Eksplozja życia
Z dr. Antonim Ziębą, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia
Człowieka, które jest producentem filmu "Od poczęcia: dziecko", rozmawia
Bogusław Rąpała
Film "Od poczęcia: dziecko" pokazuje fenomen początku ludzkiego życia w łonie
matki. Czym różni się on od obrazów o podobnej tematyce?
– Przede wszystkim tym, że zawiera obrazy uzyskane przy zastosowaniu
najnowocześniejszych technik ultrasonografii 3D. Było to możliwe dzięki
współpracy z wybitnymi polskimi ginekologami-położnikami oraz częściowemu
wykorzystaniu krótkiego filmu produkcji amerykańskiej.
Jaka koncepcja przyświecała jego twórcom?
– Uznając najnowsze zdobycze genetyki i medycyny prenatalnej, przedstawiamy
jasno prawdę naukową, wedle której od momentu poczęcia mamy do czynienia z
człowiekiem. Pokazujemy więc, jak wspaniale i pięknie rozwija się dziecko od
poczęcia do narodzin. Trwający zaledwie siedemnaście minut film wywołuje u
widzów nie tylko ciepłe uczucia względem głównego bohatera filmu, ale budzi
podziw i bezwarunkowy szacunek dla fenomenu życia ludzkiego od chwili poczęcia.
Co wywiera największe wrażenie?
– Przypominam sobie fragment filmu, w którym jeden z amerykańskich lekarzy
zwraca uwagę, że w momencie połączenia się komórek płciowych matki i ojca ich
poczęte dziecko dysponuje większą liczbą precyzyjnie zapisanych informacji niż
wszystkie systemy komputerowe Centrum Lotów Kosmicznych NASA na Florydzie. To
jest przykład na to, jak wspaniale rozwija się człowiek od chwili poczęcia i jak
wiele jeszcze czeka nas pracy, aby ten cud dokładnie poznać. Dla mnie moment
poczęcia jest eksplozją życia, jaka następuje w tej pierwszej maleńkiej komórce
o wymiarach zaledwie 0,1 milimetra.
Czy film był kręcony z myślą o jakiejś konkretnej grupie widzów?
– W sposób szczególny skierowany jest do młodzieży szkół średnich i studentów.
Ale powinni go obejrzeć wszyscy, niezależnie od wyznania. Bo choć w filmie nie
ma bezpośrednio mowy o duszy ludzkiej, to gdy oglądam poszczególne sceny,
przychodzi mi na myśl to, co dla nas, ludzi wierzących, jest oczywiste: że w
momencie poczęcia Bóg stwarza nieśmiertelną duszę tego człowieka i ta dusza
będzie żyła całą wieczność. To robi naprawdę ogromne wrażenie i skłania do
refleksji.
Widzowie mają więc być zachwyceni, a nie zszokowani. Czy film porusza temat
aborcji?
– Jest on utrzymany w bardzo pozytywnej tonacji, zarówno pod względem obrazu,
jak i komentarza. W całym filmie nie pada ani razu słowo "aborcja" czy
określenie "przerywanie ciąży". Jak już powiedziałem, ma oddziaływać na widza w
zupełnie inny sposób. Dla mnie osobiście dużym przeżyciem był np. moment, kiedy
na jednej z amerykańskich stron internetowych po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia
USG bliźniąt w łonie matki. Jest to niesamowity obraz. Oczywiście kupiliśmy ten
zapis.
W trakcie prac nad tą produkcją prowadzili Państwo również szereg konsultacji
z wybitnymi specjalistami…
– Konsultantami naukowymi filmu są wspaniali fachowcy. Pomocą służyli nam prof.
dr hab. Bogdan Chazan, wybitny ginekolog-położnik z Warszawy, dr hab. Dorota
Kornas-Biela z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i znany obrońca życia z
Krakowa, pediatra, dr n. med. Rafał Michalik.
Jak Stowarzyszenie zamierza dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców?
– Robimy to m.in. za pośrednictwem mediów takich jak "Nasz Dziennik". Będziemy
również zachęcali do pokazywania naszego filmu nie tylko katechetów czy
nauczycieli wychowania do życia w rodzinie, ale także nauczycieli biologii. Cena
filmu będzie symboliczna, tak by nawet nauczyciel, który nie dysponuje środkami
z budżetu szkoły, mógł go zakupić i przez wiele lat wykorzystywać jako znakomitą
pomoc dydaktyczną w pracy z młodzieżą.
Dziękuję za rozmowę.
