prawo Schengen mówi, że państwa członkowskie
mogą prowadzić jedynie sporadyczne kontrole na granicach wewnętrznych UE –
przyp. red.] – podkreśliła w komunikacie Komisja Europejska. Z kolei komisarz
ds. polityki wewnętrznej Cecilia Malmstroem, mówiąc, iż "z punktu widzenia
formalnego kroki podjęte przez władze Francji i Włoch były zgodne z prawem Unii
Europejskiej", przyznała jednocześnie, że w danym momencie "zasady Schengen
[czyli solidarność i zaufanie między państwami – przyp. red.] nie były w pełni
respektowane". Komisarz podkreśliła też, iż w związku z tym, że wiele punktów
prawa Schengen wciąż pozostaje trudnych do zinterpretowania i niejasnych, trzeba
jak najszybciej zapewnić "wspólną interpretację i wdrażanie" tych zasad. – Żeby
zapewnić zaufanie pomiędzy państwami członkowskimi, strefa Schengen potrzebuje
również mocniejszego systemu oceny i kontroli – podkreśliła cytowana przez PAP
komisarz. Jej rzecznik Michele Cercone dodał, że KE zamierza przedstawić te
propozycje już po wakacjach. – Wiele punktów prawa Schengen wciąż pozostaje
trudnych do zinterpretowania i jest niejasnych, dlatego Komisja zamierza
przedstawić we wrześniu propozycje dotyczące zarządzania Schengen – podkreślił
Cercone, którego cytuje PAP. – Będziemy się starali o to, aby wszyscy
interpretowali w ten sam sposób zasady i system kontroli Schengen (…), a to
może najlepiej być zrobione metodą wspólnotową – dodał.
Zdaniem komisarz Malmstroem, trzeba wyjaśnić też m.in. zasady wydawania
dokumentów podróży osobom, które nie mają takich dokumentów z własnego kraju. –
Obecnie zasady Schengen nie definiują warunków, na jakich państwa członkowskie
mogą wydawać dokumenty podróży imigrantom, którzy takich dokumentów nie
posiadają we własnym kraju. Uważam, że jest to jeden z obszarów, gdzie wytyczne
UE mogłyby przynieść wartość dodaną – oświadczyła komisarz.
KE rozstrzygała w sprawie sporu pomiędzy Francją i Włochami o 25 tys.
imigrantów, którzy przybyli do Włoch z objętej falą protestów Tunezji. Włoski
rząd, bez zgody partnerów z UE, zdecydował się wówczas przyznać im tymczasowe
prawo pobytu w strefie Schengen. Kiedy jednak wielu spośród imigrantów
zapowiedziało, że chce dotrzeć do rodzin we Francji, Paryż ostro zaprotestował
przeciw temu, podkreślając, że ci imigranci byli nielegalni i powinni byli
wrócić do Tunezji. Jednocześnie Francja wzmocniła na swoich granicach kontrole
policyjne, odmawiając prawa wjazdu na swoje terytorium imigrantom posiadającym
włoskie dokumenty.
Marta Ziarnik
